Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

blob

  • Avatar
    A
    blob 3.11.2015 20:52
    Komentarz do recenzji "Concrete Revolutio: Choujin Gensou"
    Z przykrością stwierdzam, że seria to po prostu czysty bajzel. Zapowiadało się coś ciekawego, a mamy kolejny kolorowy bełkot. Tego się nie da momentami oglądać…
  • Avatar
    A
    blob 31.10.2015 19:37
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Zaczynam powolutku tracić nadzieję, że w tej serii wydarzy się coś „grubszego”. Przynajmniej nic tego na razie nie zapowiada, bo dostajemy coraz więcej bohaterów i coraz więcej obyczajówki. Trochę szkoda, bo liczyłem, że dostaniemy coś takiego jak pierwsza seria, ale Kamen i tak ogląda się przyjemnie. Haku jest takim zaprzeczeniem standardowego „haremowego” bohatera japońskiej serii, że aż nie mogę wyjść z podziwu (a ilekroć zbywa zaloty jakiejś panny nie mogę powstrzymać się przed lekkim uśmieszkiem).
  • Avatar
    blob 30.10.2015 17:08
    Re: Deja vu?
    Komentarz do recenzji "Rakudai Kishi no Cavalry"
    A kto powiedział, że oglądam z „oficjalnymi” :^P
  • Avatar
    blob 29.10.2015 22:57
    Re: 4
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
    Ja np. obdarzyłem serię dużym kredytem zaufania, bo zasadniczo… nie lubię kryminałów. Ale patrząc po tym w jaką stronę idzie chyba jednak nie obejrzę jej do końca. W ostatnim czasie trochę zmieniłem podejście do anime. Dawniej już raz rozpoczęte anime ciągnąłbym do końca. Tutaj wystarczy jeszcze jeden impuls i będzie drop… co mi się nie podoba? Odnoszę wrażenie, że z czegoś ciekawie się zapowiadajacego dostaniemy głupotkę w stylu „no przecież miała robota który to za nią zrobił!” itp.

    Swoją drogą dziwi mnie fasynacja ta wariatką. Jasne, jest niby genialnym umysłem, ale ja wolałbym jednak nie mieć do czynienia z osobą która ma 7 „osobowości”...
  • Avatar
    A
    blob 28.10.2015 18:17
    Komentarz do recenzji "Garo -Guren no Tsuki-"
    Denerwujący bohaterowie (szczególnie Seimei), wyjątkowo źle dobrana muzyka i zbytnio komediowa otoczka. Ponadto, momentami naprawdę tandetnie to wygląda (np. walka z tymi Horrorami z „nochalami” w 3 odcinku). To Garo nie przestaje mnie rozczarowywać. Jedynie klimat trochę ratuje sytuacje (przypomina mi troszkę serie w stylu Mononoke/Ayakashi itp), ale to nie wystarczy. Dam temu jeszcze szansę, ale muszę się zmuszać żeby to ogladać…
  • Avatar
    A
    blob 27.10.2015 17:46
    Komentarz do recenzji "One-Punch Man"
    Oj zdajsie, że się „piniążki” kończą bo czwarty odcinek już kłuł lekko w oczy słabszą jakością…
  • Avatar
    A
    blob 26.10.2015 19:05
    Komentarz do recenzji "Lance N' Masques"
    Nie, czas skończyć to katowanie… Dziwię się sobie, że tak uparcie brnąłem do 4 odcinka, zamiast drop­‑nąć to od razu.

    Seria jest przreażająco infantylna i głupiutka. Ale to nie jest „głupotka” w stylu słabych serii ecchi. To bardziej przypomina serię dla 5­‑cio latków (zresztą w mniej więcej takim wieku jest jedna z bohaterek). Ale ja najbardziej głowię się nad tym do kogo ta seria właściwie jest kierowana? Dla dzieci? Mamy krew… Dla fanów loli? Grafa jest tak brzydka, a fanserwisu (wiecie o czym mówię) tak mało, że nie znajdą oni tu nic dla siebie. Ciągnąłem to bo liczyłem, że coś się ruszy (OP dawał nadzieję), ale na razie mamy akcję tak przerażająco schematyczną i zwyczajnie nudną, że aż dziw bierze, że ktoś na takie coś daje kase. Po co takie coś robić, powiedźcie mi?
  • Avatar
    blob 25.10.2015 20:08
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Fakt, jest chyba trochę lżejsza niż pierwsza seria (acz tak dobrze nie pamiętam), ale nie przesadzałbym z tym „w stronę komedii”. Seria jest po prostu „lekka” i o ile bardzo przyjemnie mi się ją ogląda (głównie ze względu na bohaterów Haku, a szczególnie Kaon są przesympatyczni), o tyle jednak liczę na jakąś „grubszą” akcję. Mam tylko nadzieję, że „dziać” zacznie się niedługo bo im czasu braknie (25 odcinków może być mało, szczególnie patrząc przez pryzmat liczby zaprezentowanych w OP postaci). Na razie jest dosyć obyczajowo (mimo okazjonalnych scen akcji), ale seria wygląda na przemyślaną i tworzoną konsekwentnie, a nie na hurra.

