Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

blob

  • Avatar
    A
    blob 25.10.2015 20:01
    Deja vu?
    Komentarz do recenzji "Rakudai Kishi no Cavalry"
    Haha, rozbraja mnie, że tak jak w Ateriksie i w tej serii mieliśmy dosyć spore  kliknij: ukryte  akurat w odcinku 4. Przypadek?

    Ale to… dobrze! Bo przynajmniej już całkiem wcześnie wychodzi, że to jednak nie  kliknij: ukryte , a serie nawet trzymają poziom. Obie to miłe zaskoczenie, solidne serie akcji z wątkami romantycznymi i całkiem efektownymi walkami (końcowka tej z Cavalry odc 4 była wizualnie zarąbczasta), ale na tę chwilę chyba bardziej skłaniam się w stronę Cavalry, bo jest chyba zdeczka mniej kliszowe (ale tylko troszeczkę mniej :P).

    Tak na marginesie dla zasady obie serie oglądam zawsze jedna po drugiej i tak już zostanie chyba do końca :)
  • Avatar
    blob 18.10.2015 23:08
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Choćby dlatego, że w tamtej serii nie było śniegu :)

    A powiedz mi, może wiesz: będzie tu motyw jak z Hakuoro z pierwszej serii:  kliknij: ukryte ?
  • Avatar
    blob 18.10.2015 22:58
    Komentarz do recenzji "Gakusen Toshi Asterisk"
    Fakt, też mnie ta scena wkurzyła. Trochę żałosne, że wyczekuje „takich scen” w animowanej „bajce” (ile to ja już mam lat?), ale faktycznie jak już stawiają bohaterów w takich sytuacjach to niech chociaż ci bohaterowie zachowują się po męsku…

    Natomiast muszę przyznać, że to i Cavalry (wrzucam do jednego wora jako że są to klony) trzymają pewien poziom, który według mnie wyróżnia je od sterty haremowych miernot (nawet nie wiem czy te serie wogóle są haremówkami, bo akurat „mięta” bohaterów i ich różowych księżniczek w obu przypadkach klaruje się dosyć szybko…). Jak na tego typu serie to są to animce całkiem ciekawe.
  • Avatar
    blob 18.10.2015 22:51
    Re: tcinek 3
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Wreszcie nie moeblob


    Ej Panie co mi jedziesz po nazwisku? ;P

    Natomiast tak z innej beczki bardzo mnie zaskoczyła postać tego generała.  kliknij: ukryte . Zastanawiałem się co niby sprawi, że nasz bohater o tej osobowości „lekkoducha” nagle stanie się taki poważny, a tu takie zaskoczenie :)
  • Avatar
    A
    blob 18.10.2015 12:27
    Komentarz do recenzji "Heavy Object"
    Dialogi między dwójka naszych bohaterów wymiatają. Nawet jeśli seria głupawa, to warto oglądać dla samych tych dialogów :)
  • Avatar
    A
    blob 18.10.2015 11:54
    tcinek 3
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Seria ma parę głupotek fabularnych, ale kurka, jak to się przyjemnie ogląda! Coraz bardziej się zakochuje w tej serii i jej postaciach (a Kokopo rządzi, gonić tego łajzowatego czarodzieja!).

    I może to pierdołka, ale dawno już nie widziałem tak „normalnej” reakcji bohatera na goliznę. Żadnego pokładania się, lania po pyskach itd tylko zwykłe: „No… teraz widzę i co z tego?”.

    PS: Przepiękny ten Ending…
  • Avatar
    A
    blob 17.10.2015 11:15
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
    Drugi odcinek jak dla mnie najbardziej wyróżnił się… drastycznym spadkiem jakości :/

    Tak wiem, nie grafika jest najważniejsza w tego typu seriach, a trzeba przyznać że fabuła dalej mnie ciekawi, ale tak jak chwaliłem pierwszy odcinek za „pełnometrażówkową” grafikę, tak teraz miałem wrażenie, że jeszcze zobaczymy oficjalne przeprosiny od twórców i reedycję odcinka…

    Słabo.
  • Avatar
    blob 14.10.2015 22:11
    Komentarz do recenzji "Valkyrie Drive -Mermaid-"
    Tia widziałem cały odcinek, ale dawno już jakieś anime tak mnie nie odrzuciło. Nawet nie wiem dlaczego, bo zwykle jestem w stanie oglądać nawet bardzo marne ecchi. Ale tę pozycję muszę sobie darować…
  • Avatar
    blob 13.10.2015 23:59
    Re: ktoś mógłby opitolić absurdalną grzywkę Orgi
    Komentarz do recenzji "Kidou Senshi Gundam: Tekketsu no Orphans"
    Myślałem o tym, ale fanserwis jest tu nawet uzasadniony, bo „gołę klaty” wzięły się stąd, że jakieś tam rurki muszą przyczepiać im do pleców, żeby mogli pilotować sprzęty (z racji ogólnego dziadostwa na kombinezony raczej ich nie stać). Ale fakt, przydałoby sie przytyrać :P Albo pomieszakać parę lat na ulicy walcząc o przetrwanie :P

