x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
PS: Fatalny ten nowy seiyuu Game Mastera.
Ale zapowiada się spoko, to isekai w moich klimatach. Fakt, znowu tradycyjnie OP bohater co często działa na niekorzyść bo brak wtedy suspensu, ale póki co mi to nie przeszkadza, ot przywykłem już do takiej konwencji. Humor też w porządku, bohater w stylu „robię z siebie głupka”... ale umiarkowanie. A gość ogólnie wydaje się w porządku.
Najlepsze że wogóle olał bym to, gdyby nie przypomniało mi się że kiedyś widziałem trailer i mi się nawet podobał (emisja była chyba opóźniona przez Covida?).
@ZSRRKnight
Duże balony już dużo wcześniej wywołały aferę. A jeszcze ta scena z „kuszeniem” swoimi atutami („przecież jestem kobietą!” – oj Japonio ależ jesteś jeszcze „naiwna”). Oj, ale będzie ogień na MAL‑u…
- momentami straszny montaż i dziwne ujęcia, które czasem działają ale jednak w większości przypadków są po prostu… dziwne
- rushowanie akcji (24 odcinki a wydaje się jakby ich z siekierą ktoś gonił)
- momentami STRASZNE CGI (trochę jak z Overlordem – obie to super wciągające serie kaleczące oczy nadmierną tandetą w postaci CGI, choć Kumo zdecydowanie bardziej jedzie po bandzie pod tym względem).
- problemy z pacie‑ingiem (zwłaszcza przez ten wątek z pupy z ludźmi), szalone skakanie po wątkach (sprawy nie ułatwia skakanie w czasie bo równolegle prowadzone są wątki parę lat wcześniej i później)
Niemniej warto, bo grzechem by było nie znać takiego zwariowanego ale oryginalnego isekaja.
Seria być może doczeka się kontynuacji, bo materiału jest jeszcze sporo. Polecam.
7+/10 (z uwagi na nierówny poziom akcji i grafiki).
A jak po raz piętnasty słyszałem Jokanaan, to myślałem że mnie szlak trafi. Tak, wiem że jestem chamem bez kultury ale taki „teatr” mnie mierzi… zwłaszcza jak Japończycy dorabiają cała tą pseudo‑ideologię i „artyzm”.
Jedynie ED był mega.
Był kliknij: ukryte happy end, szkoda tylko że nie wcisnęli materiału „po latach” jak w mandze, dla innych postaci (pokazali tylko Kota na emeryturze :P), bo myślałem że na tym skupi się ostatni odcinek. No chyba że będzie jeszcze jakiś special…
Bardzo fajna seria przywracająca wiarę w ludzi, mimo że to bajka XD
Tylko ten cliffhanger na końcu aj XD
PS: kliknij: ukryte Pytanko: co stało się z drugą „kotką”? Tą co wkręciła Kakihanę?
Niemniej polecam, bo seria jest dobrze zrobiona (nie spada poniżej poziomu technicznego jaki ma od początku), bardzo inna od tego co zwykle oglądamy jako szeroko pojęte anime i posiada galerie interesujących postaci.
Myślałem że będzie to „wypełniacz” ale była to bardzo sympatyczna i zaskakująco wciągająca seria „o niczym” – ot rok z życia Tempest. No i miała urok tego za co wielu ludzi polubiło Slime a czego brakło w drugim sezonie – ten element slice of life. Takie „wypełniacze” to ja szanuje.
Kolega poprzednik słusznie zauważył że „dziwnie” ogląda się te sympatyczne postaci znając wydarzenia z drugiego sezonu… z drugiej strony tam po pierwsze była inna sytuacja a po drugie… pamiętajmy że to wciąż formalnie „potwory” a serial jest japoński :P
Re: 86 po 7 odcinku
Re: po 6
Re: po 6
Re: po 6
10/10 było na wyrost, kupili mnie jedynie tym smoczym protagiem (który niestety okazał się zbyt przerysowany i wręcz irytujący w swej beznadziejności).
W 5 odcinku dostajemy ciekawy twist (może nie niespodziewany, ale zrealizowany w trzymający w napięciu sposób, byłem mocno zaintrygowany).
Tak więc, zachęcam żeby obejrzeć, bo to całkiem dobra trylogia ze świetną animacją. Nie polecam komuś zaczynać przygody z Fate od tegoż, bo moim zdaniem będzie miał inny obraz serii no i się nie połapie o co tu chodzi. Ja osobiście nie „czuje” tej trylogii. Moją opinię zwalam na mój zakrzywiony obraz czego oczekuje od Fate (preferuje koncepcje serii jako pojedynki samych Heroic Spirits oraz skupienie się na ich interakcjach z ludzkimi bohaterami) i jest to moje osobiste zdanie, ale fakt jest taki że nie podzielam zachwytów nad tym cyklem.
Daje takie 7-/10.
Odc. 4
Tyle teorii spiskowych w jednym odcinku… Rewolucja Francuska, jeszcze więcej znanych nazwisk, zobowiązania Holmesów wobec Korony itp. Ktoś już tu ładnie pojechał. Niemniej ogląda się to ciekawie :)