Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

blob

  • Avatar
    blob 24.03.2016 23:27
    Re: Koniec.
    Komentarz do recenzji "Miasto beze mnie"
    Muszę przyznać, że mam bardzo podobne odczucia jak ty, więc nawet nie muszę pisać swojej recenzji :P

    W moim przypadku tylko ocena trochę inna bo 7/10 z minimalną możliwością naciągnięcia na 8.

    Dla mnie problemem była zbyt „słaba” intryga, widoczna kompresja serii (mimo, że nie czytałem mangi, ale wiem że np. że nie przedstawiono za dobrze motywów mordercy, a w mandze to jest wyjaśnione podobno) i kilka scen, które mnie wkurzyły/rozczarowały.

    Ale fajnie, że tak zgrabnie pozamykali wszystko, rzadko się to w anime zdarza ostatnio…
  • Avatar
    A
    blob 20.03.2016 22:34
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Ostatnie odcinki powinny zadowolić nawet tych co narzekali na wolne tempo tego anime, bo dzieje się sporo. I nawet lekki spadek poziomu grafiki mi nie przeszkadza. Jednak nasz największy wróg nadchodzi… czyli ekonomia. Seria ma tylko 12 odcinków i już się kończy. Oby miała kontynuację…
  • Avatar
    blob 11.03.2016 20:58
    Re: Odcinek 10 ha!
    Komentarz do recenzji "Miasto beze mnie"
    Niestety obawiałem się takiego obrotu spraw. Serio, za wiele thrillerów i kryminałów nie oglądam, bo nie jestem fanem tych gatunków, ale wydaje mi się, że łatwo było się domyslić , że  kliknij: ukryte . Ale niestety oczekiwania jak zwykle były za duże. Seria ma naprawdę dobre momenty (np kiedy Kayo popłakała się przy śniadaniu,  kliknij: ukryte ), ale motyw z mordercą akurat zawiódł. Ale jak już wspomniałem dla mnie w sumie większym zawodem to jest Satoru…
  • Avatar
    blob 10.03.2016 21:40
    Re: Odcinek 10 ha!
    Komentarz do recenzji "Miasto beze mnie"
    Nie chce być przemądrzały, ale skoro moja pierwotna teoria bardzo szybko upadła,  kliknij: ukryte  to stało się dla mnie oczywistym, kto będzie zabójcą jak tylko go zobaczyłem. Tym samym, choć anime fajne, to motyw oklepany i trochę się zawiodłem, zwłaszcza postacią Satoru, który ciagle daje się wykiwać :P
  • Avatar
    blob 8.03.2016 00:04
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Eee, chyba przesadzasz… jeśli to jest partactwo to dawać mi więcej takich partactw :)

    Źle przyjęte? Mimo malkontenctwa wydaje mi się iż Grimgar jest dosyć ciepło przyjęty… ale może mi się tylko wydaje :P

    Chociaż zgodzę się z tobą w jednym, bo dało mi się to akurat we znaki w ostatnim odcinku. Ilość scen „bez sensu” faktycznie trochę już zaczyna przekraczać pewną minimalną granicę. Bo akurat kręcenie się po mieście w rytm muzyczki juz było i to z parę razy. Po raz pierwszy odczułem, że te 5 minut mogli trochę lepiej spożytkować. Ale co tam, w przypadku tego anime nastawiłem się na co innego i w tym sensie jest to realizowane zgodnie z mymi oczekiwaniami…

    Zdania bowiem nie zmienię. Seria jest dla mnie świeża. Jest to inne spojrzenie na ten gatunek. Dla niektórych niestrawne, ale na szczęście świat jest kolorowy i każdy znajdzie w nim coś dla siebie :P
  • Avatar
    blob 7.03.2016 18:32
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Mi właśnie podoba się ten koncept. Autorzy założyli sobie taki, jakże inny od wielu fantasy anime i chwała im za to.

    Jak widać jednak taka kontrowersyjna decyzja o konstrukcji anime przynosi jej zwolenników jak i przeciwnków…
  • Avatar
    A
    blob 5.03.2016 13:05
    Odc. 21
    Komentarz do recenzji "Kidou Senshi Gundam: Tekketsu no Orphans"
    Kurcze jest to jednak dobra seria w starym stylu. Gdy tu jakaś postać ginie stoi za tym odpowiednie budowanie u widza sympatii do niej. Nie inaczej było w tym przypadku…
  • Avatar
    blob 25.02.2016 00:21
    Re: odcinek 8
    Komentarz do recenzji "Musaigen no Phantom World"
    Znakomita anegdota, aż dziw że chce ci się tak rozpisywać, ale widać cienkie anime u niektórych potrafi wywołać pokaźną wenę (vel recenzja Testament Burst na Tanuku :P).