    Seria zapowiada sie naprawdę dobrze. Po ostatnim Gundamowym niewypale (nie jestem jakimś fanem, ale zawsze lubię spojrzeć na serie z tej franczyzy) tutaj może być solidny dramat. Niby dzieci wojny to taka klisza, ale tutaj mamy przynajmniej fajny klimacik…
  • Avatar
    blob 13.10.2015 23:52
    Komentarz do recenzji "Valkyrie Drive -Mermaid-"
    Nie, nie wczytuje się w takie pierdoły, bo czasem to może być złudne. A tutaj nawet kreska zawodzi. Bo nawet jakbym chciał sobie popatrzeć na anime­‑panny to jak zobaczyłem tą obleśną krowę na początku (ta w żółtym bikini) to odpadłem… już nawet niskobudżetowe hentaje mają lepszą grafikę.
  • Avatar
    A
    blob 12.10.2015 23:02
    Komentarz do recenzji "Valkyrie Drive -Mermaid-"
    HAHAHA…

    ...nie…

    Co za gniot, nie spodziewałem się aż takiej beznadzieji. Omijać, nie tykać nawet kijem… może samo zdechnie?
  • Avatar
    blob 12.10.2015 17:00
    Komentarz do recenzji "Gakusen Toshi Asterisk"
    Masakra, ja oglądając Asteriksa (a może to było Kishi?) miałem takie deja vu, że naprawdę myślałem, że włączyłem tą samą serię. Naprawdę, czegoś takiego jeszcze nie widziałem jak długo żyje:
    1. W obu seriach mamy różowowłosą księżniczkę walczącą ogniem.
    2. Bohatera­‑geniusza walczącego mieczem.
    3. W obu mamy scenę z bieganiem porannym.
    4. Chryste, nawet postaci drugoplanowe wydały mi się podobne (siostrzyczka/kumpela z dzieciństwa).
    A to tylko kilka z podobieństw, nawet chara­‑design wydaje mi się podobny…

    Naprawdę, czy to jest jakiś rodzaj zakładu? O to kto zrobi „lepszą” haremówkę o takich samych danych wejściowych?
  • Avatar
    blob 11.10.2015 19:06
    Komentarz do recenzji "Concrete Revolutio: Choujin Gensou"
    Hmm, tak więc ta niechronologiczna konstrukcja anime została zachowana i w drugim odcinku (znowu można mieć problem z połapaniem się o co chodzi, zwłaszcza, że jeden z bohaterów jest nie starzejącym się duchem). Hmmm, to może się źle skończyć…
  • Avatar
    blob 11.10.2015 16:49
    Komentarz do recenzji "Gatchaman CROWDS insight"
    Tak, ale fabuła za bardzo „zeszła” z Gatchamanów kosztem rozwinięcia tej dyskusji…
  • Avatar
    A
    blob 11.10.2015 11:48
    Komentarz do recenzji "Gatchaman CROWDS insight"
    Dobra, po obejrzeniu całości powiem tak, w ogólnym skrócie (opartym o moje osobiste zdanie): jako seria sama w sobie daje do myślenia i trafnie krytykuje dzisiejsze społeczeństwo "@" (małp). W tym jest świetna (m. in dla kogoś kto tak jak ja nie dał się „porwać” fejsbukowo­‑instagramowej rewolucji itd). Autorka recenzji zresztą bardzo ładnie to opisała (gut dżob maj Lejdi!), więc nie będe się zagłębiał. Ale teraz wychodząc na przeciw tym „doskonałym” ocenom serii powiem tak: jako kontynuacja pierwszego (nowego) Gatchamana seria mi się średnio podobała…