    Swoją drogą, przyznam że motyw z Ukonem mnie zagiął, jakoś nie zwróciłem uwagi na podobieństwa :P
  • Avatar
    A
    blob 25.10.2015 20:01
    Deja vu?
    Komentarz do recenzji "Rakudai Kishi no Cavalry"
    Haha, rozbraja mnie, że tak jak w Ateriksie i w tej serii mieliśmy dosyć spore  kliknij: ukryte  akurat w odcinku 4. Przypadek?

    Ale to… dobrze! Bo przynajmniej już całkiem wcześnie wychodzi, że to jednak nie  kliknij: ukryte , a serie nawet trzymają poziom. Obie to miłe zaskoczenie, solidne serie akcji z wątkami romantycznymi i całkiem efektownymi walkami (końcowka tej z Cavalry odc 4 była wizualnie zarąbczasta), ale na tę chwilę chyba bardziej skłaniam się w stronę Cavalry, bo jest chyba zdeczka mniej kliszowe (ale tylko troszeczkę mniej :P).

    Tak na marginesie dla zasady obie serie oglądam zawsze jedna po drugiej i tak już zostanie chyba do końca :)
  • Avatar
    blob 18.10.2015 23:08
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Choćby dlatego, że w tamtej serii nie było śniegu :)

    A powiedz mi, może wiesz: będzie tu motyw jak z Hakuoro z pierwszej serii:  kliknij: ukryte ?
  • Avatar
    blob 18.10.2015 22:58
    Komentarz do recenzji "Gakusen Toshi Asterisk"
    Fakt, też mnie ta scena wkurzyła. Trochę żałosne, że wyczekuje „takich scen” w animowanej „bajce” (ile to ja już mam lat?), ale faktycznie jak już stawiają bohaterów w takich sytuacjach to niech chociaż ci bohaterowie zachowują się po męsku…

    Natomiast muszę przyznać, że to i Cavalry (wrzucam do jednego wora jako że są to klony) trzymają pewien poziom, który według mnie wyróżnia je od sterty haremowych miernot (nawet nie wiem czy te serie wogóle są haremówkami, bo akurat „mięta” bohaterów i ich różowych księżniczek w obu przypadkach klaruje się dosyć szybko…). Jak na tego typu serie to są to animce całkiem ciekawe.
  • Avatar
    blob 18.10.2015 22:51
    Re: tcinek 3
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Wreszcie nie moeblob


    Ej Panie co mi jedziesz po nazwisku? ;P

    Natomiast tak z innej beczki bardzo mnie zaskoczyła postać tego generała.  kliknij: ukryte . Zastanawiałem się co niby sprawi, że nasz bohater o tej osobowości „lekkoducha” nagle stanie się taki poważny, a tu takie zaskoczenie :)
  • Avatar
    A
    blob 18.10.2015 12:27
    Komentarz do recenzji "Heavy Object"
    Dialogi między dwójka naszych bohaterów wymiatają. Nawet jeśli seria głupawa, to warto oglądać dla samych tych dialogów :)
  • Avatar
    A
    blob 18.10.2015 11:54
    tcinek 3
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Seria ma parę głupotek fabularnych, ale kurka, jak to się przyjemnie ogląda! Coraz bardziej się zakochuje w tej serii i jej postaciach (a Kokopo rządzi, gonić tego łajzowatego czarodzieja!).

    I może to pierdołka, ale dawno już nie widziałem tak „normalnej” reakcji bohatera na goliznę. Żadnego pokładania się, lania po pyskach itd tylko zwykłe: „No… teraz widzę i co z tego?”.

    PS: Przepiękny ten Ending…
  • Avatar
    A
    blob 17.10.2015 11:15
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
    Drugi odcinek jak dla mnie najbardziej wyróżnił się… drastycznym spadkiem jakości :/

    Tak wiem, nie grafika jest najważniejsza w tego typu seriach, a trzeba przyznać że fabuła dalej mnie ciekawi, ale tak jak chwaliłem pierwszy odcinek za „pełnometrażówkową” grafikę, tak teraz miałem wrażenie, że jeszcze zobaczymy oficjalne przeprosiny od twórców i reedycję odcinka…

