Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

blob

  • Avatar
    blob 3.02.2018 00:34
    Komentarz do recenzji "Hakata Tonkotsu Ramens"
    Znaczy wiesz nie chodzi mi o jego motywację. Chodzi mi o sens tej postaci w serii. Nie czepiam się z powodu jakiś uprzedzeń , przebierańcy nie są niczym nowym anime. Po prostu po tym jakimi kliszami seria operuje w związku z tą postacią (scena z jazda na barana w 4 odc. może być dobrym przykładem kliszy damsko­‑męskiej w anime) to zdaje się sugerować, że albo tylko płeć się tu nie zgadza albo chyba tylko Lin upiera się, że jest inaczej… sorry no nie chcę tu wchodzić na drażliwe tematy, ale na razie nie widzę „co autor miał na myśli”. W skrócie: „po co?”.

    A może za bardzo się w wgłębiam. Może autor chciał być oryginalny, pobawić się trochę konwencją. Na razie po prostu nie widzę więcej przesłanek uzasadniających taką konwencję.
  • Avatar
    blob 2.02.2018 22:52
    Komentarz do recenzji "Overlord II"
    Oczywiście, że tak! Znaczy dla mnie cały Overlord jest świetny, ale ten wątek wyjątkowo mi się podoba, bowiem realizuje w sobie tyle motywów fantasy które uwielbiam oglądać w anime.

    Ja jestem pełen podziwu, że tylko w paru odcinkach udało im się zawrzeć historię postaci, które potrafiły sobie zaskarbić moją sympatię (choć bądźmy szczerzy wątek już trochę znałem z wcześniejszych „oględzin” mangi). I mimo krótkości arcu wcale nie czuje się aby było to rushowane…

    Ach no i ta demonstracja siły Nazarick! Właśnie za to kocham tę serię, bohater jest taki OP!

    A dla narzekającego kolegi powyżej pragnę zauważyć, że wątek ten ma w sobie także wiele sensu z punktu widzenia historii: Ains ma szansę realizować eksperyment powiązany z pacyfikacją (zamiast destrukcji) innych grup/krajów (co zapewne będzie niezbędne z punktu widzenia jego ambitnych planów podbojów) a także, co sam przyznaje, przy okazji rozwijają się kompetencje jego podwładnych. Nie widzisz tu pewnej logiki, elementów budowy imperium krok po kroku (co Ains skrzętnie realizuje)? A my jako widzowie dostajemy ponadto szansę zobaczenia siły Nazarick w pełnej okazałości, na trochę większą skalę iż ubicie jednej psychopatki czy sekty (co de facto było tylko pokazem siły samego Ainsa, a nie jego świty). Całość podlana takim stężeniem zarąbistych tropse­‑ów fantasy (barghesty w anime? a myślałem że drakolisze to już było coś!), że geek fantasy może umrzeć ze szczęścia! Dla innych to może głupoty prosto z typowych rpg­‑ów, ja czekałem całe wieki na takie anime!
  • Avatar
    A
    blob 2.02.2018 21:53
    Komentarz do recenzji "Hakata Tonkotsu Ramens"
    Zachęcony pozytywnymi opiniami postanowiłem dać tej serii jeszcze jedną szansę i…

    Muszę przyznać, że należało jej się. Może wciąż nie jest to seria którą da się oglądać bez przymrużenia oka na widoczne niedoskonałości, ale trzeba przyznać, że z premedytacją lub też zupełnym przypadkiem, anime bawi się pewnymi schematami/konwencjami. Np. to że postacie nie silą się na jakieś podchody tylko odkrywają od razu wszystkie karty itd. Albo, że pogodny Banba  kliknij: ukryte . To anime nie zaskakuje, ale realizuje swoje pomysły w sposób, który ogląda się z satysfakcją. No i podoba mi się fakt, że tenże Banba ma tylu (konkretnych) sojuszników.

    Wciąż nie mogę zrozumieć pewnych rozwiązań fabularnych jak np. dziwny fetysz Lina i jego sens dla historii, wydaje mi się że i tak pełni rolę kobiety w tej historii, więc po co ta farsa, żeby pasował do  kliknij: ukryte ? Bo widzę, że przed Baseballem w tej serii nie uciekniemy… No ale cóż, Japonia to dziwny kraj.
  • Avatar
    A
    blob 1.02.2018 21:11
    Komentarz do recenzji "Godzilla"
    Godzilla – Kaijuu Wakusei

    Zakończenie pozostało otwarte, ale później doczytałem, że jest to pierwsza część trylogii.