    Ale fakt seria zaczyna być coraz bardziej słaba. Co z tego, że technicznie wygląda fajnie (no w końcu KyoAni) skoro mamy epizodyczność i zarazem brak nawet kiełków fabuły oraz jak zwykle łajzowatego i bohatera…

    A jeśli chodzi o ośmiornicę to pamiętaj że japońce mają w nosie inne religie…
  • Avatar
    A
    blob 22.02.2016 17:42
    Komentarz do recenzji "Ajin"
    Grafa niby przeszkadza, ale szybko się o tym zapomina bo akcja jest zwarta, a sceny walk wyglądają zaskakująco dobrze. Solidna seria akcji.
  • Avatar
    blob 18.02.2016 22:10
    Komentarz do recenzji "Diabolik Lovers More, Blood"
    Nie neguje acz współczuje :P

    Po prostu pytałem z ciekawości, no ale co kto lubi…
  • Avatar
    A
    blob 17.02.2016 00:09
    Komentarz do recenzji "Diabolik Lovers More, Blood"
    Ło Matko, że wam się chce na Tanuki recenzować takie gnioty… rozumiem intencje, pisarski obowiązek, chęć wyżycia się, potrzebę poznęcania się nad czymś czy inne bla bla, ale serio, takie animce omija się z daleka, bo wiadomo, że są po prostu słabe. Co więcej, zakładam że typowy czytelnik Tanuki takiej serii nawet nie tyknie, bo wie czym to śmierdzi…

    Oczywiście że nie potępiam inicjatywy, ale myślę sobie iż tyle fajnych serii czeka na publikację recenzji (i się pewnie nie doczeka)...
  • Avatar
    A
    blob 15.02.2016 23:34
    Odc. 19
    Komentarz do recenzji "Kidou Senshi Gundam: Tekketsu no Orphans"
    Uff, już myślałem, że mi  kliknij: ukryte . Na szczęście skończyło się na strachu :P
  • Avatar
    blob 14.02.2016 21:52
    Re: Seria dla namłodszych
    Komentarz do recenzji "Musaigen no Phantom World"
    No weź, co trzecie anime tak właśnie wygląda :P
  • Avatar
    blob 14.02.2016 21:44
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    No i to jest sedno sprawy. Gra to gra, w grze rozwlekłe budowanie relacji między postacami zazwyczaj wychodzi, w anime niepotrzebnie zabiło tempo akcji. Czekanie z odcinka na odcinek aż wreszcie coś „ruszy” skutecznie zabiło we mnie entuzjazm. Zresztą bądźmy szczerzy, co ta błazenada wniosła? Jakoś potrójnych serduszek nad głowami żeńskich (męskich też?) postaci nie widzę jak na nie „klikniesz”, jeśli wiecie o czym mówię…

    No i najgorsze jest to, że jak zwykle braknie czasu i będziemy mieli rushowaną końcówkę…
  • Avatar
    blob 14.02.2016 12:18
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    W sumie nie. „Perfekcyjna” postać też pogrążyła niejedno anime czy inne dzieło. Niestety w przypadku Utawarerumono mam inne podejście. Od tego typu serii oczekuje bohatera przynajmniej takiego jak Hakuoro (nawet jeśli oznaczałoby to kalkę pierwszej serii), albo przynajmniej ciekawego. A Haku nawet nie jest „pospolity”. Haku z każdym kolejnym odcinkiem udowadnia mi, że ciekawy nie jest. Po prostu.

    Wychodzi na to że już chyba lepiej by dla mnie było jakby głównym bohaterem był Oshutoru…
  • Avatar
    A
    blob 13.02.2016 23:49
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Niestety, to na co z początku przymykałem oko zaczyna mnie coraz bardziej wkurzać. Haku jest lansowany na bohatera typu „nie wiem co w nim jest takiego, ale ludzie lgną do niego jak ćmy do lampy”. Tyle, że im dalej w las tym ciemniej i mnie jako główny bohater zaczyna on coraz bardziej drażnić. Cały czas czekam na jakieś jego „momenty”, ale jego brak charyzmy, flegmatyczność i nijakość zaczynają mi już doskwierać. Po prostu brak tu wiarygodności, bo ludzie pokroju Haku po prostu z natury nie przyciągają do siebie innych ludzi, a otaczanie go na siłę tą całą ekipą „nakama” odbiera serii wiarygodności. Autorzy wciskają nam na siłę założenie, że Haku jest kimś wyjątkowym i choć próbuje, to jakoś nie potrafię się tego doszukać poza oczywistością, że „bo tak chcieli scenarzyści”. Nie wiem co twórcy próbują nam sprzedać… Jeśli jest to jakiś element układanki, to szacun… jeśli nie, to słabo. Dodatkowo seria bombarduje nas ciągłymi gagami. Byłoby to zapewne ok, gdyby nie fakt, że jest tego za dużo. Serii, w której jeśli już dzieje się akcja to jest ona poważna po prostu nie przystoi takie żąglowanie nastrojem, w tych ilościach. Przynajmniej ja czegoś takiego nie akceptuję.