    Niektórzy powiedzą, że dobra seria obroni się sama i że nawet jeśli z założenia to kontynuacja, to jeśli sama w sobie jest dobra to fakt bycia sequelem nie powinien wpływać na jej odbiór. A no właśnie u mnie wpływa, bo dla mnie seria jako kontynacja nie spełnia swojej roli. Owszem, gdybym oceniał serię samą w sobie zapewne ocena byłaby wyższa, ale jak juz wspomniałem wcześniej (choć moja opinia od czasu pierwszego odcinka trochę się zmieniła), seria nie jest dobrym sequelem. Dlatego, że Gatchamani zostali tu wykorzystani jako „wymówka” do przestawienia autorskiej wizji/opinii/refleksji twórców. Problem polega na tym, że zamiast Gatchamanów równie dobrze mogli to być Super Sentai itd. Mamy tu po prostu mechanizm wykorzystania motywu superbohaterów jako wymówki do zmierzenia się z problemami dzisiejszego społeczeństwa (vel Batmanowska trylogia Nolana). Dla jednych jest to ok, ale dla fana „komiksowych” superbohaterów takiego jak ja nie jest (mimo, że komiksy też poruszają kwestie psychologiczne/społeczne). Nie, nie chodzi mi o to, że preferuję popkorniasty kicz ponad porządną refleksję, ale czasem po prostu szukam czystej rozrywki a nie „depresji” (człowiek ma ją na co dzień oglądając wiadomości). Pierwszy Gatchaman miał bardzo ciekawego antagonistę z którym walkę uświetniały wszelakie rozterki (i barwność!) głównych bohaterów. W sequelu 3/4 z ekipy Gatchamanów stanowi tło…

    No i właśnie tu dochodzimy do pewnej konkluzji. Czy „franczyza” Gatchamana była potrzebna temu konkretnemu „Insight”? Pewnie tak, bo inaczej nie przyciągnęłaby tylu widzów. Ale w efekcie sami Gatchamani zostali zepchnięci na dalszy plan. Mamy tu „walkę” ideologii, a nie superbohaterów. Gatchamani nie walczą tu ze „złem” ale ze „zjawiskiem” (czy jak kto woli „atmosferą”). Formuła jak najbardziej interesująca, potrzebna i w serii świetnie poprowadzona, ale raz jeszcze powiem: dla mnie to nie „to”, to nie jest dobry sequel…
  • Avatar
    A
    blob 9.10.2015 22:09
    Komentarz do recenzji "Garo -Guren no Tsuki-"
    Po pierwszym odcinku podchodzę do serii z dystansem.

    Po pierwsze ta seria wydaje się nie mieć klimatu pierwszej. W tamtej, choć było trochę komizmu, klimat był jednak mroczniejszy, bardziej przytłaczający. Podchorzący pod dark fantasy. Może to kwestia lokalizacji akcji? Valiante wzorowane na Europie miało bardziej oryginalny klimat niż n­‑ta opowieść dziejąca się w Japonii. Pozatym tutaj widzę trochę za dużo błaznowania, mniej powagi. Postacie nie przypadły mi do gustu: przemądrzała i arogancka niewiasta, bezbarwny główny bohater i jakiś irytujący bachor. Ponadto, o ile w poprzedniczce miały sens, tutaj te hiszpańskie rytmy średnio mi pasują, ale być może jest to nawiązanie do pierwszej serii, bo nawet głosy Zaruby czy Garum się pojawiają.

    Ech, naprawdę ciężko wyrokować, ale póki co seria nie zrobiła na mnie wrażenia. I postacie jakieś mało ciekawe na pierwszy rzut oka i jakoś tak nie czuje „mocy”. Pod koniec pojawia się główny zły, który daje nadzieję, iż może być ciekawie. Ale Mendozę z pierwszej serii (i jego głos!) ciężko będzie pobić…

    PS: Mocno krytykowana zbroja z pierwszej serii, choć mi wizualnie wydaje mi się gorsza, tutaj jest bardziej stonowana więc może uniknie takiej jak tamta krytyki…
  • Avatar
    A
    blob 9.10.2015 18:44
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
    No no, intrygujący kawałek animacji.

    Nie przepadam za kryminałami, ale temu dam szansę, bo wyglada to przednio. Pomijając dopracowaną, płynną i pełną detali grafikę (niczym w pełnometrażówce) ma to to ciekawy klimat. Nawet CGI stoi na wysokim poziomie. I wreszcie dostajemy „poważną”, wręcz filmową serię. Co prawda pierwszy odcinek to głównie smalltalk, ale jak moja poprzedniczka zauważyła, coś tutaj widza wciąga tak, że chce więcej.

    Tak na marginesie seria jest opatrzona jednym z najciekawszych koncepcyjnie i graficznie OP jakie dane mi było zobaczyć, chyba nawet od kiedy oglądam anime. ED też niepowtarzalny…
  • Avatar
    A
    blob 7.10.2015 22:06
    Komentarz do recenzji "Kekkai Sensen"
    Ciekawa, nietuzinkowa i oryginalna seria, której wyraźnie zaszkodził 13 odcinkowy format. Przynajmniej tak to odbieram, po choć na pewno ta pewnego rodzaju dynamika była założeniem serii, to mimo wszystko wydaje mi się iż wszystko działo się zbyt szybko…

    Był potencjał na serię wybitną, a wyszła seria dobra lub nawet bardzo dobra o świetnym klimacie (choć momentami zbyt błazeniarska), ale specyficzna, wymagająca pewnego podejścia i dystansu. Zwariowana, pełna akcji i 180­‑cio stopniowych zmian nastroju (niczym przesławny Cowboy Bebop i nie nie porównuje tych dwóch serii, choć mi osobiście ten sposób prowadzenia serii z „kowbojem” akurat się kojarzy). Na pewno nie pomogła jej też ta niesławna „obsuwa” ostatniego odcinka na której lepiej wyjdzie widz, który dopiero zabierze się za serię i „połknie” ją w całości.