    Nie jestem jakimś wielkim fanem Godzilli, ale oglądało się to dosyć przyjemnie (mimo iż przez cały film generalnie Ludzkość jest w dosyć marnym położeniu). Jest to projekt Toho i oficjalnie 30 film w cyklu, pierwszy animowany.

    Muszę przyznać, że sama wizja świata  kliknij: ukryte  jest dosyć sensownie przedstawiona, mimo iż jest to oczywiście sci­‑fi.

    Fakt postacie są dosyć nijakie, a wykorzystanie CGI jak dla mnie średnie, niemniej może i rzucę okiem na kontynuację gdy już się pojawi.
  • Avatar
    blob 27.01.2018 23:08
    Komentarz do recenzji "Violet Evergarden"
    Fakt, zostałem gdzieś wprowadzony w błąd. Wygląda na to że seria nie była tworzona we współpracy, tylko Netflix pozyskał prawa do jej emisji.

    Devilman był dobry, a za udane dzieło uważam też animowaną Castlevanię. Podobno Netflix ma aktualnie około 30 oryginalnych anime w produkcji, z czego kojarzę np. B the Beginning.

    Ale rozumiem obawy. Zbytnie zamerykanizowanie anime może nie wyjść gatunkowi na dobre… lepszą współpracą byłyby tu „amerykańskie pieniądze” i japońskie anime :P
  • Avatar
    blob 27.01.2018 11:50
    Komentarz do recenzji "Violet Evergarden"
    Ja osobiście mam odczucia, że to anime próbuje wydusić z siebie coś głębszego, a póki co dostajemy melodramat na poziomie średniawych romansów historycznych (a la adaptacje książek na Romance TV) okraszonych ładną grafiką. Znaczy no nie wiem czy można nazwać to romansem, bo główna bohaterka wzdycha do  kliknij: ukryte .

    Mało wiarygodne dla mnie jest to, że bohaterka w miarę normalnie funkcjonująca w społeczeństwie (w sensie potrafiąca wchodzić w interakcje z ludźmi) ma taką jakby na siłę włożoną blokadę emocjonalną  kliknij: ukryte . Jako bohaterka Violet jest próbą przedstawienia pewnej idei, zamysłu, a nie postacią „z krwi i kości”, gdyż owa „blokada” wydaje się być mało wiarygodna.

    Pytanie brzmi tylko, czy opłaca się tworzyć tak kosztowny projekt (bo nikt mi nie powie, że tu nie poszło dużo 'surowców') żeby pokazać historię bez polotu. To już lepiej zrobić remake jakiegoś sprawdzonego dzieła sprzed lat (co Netflix też ostatnio robi). Z drugiej strony nie powiem żeby mi się to oglądało źle, a historia może się jeszcze rozkręci.

    Mnie w przypadku VE cieszy fakt, gdyż widać tu już tego zalążki, że połączenie japońskiego przemysłu anime i budżetu Netflixa może nam w przyszłości dać naprawdę super anime.
  • Avatar
    A
    blob 23.01.2018 20:00
    Po odcinku 3 mogę powiedzieć tylko, że...
    Komentarz do recenzji "Overlord II"
    ...to anime jest spełnieniem marzeń geeka fantasy!
  • Avatar
    A
    blob 22.01.2018 00:04
    Komentarz do recenzji "Hakumei to Mikochi"
    Okeeej, epizod czy raczej krótka wstawka o Sen była bardzo dziwna. Tak jakoś zupełnie nie pasuje mi do serii i czemu wstawili to jakoś tak ni z gruchy ni pietruchy?
  • Avatar
    A
    blob 20.01.2018 19:12
    Komentarz do recenzji "Dies Irae"
    Ktoś wie kiedy kolejne odcinki/następny sezon?
  • Avatar
    blob 16.01.2018 21:23
    Komentarz do recenzji "Overlord II"
    Najpierw muszą się ugadać żeby się móc tłuc :P
  • Avatar
    blob 16.01.2018 19:58
    Komentarz do recenzji "Overlord II"
    Dla mnie to gwóźdź programu. Więc niech ciągnie się jak najdłużej :)
  • Avatar
    blob 15.01.2018 00:53
    Komentarz do recenzji "Nanatsu no Taizai: Imashime no Fukkatsu"
    [link]

    (Sorry, skasowało mi się)
  • Avatar
    blob 15.01.2018 00:53
    Komentarz do recenzji "Nanatsu no Taizai: Imashime no Fukkatsu"
    Nikodemsky napisał(a):
    Nie rozumiem tylko po co wprowadzali skalę atrybutów – czy moda na RPG w anime musi dopaść już wszystko?