    Nie, nie mówię że seria jest zła. Ogląda mi się ją przyjemnie. Po prostu nie podoba mi się momentami jej konwencja. A może po prostu za dużo sobie po niej obiecywałem po pierwszej serii?
  • Avatar
    blob 8.02.2016 18:34
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    @Nick
    Świetnie napisane. Sam bym chyba tego lepiej nie wystukał :)

    A jeszcze dodam @Koogie apropos lootu. Według mnie akurat zgrabnie jest to w serii przedstawione. Loot nie „wypada” z potworów tylko to jakieś trudniej dostępne przedmioty, które są wymieniane w mieście np. ząb rzadkiego zwierzęcia w naszyjniku goblina. Jeśli mówimy o realizmie, to dam przykład: czemu skóry wapiti w Ameryce były tak cenione w 18 wieku, skoro to tylko skóra ze zwierzęcia? Odpowiem: bo ciężko je było zdobyć. I o ile z goblinów mamy bibeloty (stąd dosyć niska cena), to i tak są coś warte, bo tak jak 18­‑to wieczny arystokrata nie „zrobi” sobie futra, tak Wieśniak A nie pójdzie do lasu, żeby sobie zdobyć naszyjnik z rzadkich zębów kotołaka. Woli zapłacić. A jeśli chodzi o bronie z potworów: może są na tyle prymitywne/nieporęczne/zawodne, że ludzie nie mieliby z nich pożytku?

    Słuchaj, przedstawiasz solidne argumenty, ale tak jak Nick wspomniał, te argumenty raczej oparte są o twoje wyobrażenie o serii niż o to o czym ona faktycznie jest. Seria to faktycznie hybryda i moim zdaniem bardzo dobra… w te 4 odcinki zrobiła więcej dla mojej imersji w świecie, niż SaO przez dwa sezony (a żeby było jasne SaO mi się podobało). Też mam myśli w stylu „a czemu tak, a nie inaczej”, ale seria na tyle mi się podoba, że o tym nie myślę za długo…
  • Avatar
    blob 7.02.2016 20:45
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Fakt, serii prędzej czy później przydałby sie jakiś „power­‑up”. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że po prostu „kibicuje” bohaterom, bo bardzo lubię historię od zera do bohatera, ale nie w sensie shounenowym (bo to było by zbyt łatwe :P), dlatego chcę żeby coś od życia dostali. Fajnie by było jakby na którymś etapie historii zaczęli dokonywać rzeczy wielkich (oczywiście „tempo” ich rozwoju powinno być racjonalne). Jednak jeżeli takiego swoistego „przebudzenia” nie będzie to też nie będę narzekał, bo Grimgar ogląda mi się przednio.

    Nie mogę się natomiast zgodzić z twoimi zarzutami do tej serii. Zacznimy od tego, że przystajesz przy „zasady świata MMO”. A skąd my właściwie wiemy, że to jest świat MMO? Wiemy tylko, że „normalne” nastolatki trafiły do świata fantasy. Mechanika świata jest umowna, jak w każdym japońskim anime fantasy (bo z 90% czerpie z gier). W średniowieczu ludzie też się skrzykiwali w cechy (gildie/party) btw. Zresztą moim zdaniem nie ma co się czepiać mechaniki świata, bo nie o tym jest ta historia. Historia jest o przetrwaniu w takim świecie i relacjach między postaciami. Czemu nie znajdą sobie innej roboty jest trochę poruszone w najnowszym odcinku, na razie bohaterowie stwierdzili, że będę ciągnąć wózek. To trochę tak jak ze zmianą pracy: niby g*wniana, ale dopóki nie będziesz miał pewności iż możesz pozwolić sobie na zmianę, nie zwolnisz się z niej (no chyba, że puszczą ci nerwy…). Bohaterowie są zagubieni, zaczęli od tego i będą przy tym trwać, bo boją się zmian (albo coś podświadomie każe im to robić, tego jeszcze nie wiemy…). Zresztą umówmy się, to trochę by było tak jakby zrobić film o podboju dzikiej Ameryki, w którym traperzy postanawiają zostać ogrodnikami. W sensie autorzy opowiadają historię o grupie „adventurers”, więc nie będą opowiadać o tym jak zostają kucharzami czy kelnerkami (nawet jeśli miałoby to być tylko chwilowe zajęcie). A to, że seria tak schizofrenicznie operuje tonem? No cóż, życie nie idzie jak po sznurku, czasem dramat może zdarzyć się już na początku drogi…

    Jeśli o mnie chodzi, jak już wspominałem wcześniej, w serii urzekło mnie co innego. Mi właśnie podoba się ta niby­‑slicowa konwencja. Bohaterowie zachowują się naprawdę realistycznie, albo przynajmniej tak, że to co się z nimi dzieje do mnie przemawia. Ot w ostatnim odcinku mieliśmy scenę lekkiego zbliżenia dwójki bohaterów, która bardzo mi się podobała. Była naturalna, wręcz chwytajaca za serce. Jakaż to jest miła odmiana od lwiej części anime fantasy w których na ogół mamy głupawki czy sceny a la komedyjki, a o takich relacjach między postaciami jak w Grimgar nie ma mowy.