    Słabo.
  • Avatar
    blob 14.10.2015 22:11
    Komentarz do recenzji "Valkyrie Drive -Mermaid-"
    Tia widziałem cały odcinek, ale dawno już jakieś anime tak mnie nie odrzuciło. Nawet nie wiem dlaczego, bo zwykle jestem w stanie oglądać nawet bardzo marne ecchi. Ale tę pozycję muszę sobie darować…
  • Avatar
    blob 13.10.2015 23:59
    Re: ktoś mógłby opitolić absurdalną grzywkę Orgi
    Komentarz do recenzji "Kidou Senshi Gundam: Tekketsu no Orphans"
    Myślałem o tym, ale fanserwis jest tu nawet uzasadniony, bo „gołę klaty” wzięły się stąd, że jakieś tam rurki muszą przyczepiać im do pleców, żeby mogli pilotować sprzęty (z racji ogólnego dziadostwa na kombinezony raczej ich nie stać). Ale fakt, przydałoby sie przytyrać :P Albo pomieszakać parę lat na ulicy walcząc o przetrwanie :P

    Seria zapowiada sie naprawdę dobrze. Po ostatnim Gundamowym niewypale (nie jestem jakimś fanem, ale zawsze lubię spojrzeć na serie z tej franczyzy) tutaj może być solidny dramat. Niby dzieci wojny to taka klisza, ale tutaj mamy przynajmniej fajny klimacik…
  • Avatar
    blob 13.10.2015 23:52
    Komentarz do recenzji "Valkyrie Drive -Mermaid-"
    Nie, nie wczytuje się w takie pierdoły, bo czasem to może być złudne. A tutaj nawet kreska zawodzi. Bo nawet jakbym chciał sobie popatrzeć na anime­‑panny to jak zobaczyłem tą obleśną krowę na początku (ta w żółtym bikini) to odpadłem… już nawet niskobudżetowe hentaje mają lepszą grafikę.
  • Avatar
    A
    blob 12.10.2015 23:02
    Komentarz do recenzji "Valkyrie Drive -Mermaid-"
    HAHAHA…

    ...nie…

    Co za gniot, nie spodziewałem się aż takiej beznadzieji. Omijać, nie tykać nawet kijem… może samo zdechnie?
  • Avatar
    blob 12.10.2015 17:00
    Komentarz do recenzji "Gakusen Toshi Asterisk"
    Masakra, ja oglądając Asteriksa (a może to było Kishi?) miałem takie deja vu, że naprawdę myślałem, że włączyłem tą samą serię. Naprawdę, czegoś takiego jeszcze nie widziałem jak długo żyje:
    1. W obu seriach mamy różowowłosą księżniczkę walczącą ogniem.
    2. Bohatera­‑geniusza walczącego mieczem.
    3. W obu mamy scenę z bieganiem porannym.
    4. Chryste, nawet postaci drugoplanowe wydały mi się podobne (siostrzyczka/kumpela z dzieciństwa).
    A to tylko kilka z podobieństw, nawet chara­‑design wydaje mi się podobny…

    Naprawdę, czy to jest jakiś rodzaj zakładu? O to kto zrobi „lepszą” haremówkę o takich samych danych wejściowych?
  • Avatar
    blob 11.10.2015 19:06
    Komentarz do recenzji "Concrete Revolutio: Choujin Gensou"
    Hmm, tak więc ta niechronologiczna konstrukcja anime została zachowana i w drugim odcinku (znowu można mieć problem z połapaniem się o co chodzi, zwłaszcza, że jeden z bohaterów jest nie starzejącym się duchem). Hmmm, to może się źle skończyć…
  • Avatar
    blob 11.10.2015 16:49
    Komentarz do recenzji "Gatchaman CROWDS insight"
    Tak, ale fabuła za bardzo „zeszła” z Gatchamanów kosztem rozwinięcia tej dyskusji…
  • Avatar
    A
    blob 11.10.2015 11:48
    Komentarz do recenzji "Gatchaman CROWDS insight"
    Dobra, po obejrzeniu całości powiem tak, w ogólnym skrócie (opartym o moje osobiste zdanie): jako seria sama w sobie daje do myślenia i trafnie krytykuje dzisiejsze społeczeństwo "@" (małp). W tym jest świetna (m. in dla kogoś kto tak jak ja nie dał się „porwać” fejsbukowo­‑instagramowej rewolucji itd). Autorka recenzji zresztą bardzo ładnie to opisała (gut dżob maj Lejdi!), więc nie będe się zagłębiał. Ale teraz wychodząc na przeciw tym „doskonałym” ocenom serii powiem tak: jako kontynuacja pierwszego (nowego) Gatchamana seria mi się średnio podobała…