    Może to odpowie na twoje pytanie…
  • Avatar
    blob 14.01.2018 20:53
    Komentarz do recenzji "Beatless"
    No ale są też plusy. Nowelka na której jest oparta seria jest skończona, a pomijając sztampowe haremy, mamy tu przemyconych kilka interesujących pomysłów. Część wygląda na niedaleką przyszłość jak autonomiczne samochody, w pełni zautomatyzowane kasy (nie mylić z bezobsługowymi), internet rzeczy itd. A część trochę dalsza jak cargo które jest jednocześnie mini centrum dowodzenia z robotami, czy wreszcie same hIE. Tak fantastyka naukowa w wersji light, czyli tak jak wspomniano w zapowiedzi na Tanuki.

    Może jest to przykład czegoś, gdzie autor chciał przemycić coś swojego, ale musiał to ubrać w typowe schematy (haremy, cycate laski itd) żeby przyciągnąć większą widownię?

    Tak czy siak ja dam temu szansę…
  • Avatar
    blob 14.01.2018 13:55
    Komentarz do recenzji "Hakata Tonkotsu Ramens"
    Cholewa, no właśnie chciałem to porównać do Durarara!! tylko nie mogłem tego ubrać w słowa. Chodzi o tą całą „stylówę”, muzykę i stylizację.

    A akurat Bungou Stray Dogs nie było takie złe, przynajmniej wydaje mi się lepsze niż to.
  • Avatar
    A
    blob 14.01.2018 13:17
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    Hmm, miałem skreślić jako kolejna seria o mechach i ich pilotach (koniecznie nastolatki), ale wygląda to lepiej niż myślałem. Może sleeper sezonu, kto wie?

    Styl wydawał mi się znajomy (styl animacji, mechy rysowane jakby 'żyły' itepe) no więc doczytałem, że stoi za tym koleś od Gurren Lagann. A to in plus :)
  • Avatar
    blob 13.01.2018 20:30
    Komentarz do recenzji "Death March kara Hajimaru Isekai Kyousoukyoku"
    No niby tak. Jedyna subtelna różnica polega na tym, że przynajmniej tutaj jego OP­‑ness w miarę sensownie wyjaśnili: po prostu rozwalił dużą grupę mobów lvl 50 co dało mu tonę exp­‑a i lootu mówiac językiem graczy. Mamy takie rzeczy w MMORPG, np. lvl. 100 boost w World of Warcraft. Bohater też jest 30 latkiem, więc jest bardziej wiarygodny a świat opiera się na zasadach z RPG, a nie jak w Isekai wa Smartphone, że bohater dostaję jakąś moc, bo tak pasowało scenarzystom…

    Spodziewam się przynajmniej solidniaka. Isekai wa Smartphone wkurzył nawet mnie, fana wykoksionych protagonistów, bo był po prostu słaby. Może tu będzie lepiej?
  • Avatar
    A
    blob 13.01.2018 20:17
    Komentarz do recenzji "Hakata Tonkotsu Ramens"
    Słabe to. Od razu czuć, że seria sili się na bycie czymś więcej, ale nie bardzo jej to wychodzi… albo to po prostu słaba adaptacja, bo light novel na której jest oparta rzekomo wygrała główną nagrodę 20 edycji Dangeki w kategorii LN.

    Miasto zabójców wychodzi wręcz komicznie, mamy „perełki” typu Red Rum („murder” wspak). No i jeszcze to chamskie przemycanie treści związanych z baseballem na każdym kroku. Niech zgadnę, autor jest fanem tego sportu? A grafa wygląda jakby seria była robiona w pośpiechu. Nie bardzo też rozumiem sens cross­‑dressera, który zapewne będzie partnerem (partnerką?) protagonisty. Całą serię będziemy oglądać suchary nawiązujące do mylenia go z kobietą? Zwykła tsunedere nie wystarczyła, chcieli być więc oryginalni?

    Nie dzięki, dropik…
  • Avatar
    blob 13.01.2018 12:25
    Komentarz do recenzji "Hakyuu Houshin Engi"
    Widzisz ja nie drążyłem tematu, nawet nie wiedziałem że jest manga (a może wiedziałem, ale zapomniałem). Przy serii z 1999 odnosiłem wrażenie, że jest szarpana, ale wtedy byłem dzieckiem więc aż tak nie zwracałem na nieścisłości uwagi. W ogóle nie wiedziałem, albo nie pamiętam jeśli było to wspomniane, że Taikobo jest człowiekiem wytrenowanym na Konron. Zawsze myślałem, że jest mistrzem (tyle, że specyficznym) i czymś w rodzaju niebianina, stąd mój lekki zawód. Liczyło się, że w tych czasach odkrywałem mangę i anime (jak wiele rówieśników) i człowiek się wszystkim podniecał.