    Dla mnie Grimgar jest czymś zaskakującym. To „zwykła” historia fantasy, którą oglądam z większym zaangażowaniem (i przemawia do mnei bardziej) niż w niejednym anime mającym więcej „fajerwerków”...

    Ja zostanę do końca. Nie dlatego, że jest to „brutalniejsza” wizja świata fantasy. Zostanę dlatego, że przez tę parę odcinków losy tych bohaterów stały się dla mnie nieobojętne. W takim stopniu, którego już dawno nie doświadczyłem w serii fantasy…
  • Avatar
    blob 4.02.2016 00:13
    Komentarz do recenzji "Schwarzesmarken"
    Oj tak, moja mama czy babcia wspominają, że to co jest teraz to popierdóły. -25 stopni i zaspy na 1 metr były na porządku dziennym za PRL­‑u… Zresztą pamiętam jeszcze jak za bajtla (czyli nie tak znowu dawno) razem z ojcem zbudowaliśmy całkiem spory fort z lodowo­‑śniegowych cegieł, który trzymał się chyba ze 3 miesiące…
  • Avatar
    blob 4.02.2016 00:08
    Komentarz do recenzji "Schwarzesmarken"
    Naukowo ci tego nie wytłumaczę bo nie wiem, ale wydaje mi się, że chodzi o ich wspólną historię (Oś zła – zawsze to jakis związek historyczny :P) i język. Japończycy mają bzika na punkcie różnych języków obcych, a zwłaszcza angielskiego i niemieckiego. Jesli chodzi o niemiecki to chyba najlepiej widać to w animcach z lat 90­‑tych…
  • Avatar
    blob 3.02.2016 00:22
    Re: Skromne zapytanie do znawców niemczyzny...
    Komentarz do recenzji "Schwarzesmarken"
    Jeśli pytasz na poważnie to tytuł oznacza bodaj „czarny znak/logo/symbol”. Chodzi o tę czarną trupią czachę która jest symbolem naszego Batalionu 666…
  • Avatar
    blob 3.02.2016 00:11
    Komentarz do recenzji "Schwarzesmarken"
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    blob 3.02.2016 00:04
    Komentarz do recenzji "Schwarzesmarken"
    Seria należy do uniwersum Muv­‑Luv. Nie wiem czemu pominęli jakieś wprowadzenie np. w serii Muv­‑Luv Alternative: Total Eclipse jest wytłumaczone skąd wzięły się Beta itd. Wydaje mi się, że seria jest stworzona głównie dla fanów. No i niemieckie motywy to już wystarczająca zachęta dla wielu widzów z Japonii. Dla nas z kolei dodatkowym smaczkiem jest, że sporo akcji dzieje się na terytorium Polski (swoją drogą wydaje się iż Japończycy zaczynają nas coraz bardziej zauważać :P).

    Seria do wybitnych nie należy, ale mam pewien sentyment do Eclipse więc i to oglądam. Nawet podoba mi się ten ciężki klimat (oczywiście nie uwzględniając wesołkowatch „barely­‑legal” cycatek) dzieł z tego uniwersum…
  • Avatar
    A
    blob 2.02.2016 23:50
    Komentarz do recenzji "Schwarzesmarken"
    No cóż, zwykle w jakiejś wizji świata X zastanawiam się (i pewnie nie tylko ja) „a gdzie w tym wszystkim jest Polska?”. No to proszę: syf, kiła i mogiła :P Ech… no! Ale chociaż geograficznie dobrze ogarnęli Pomorze i nazwy poprawnie nawet wymawiają :P
  • Avatar
    A
    blob 1.02.2016 01:08
    Komentarz do recenzji "Dimension W"
    Każdy kolejny odcinek udowadnia mi jak dobrze seria jest zrobiona. Choć na razie mamy po prostu dobre anime akcji, to jakość wykonania jest wysokiej próby (oczywiście jak na serię tv). Podoba mi się zwłaszcza warstwa muzyczna, klimat i postacie dwójki naszych bohaterów. Razem z Boku dake i Grimgarem to jedna z moich ulubionych serii tej zimy :)