x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale AgK ma momentami taki klimat, jakiego oczekuje po serii fantasy (wyłączajac oczywiście tzw. sceny rozluźniające) i którego już daaawno nie widziałem w anime (ostatnio chyba jedynie w pierwszym odcinku Maou‑sama). Za to plus.
Natomiast haremem bym tego nie nazwał, przynajmniej nie teraz (mangi nie czytam)...
Nie mówię, że pierwszy sezon był wybitny, ale przynajmniej miał jakiś sens i trochę Fate‑owski klimat.
A „dwójka” to totalny, wręcz niesmaczny (nawet jak na japońskie standardy), loli‑fanserwis. A właściwie to ta seria sprawia wrażenie robionej całkowicie na siłę i bez wyraźnego pomysłu.
Odcinanie kuponów nigdy nie było tak oczywiste…
Interesujące jest jak zrealizowano tu „unaukowienie” magii, czyli coś co w sumie rzadko kiedy się udaje. To jak bohaterowie tłumaczą działanie magii z wykorzystaniem CAD‑ów sprawia wrażenie czegoś co ma sens. Sprawia, bo jedank wciąż jest to sci‑fi…
Największym atutem jest tu główny bohater. Wiem że taki omnipotentny bohater wielu ludzi odpycha, ja akurat lubię takich protagonistów (na dodatek takich, którzy ukrywaja swój prawdziwy talent).
Anime niby nie jest niczym nowym (ile to już było magicznych szkół przyszłości), natomiast patrząc na nie mam wrażenie jakbym oglądał coś oryginalnego, świeżego.
Reasumując, ogladanie tej serii po prostu sprawia mi przyjemność i cieszę się, że trwa te 26 odcinków, bo ostatnio coś dużo tych jedenastko- i trzynstkowców…
Re: Trzyma poziom...
Re: Trzyma poziom...
A ty co? Nie masz nic lepszego do roboty tylko łapać ludzi za słówka :P
Idź Pan oglądać jakieś Yowamushi Pedal czy cuś :D
Trzyma poziom...
Re: Coś nowego
Natomiast pierwszy odcinek naprawdę przypominał jakiegoś sima pracy w kolejii, dopiero drugi odcinek dobitnie pokazał, że jednak nie…
Re: Coś nowego
Cofam moje słowa. To nie jest seria obyczajowa typu Silver Spoon. To pełna fanserwisu i abstrakcji seria, która wykorzystuje pociągi, aby przyciągnąć tych paru otaku i tym samym zwiększyć zdeczka oglądalność…
Pomyślmy...
Cóż mogę rzec. Lekka, fanserwiśna i wtórna seria jakich wiele, ale nie jest tak źle, nawet przyjemnie się toto ogląda, oczywiście jeżeli ktoś ma czas i ochotę na n‑tą serię tego typu. Przynajmniej główny bohater jest w miarę ogarnięty.
Na marginesie w PV serii leciał dosyć fajny skoczny kawałek muzyczny, ciekawe czy wykorzystają go w serii…
Re: Zgodnie z przewidywaniami
Szkoda tylko, że nikt wcześniej nie wpadł na taki pomysł, a przynajmniej nie zrealizował go w taki sposób jak w SAO i można mówić, że n motywów już gdzieś tam było, ale tak naprawdę SAO nie ma żadnej konkurencji, bo seria hack// jest jednak czymś innym. Daleki jestem od zaciętego bronienia SAO (już mi przeszło) natomiast swego czasu anime naprawdę trafiło w moje gusta (po okresie długiej posuchy) i tego mu nie zapomnę. Drugi sezon ma juz trochę inne klimaty, mniej mi pasujące, natomiast anime gwarantuje mi pewien poziom rozrywki, na który mogę liczyć.
I nie, dwa pierwsze odcinki nie były nudne jak flaki z olejem…
I dziwię ci się Kamiyan, że tak SAO krytykujesz, bo zachwycałeś się już seriami, które wielu mocno krytykowało za to samo, za co ty krytykujesz SAO. Ja podzielam twoją opinie w wielu kwestiach, natomiast tutaj zaskakują mnie twoje reakcje :)
Re: To jakiś crossover?
Re: Zgodnie z przewidywaniami
Trza to mieć na oku...
Od razu widać jakość w wykonaniu tego anime. Dopracowana grafika, fajna kreska. No i klimat, na który m. in. składa się ciekawa muzyka. Fabuła też wydaje się nietuzinkowa, mamy intrygujące postacie głównych bohaterów, dwie przeciwności (których od razu polubiłem), tylko ta dziewczyna wydaje się nijaka, ale pewnie ma być taką przeciwwagą. Twórcy wzbudzili moją ciekawość, ciekawe czym kierują się bohaterowie i jaki mają cel?