    Teraz dostajemy remake więc szkoda, że nie wykorzystują szansy, żeby zrobić porządną adaptację. Może seria nigdy nie była na tyle znana żeby uzasadnić porządne podejście do tematu? W sensie, że może podeszli do tego na zasadzie „zrobimy jak zrobimy, może odpali może nie”. Oczywiście trzeba dać temu jeszcze szansę, ale pierwsze wrażenie trochę słabe.
  • Avatar
    blob 13.01.2018 00:32
    Komentarz do recenzji "Hakyuu Houshin Engi"
    O ile pierwsza adaptacja pominęła pewne wątki, tutaj zaczęło się chronologicznie (chyba): zlecenie misji przez mistrza, Taikobo dostaje hipcia i broń, jest tez trochę o świecie no i o przeszłości Taikobo (dzieciństwo i motywacja). Spotyka Shinkouhyou i 'wymieniają uprzejmości'. Następnie scena w pałacu która nie dość, że była słabo zrealizowana, to pokazała Taikobo w bardzo złym świetle wdg mnie: naiwny, bezmyślny i bezsilny.
  • Avatar
    blob 12.01.2018 22:20
    Komentarz do recenzji "Ousama Game: The Animation"
    przedstawiający (...) valar morghulis


    10/10 :D

    Jeśli chodzi o mnie, to chyba w życiu nie zaliczyłem szybszego dropa, a potrafię zaniżać wymagania oj potrafię.

    Tak czy siak tak szybki drop niestety nie uprawnia mnie do nadania temu oceny.
  • Avatar
    A
    blob 12.01.2018 22:15
    Komentarz do recenzji "Hakyuu Houshin Engi"
    Hmm no i nie wiem co mam sądzić.

    Wydaje mi się, że rozszerzyli oryginalną adaptację o nowe wątki, te z mangi. Pokazali przeszłość Taikobo, jak pierwszy raz spotkał niektóre postacie, ale… no właśnie. Zepsuło mi to trochę odbiór tego bohatera, głownie scena z Dakki. Z jednej strony pokazali jego ludzkie oblicze, motywacje i mylny osąd. Fajnie, ale ta  kliknij: ukryte . Rozumiem, że to miał być punkt zwrotny, ale dla mnie był niepotrzebny. I o ile serii z 1999 za dobrze nie pamiętam, to wydaje mi się, że Taikobo był bardziej zaradny, racjonalny. Nawet jeśli kierował się emocjami, czuć było od niego taką aurę, że wie co robi, nawet jeśli się zgrywał. No nic, skoro tak było w mandze to wina raczej autora nie adaptacji. Od tego momentu może wróci stary dobry Taikobo.

    Jeśli chodzi o samo anime jest ok. Grafa solidna (ładne tła, zwłaszcza krajobrazy rodem z Chin). Zawiódł mnie jedynie OP, myślałem że dostaniemy remake charakterystycznego i melodyjnego oryginału, a dostaliśmy jakąś łatwą do zapomnienia lupaninę…
  • Avatar
    A
    blob 12.01.2018 00:44
    Komentarz do recenzji "Violet Evergarden"
    Robi wrażenie. Poziom jak z kinówki, niesamowita dbałość o detale. Mimo, że mamy fikcyjne krainy, to realizm świata wydaje się spory.

    Pytanie tylko o czym będzie seria? Wojna się skończyła, bohaterce pozostały wspomnienia. No i teraz pytanie, bo nawet jeśli oglądanie serii wydaje się być póki co czystą przyjemnością to jeżeli nie będzie się w niej nic działo, to może się ona znudzić. Nie oczekuje tu wartkiej akcji, ale same okruchy życia mogą nie wystarczyć.
  • Avatar
    A
    blob 11.01.2018 20:01
    Komentarz do recenzji "Devilman: Crybaby"
    Fajne. Krwawe, bezkompromisowe, szczere do bólu. Grafika może z początku przerazić, ale szybko się można do niej przyzwyczaić. Pod koniec animatorzy już w ogóle dają czadu, takiej epickiej kakofonii już dawno nie widziałem.

    To samo z muzyką. Po seansie ciężko mi sobie wyobrazić serię bez niej.

    Na koniec dopowiem że faktycznie przydałyby się ze 2 odcinki więcej.

    PS: Fabularnie ta seria chyba najbardziej nawiązuje do filmu z 2004 roku co nie?
  • Avatar
    A
    blob 9.01.2018 20:50
    Komentarz do recenzji "Overlord II"
    Wincyj!