    Niektórzy powiedzą, że dobra seria obroni się sama i że nawet jeśli z założenia to kontynuacja, to jeśli sama w sobie jest dobra to fakt bycia sequelem nie powinien wpływać na jej odbiór. A no właśnie u mnie wpływa, bo dla mnie seria jako kontynacja nie spełnia swojej roli. Owszem, gdybym oceniał serię samą w sobie zapewne ocena byłaby wyższa, ale jak juz wspomniałem wcześniej (choć moja opinia od czasu pierwszego odcinka trochę się zmieniła), seria nie jest dobrym sequelem. Dlatego, że Gatchamani zostali tu wykorzystani jako „wymówka” do przestawienia autorskiej wizji/opinii/refleksji twórców. Problem polega na tym, że zamiast Gatchamanów równie dobrze mogli to być Super Sentai itd. Mamy tu po prostu mechanizm wykorzystania motywu superbohaterów jako wymówki do zmierzenia się z problemami dzisiejszego społeczeństwa (vel Batmanowska trylogia Nolana). Dla jednych jest to ok, ale dla fana „komiksowych” superbohaterów takiego jak ja nie jest (mimo, że komiksy też poruszają kwestie psychologiczne/społeczne). Nie, nie chodzi mi o to, że preferuję popkorniasty kicz ponad porządną refleksję, ale czasem po prostu szukam czystej rozrywki a nie „depresji” (człowiek ma ją na co dzień oglądając wiadomości). Pierwszy Gatchaman miał bardzo ciekawego antagonistę z którym walkę uświetniały wszelakie rozterki (i barwność!) głównych bohaterów. W sequelu 3/4 z ekipy Gatchamanów stanowi tło…

    No i właśnie tu dochodzimy do pewnej konkluzji. Czy „franczyza” Gatchamana była potrzebna temu konkretnemu „Insight”? Pewnie tak, bo inaczej nie przyciągnęłaby tylu widzów. Ale w efekcie sami Gatchamani zostali zepchnięci na dalszy plan. Mamy tu „walkę” ideologii, a nie superbohaterów. Gatchamani nie walczą tu ze „złem” ale ze „zjawiskiem” (czy jak kto woli „atmosferą”). Formuła jak najbardziej interesująca, potrzebna i w serii świetnie poprowadzona, ale raz jeszcze powiem: dla mnie to nie „to”, to nie jest dobry sequel…
  • Avatar
    A
    blob 9.10.2015 22:09
    Komentarz do recenzji "Garo -Guren no Tsuki-"
    Po pierwszym odcinku podchodzę do serii z dystansem.

    Po pierwsze ta seria wydaje się nie mieć klimatu pierwszej. W tamtej, choć było trochę komizmu, klimat był jednak mroczniejszy, bardziej przytłaczający. Podchorzący pod dark fantasy. Może to kwestia lokalizacji akcji? Valiante wzorowane na Europie miało bardziej oryginalny klimat niż n­‑ta opowieść dziejąca się w Japonii. Pozatym tutaj widzę trochę za dużo błaznowania, mniej powagi. Postacie nie przypadły mi do gustu: przemądrzała i arogancka niewiasta, bezbarwny główny bohater i jakiś irytujący bachor. Ponadto, o ile w poprzedniczce miały sens, tutaj te hiszpańskie rytmy średnio mi pasują, ale być może jest to nawiązanie do pierwszej serii, bo nawet głosy Zaruby czy Garum się pojawiają.

    Ech, naprawdę ciężko wyrokować, ale póki co seria nie zrobiła na mnie wrażenia. I postacie jakieś mało ciekawe na pierwszy rzut oka i jakoś tak nie czuje „mocy”. Pod koniec pojawia się główny zły, który daje nadzieję, iż może być ciekawie. Ale Mendozę z pierwszej serii (i jego głos!) ciężko będzie pobić…

    PS: Mocno krytykowana zbroja z pierwszej serii, choć mi wizualnie wydaje mi się gorsza, tutaj jest bardziej stonowana więc może uniknie takiej jak tamta krytyki…
  • Avatar
    A
    blob 9.10.2015 18:44
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
    No no, intrygujący kawałek animacji.

    Nie przepadam za kryminałami, ale temu dam szansę, bo wyglada to przednio. Pomijając dopracowaną, płynną i pełną detali grafikę (niczym w pełnometrażówce) ma to to ciekawy klimat. Nawet CGI stoi na wysokim poziomie. I wreszcie dostajemy „poważną”, wręcz filmową serię. Co prawda pierwszy odcinek to głównie smalltalk, ale jak moja poprzedniczka zauważyła, coś tutaj widza wciąga tak, że chce więcej.

    Tak na marginesie seria jest opatrzona jednym z najciekawszych koncepcyjnie i graficznie OP jakie dane mi było zobaczyć, chyba nawet od kiedy oglądam anime. ED też niepowtarzalny…