Seria nie wydaje się być nadto sci‑fi, chociaż mamy tajemniczą przeszłość bohaterów (retrospekcje wskazuja na to, że przebywali w jakimś ośrodku zamkniętym) i pewną zagadkową broń.
Naprawdę warto przyjrzeć się temu anime, bo jeśli twórcy utrzymają poziom z pierwszego odcinka, to szykuje się hit.
Brzoskwinka
Fajni zwierzęcy kompanii glównej bohaterki (i tutaj właśnie najlepiej wypada kreska moim skromnym zdaniem).
Niestety, liczyłem na coś więcej…
A od początku ten design postaci wydawał mi się podejrzany.
Nie dziękuję…
Wow
Super muzyka (instrumentalna), krew, rzeźnia, dużo akcji, fajna grafa, mhroczny klimat itd. Znaczy może nie taki mroczny, bo trochę tu za dużo wygłupów (wolałbym żeby było poważniej), ale i tak jest git. Oj miałem od początku na tę serie oko i póki co się nie zawiodłem. W trakcie oglądania pierwszego odcinka zacząłem mieć uczucie deja vu i faktycznie, przypomiało mi się, że czytałem gdzieś parę pierwszych chapterów mangi i myślałem sobie wtedy, że fajne by było z tego anime. No to mam :D
Wiadomo, jest to seria z gatunku „wszystko to już gdzieś było”, ale nawet jeśli jest wtórne, to nigdy nei pogardze takim anime akcji…
SAO II, Akame i ta adaptacjo‑interpretacja mitu o Momotaro to moje trzy „koniki” tego sezonu i jak na razie dwa z ww mnie nie zawiodły…
Coś nowego
RW! z chęcia będe oglądał dalej, choćby z ciekawości jakimiż to motywami uraczą nas twórcy. Katastrofa kolejowa, pociąg z zepsutymi hamulcami, czy może coś innego? Ciekawi mnie też czy seria pójdzie w kierunku rozwoju relacji międzyludzkich, czy raczej standardowo dostaniemy jakiś tam rys sfery uczuciowej i nic pozatym.
Jedyne co mnie zdziwiło w pierwszym odcinku, to czemu nasi bohaterowie nie wezwalali posiłków/powiadomili służb na następnej stacji, bo mogli chyba opisać wygląd napastników. Jedyne wytłumaczenie, to to że jako świeżaki nie znali numerów kontaktowych, a musieli szybko działać…
Pomimo wszelakiej krytyki ze strony wielu fanów japońskiej animacji, SAO jest dla mnie bardzo dobrym anime i mogę się tylko cieszyć na jego kontynuację (nawet jeśli klimaty są juz mniej fantasy). SAO, mimo swoich niedociągnięć, po prostu trafia w moje gusta. No i w końcu można powiedzieć, że trochę rozkręcił modę na MMO anime, co mnie bardzo cieszy :D Trochę przegadny odcinek, ale pewnie bedzie już tylko lepiej. I słyszałem, że następny w kolejności arc jest bardzo fajny…
PS: Fajowski „Główny Zły”...
Re: Wszystko zepsuli
Ech, ale się człowiek zestarzał…
Finish Him
A tak podsumowując: słaby „odprysk” Soul Eater'a, który wogóle nie miał klimatu pierwowzoru. Jako samostanowiąca seria może by przeszła (a czasu z serią mimo wszystko za zmarnowany nie uważam), ale przez sympatię do Soul Eater'a muszę się z Not!-em obejść surowo. Tak jak napisano przede mną, seria jest słaba sama w sobie.
4/10
Re: Boing and Soul
...naciągane 5/10
Re: Dla dzieci?
3/10
PS: W ostatnim odcinku rozbawiło mnie to, że główną tematyką cyklu Atelier jest alchemia, a i tak całą robotę odwałiła czarodziejka bez której by pewnie nie „pyknęli” final boss'a :D:D:D
Mogło być gorzej
Ale tak na serio. Nie wiem co myśleć o zakończeniu, ale zakładam, że drugiego sezonu nie będzie. Myśłałem, że twórcy kliknij: ukryte lekką rączką wyrżną pół obsady, ale jakimś cudem wskrzesili Kazumi, więc nie jest tak źle :/. Ogólnie seria mogła być gorsza, ale myślę, ze jedno słowo ją scharakteryzuje: „sieczka”. Jest to jedna z tych serii, które chyba służą jako promocja mangi (skądinąd dosyć słabej), więc za wiele nie było się co po niej spodziewać. Niemniej nie żałuje czasu z serią spędzonego, ale raczej nie polecę jej nikomu, bo jest za dużo lepszych serii, a za mało czasu, żeby je wszystkie obejrzeć :P