    Polecam, bo uważam, że warto zobaczyć ten swego rodzaju miks japońskiej animacji i amerykańskiej kultury, bo nawet jeśli się nie spodoba, to przynajmniej zobaczy się coś niepowtarzalnego, nawet jak na standardy anime.
  • Avatar
    blob 6.10.2015 01:18
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Albo jest to ich jakieś specyficzne podejście? Może dla nich bardziej się wciąż liczy ręczna grafika? Zauważ jak zwykle dopracowane są rysunki (często w cutscenkach towarzyszą nam jeszcze rysunkowe podobizny bohaterów), albo jak popularne są u nich visual novel. Za to 3D traktują raczej jako narzędzie (żeby ułatwić sobie np. zanimowanie mecha) i często nie przywiązują do niego wagi. Może jest to ich mentalność/świadomy wybór, a nie zacofanie technologiczne? Albo po prostu nie mają kasy :P Ameryki tu pewnie nie odkryłem, ale coś jest na rzeczy…
  • Avatar
    A
    blob 6.10.2015 00:02
    Komentarz do recenzji "Comet Lucifer"
    Eno fajne! Widać, że ktoś sypnął kasą (choćby ta animacja mechów). Zapowiada się na lekką i sympatyczną serię przygodową w bogatej otoczce. Nic więcej się po tym nie spodziewam, ale to dobrze, wystarczy :)
  • Avatar
    blob 5.10.2015 23:25
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Zmartwię was, bo jest to też m.in gra na PS4 więc grafa ewidentnie odstaje (nawet jeśli gra była optymalizowana na PS3 i PSVita). Ciekaw jestem dlaczego japońskie gry tak często odstają grafą od zachodnich (pomijam rzecz jasna AAA jak MGS choć i tu niejednokrotnie widać różnicę). Artystycznie jest nieźle, ale tekstury to zwykle porażka. Nie wczytywałem się, ale pewnie jak zwykle chodzi o kasę (choć japońscy developerzy też chyba przecież groszy nie zarabiają)...
  • Avatar
    A
    blob 5.10.2015 23:19
    Komentarz do recenzji "Concrete Revolutio: Choujin Gensou"
    Who watches the Watchmen?

    Ciekawe, stylowe anime o superbohaterach i ich relacjach z „normalsami”. Niby już tego było w pieruny, ale z racji trochę innej „pastelowej” grafiki i dynamiki akurat ta seria zapowiada się ciekawie. Po pierwszym odcinku wrażenia pozytywne, choć jak to zwykle bywa jesteśmy bombardowani informacjami, które powoli będziemy musieli w następnych odcinkach poskładać do kupy…
  • Avatar
    blob 5.10.2015 01:03
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Mi się też bardziej podobał, ale może to i lepiej, że ten jest taki? Nada to historii pewnie innej perspektywy, a i też ciekawie będzie widzieć jak nasz bohater „dorasta” do roli overlorda/jenerała (no bo chyba tak będzie nie? vel pierwsza seria). Swoją drogą zwierzołaczka wydaje się bardziej charyzmatyczna niż jej odpowiedniczka z pierwszej serii…

    PS: Dla ciekawych intro z gry: [link]. Nie dość że ładne, to można jeszcze podejrzeć trochę czego się będzie można spodziewać. Mam tylko nadzieję, że anime to nie jest „luźna adaptacja”, albo tzw. wymówka do stworzenia jakiegoś głupkowatego spin­‑off'u.
  • Avatar
    A
    blob 5.10.2015 00:55
    Komentarz do recenzji "One-Punch Man"
    Ale fajerwerki!

    Fajnie, że seria nie jest ocenzurowana. Zapowiada się przednia zabawa i odmóżdżacz najwyższej próby :P

    PS: Spoko ED.
  • Avatar
    blob 4.10.2015 22:11
    Komentarz do recenzji "Lance N' Masques"
    Dokładnie moje odczucia.

    Zwykle już z samych zapowiedzi można wyczytać czym dane anime będzie. A skoro wiemy czego się spodziewać, dana rzecz od tego momentu może jedynie pozytywnie zaskoczyć. Tutaj cudów się nie spodziewam, ale już sam fakt, że chce jeszcze spojrzeć na drugi odcinek o czymś świadczy…