x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Odc. 9
A Liz jest perfect :D
Ale anime ma to do siebie że nawet jak manga jest mega sztampowa, to wizualnie/klimatycznie jest to momentami uczta. Np. walka z Ichibe czy Senjumaru kliknij: ukryte lub Ichigo z Ishidą wyszły bardzo fajnie.
Re: Po 4 odcinku
Ale nie wiem, motyw z mlekiem „od żony” Balana za każdym razem mnie konsternuje xD
Twórca serii wymyślił to sobie jak w jakimś słabo zeskalowanym RPG‑u…
Re: Za dużo, za długo
Zgadzam się że Subaru jest irytujący, ale im dłużej oglądam tym bardziej akceptuję że ideą tej postaci jest pokazać trochę takiego „normika” w świecie OP potworów. Gdyby był wymiataczem w stylu shounen cała konwencja nie miałaby sensu bo rozpykywałby np. Sin Archbishopów swoją magią. Jego bombastyczna natura może być też wynikiem cope‑owania z faktem, że co chwila przeżywa jakieś traumy albo tortury, w obecnym sezonie widać że jednak to nie są przelewki kliknij: ukryte duszenie kolczastym łańcuchem lub przecięcie na pół to jednak nie przelewki :P. Pomyśl sobie jak się czujesz w momencie gdy nagle zrywasz się z koszmaru gdzie np. stało ci się coś niedobrego i jeszcze to tak trochę odczuwasz np. w formie fantomowego bólu – Subaru przeżywa zwielokrotnienie tego :D. Zresztą jego mam w tyłku, mnie najbardziej w Re: Zero obchodzą barwne postacie, klimat, worldbuidling no i sama koncepcja że możemy oglądać pewne wydarzenia z kilku różnych perspektyw (super wygląda to np. w 2 odcinku tego sezonu) na zasadzie „co by było gdyby”. To bardzo fajna konwencja dająca różnym postaciom głębi.
W tym kontekście niestety to co mnie wkurza to ten 1‑roczny gap. Może był on potrzebny innym postaciom żeby posunąć do przodu pewne wydarzenia, ale odnoszę wrażenie że w przypadku Subaru był on bardzo „superficial” – po prostu nie czuje że ta postać zrobiła jakikolwiek progres, ani osobisty, ani w relacjach z innymi (może jedynie Beako).
Re: ep1
PS: Gdyby nie moc Subaru to nieraz ginąłby w naprawdę randomowy sposób jak na protaga.
Mamy ciekawą konstrukcję świata (wiele odniesień do muzyki poważnej) i klimat (muzyka!), nawet fajne postaci i dosyć dojrzałą fabułę, ale jednocześnie jest tu tyle bełkotu i niedomówień, filozofowania, idiotycznego nazewnictwa (i jeszcze je tak podkreślają jakby to było super istotne dla fabuły a nie jest) i momentów wtf? Cała seria sprawia wrażenie takiej ezoterycznej, jakby twórcy chcieli żeby miała pełno niedomówień, ale jest to zdecydowany przerost formy nad treścią, bo to w gruncie rzeczy prosty akcyjniak. Nawet kończy się tak z pupy że do tej pory jestem w szoku że 10 odcinek był na razie ostatnim (byłem pewien że seria jeszcze potrwa a tu się skończyła :P). Co prawda wygląda że dostaniemy kolejny sezon, ale ten skończył się tak jakby ktoś przyszedł i kazał zamknąć przedstawienie…
Nie dziwię się hype‑owi, to naprawdę dobra, bardzo ładnie animowana seria, ciekawa nawet jeśli nie lubisz dramatów. W sumie obecne odcinki to trochę nawet takie fantasy :P
Nie mówię, to ma potencjał, ale mi po prostu nie siadło.
Pomijam że nic nie pamiętam z pierwszego sezonu, to twórcy kompletnie nie ułatwili mi przypomnienia sobie tego. Rzucają cię w jakąś randomową scenę, totalnie nie zachęcając do oglądania dalej. Zamiast dać jakąś zajawkę co będzie się działo, to wprowadzają jakiś zestaw totalnie nowych postaci. Nawet jeśli ten sezon ma potencjał i „rozkręca się” to mnie nie kupił tym pierwszym odcinkiem.
Btw zauważyłem że choć są popularne, to adaptacje manhwy dostają z reguły lichą animacje, chyba tylko Solo Leveling się pozytywnie tu wyróżnia.
Choć teraz już za dobrze nie pamiętam dlaczego to po pierwszym sezonie miałem dosyć pozytywne odczucia. Ale tak sobie próbowałem przypomnieć czy ta seria była fajna i… nie mogłem sobie przypomnieć xD. Leci drop.
Re: 8
Walki w DS nie są przeciągnięte, nie zgadzam się z tobą i ja akurat nie lubię tej formuły walk która tobie się podoba (szybki cios, wręcz nie trawię tego) – seria ma bardzo nieregularne odcinkowo arci i potrafi bardzo dobrze balansować między długością i „trudnością” walk. I nie wiem skąd poczucie że są rozciągnięte? Najdłuższa „czysta” walka do tej pory trwała chyba 3 odcinki, odcinki mają jeszcze retrospektywy a w Sword Village arc mieliśmy jeszcze 2 równoległe pojedynki). Z pewnymi wyjątkami DS dobrze pokazuje dysproporcje między demonami a „ograniczonymi” fizycznie ludźmi (choćby to że człowiek nigdy nie wygra walki rozciągniętej w czasie z demonem, chyba że nastanie świt) Z mojej perspektywy to jedna z najlepszych battle‑shounen (o ile tak to można kwalifikować) i antagoniści zostają w pamięci (też fajnie że pokazuję przeszłość większości z Upper Moon).
DS to po prostu średniak z którego wyciągnięto maksimum w widowiskowy sposób.
Generalnie ja mam dużą sympatię do tej serii dlatego jestem nieobiektywny, ale przyznaję że ma ona wybitny talent do śrubowania stawki oraz napięcia (w sensie wydarzeń fabularnych) po czym gasi je krótkim pojedynkiem albo „uber OP atakiem”. No nie wychodzi to najlepiej niekiedy. Niech skupia się na tym co wychodzi jej najlepiej czyli to o czym wspomniałem wyżej oraz relacjami między postaciami.
Re: 8
Zgadzam się że sezon był nudnawy, ale też pewnie trochę chcieli zrobić fanserwis, dać odpowiednio dużo czasu każdemu Hashirze kliknij: ukryte bo i tak wiemy że większość z nich zostanie wyrżnięta.
Nie rozumiem czemu niektórzy się tak nad tym pastwią że to średni shounen (koniec końców shouneny to głupotki) – to nie przestępstwo być fabularnie średniakiem, a ta seria zrobiła więcej dla promocji japońskiej animacji i mangi niż niejedna inna (manga obecnie zdominowała np. sprzedaż w USA, a DS króluje na listach bestsellerów), a przy okazji pokazał miejsce „Zachodniemu” przemysłowi komiksowemu który obecnie osiągnął dno i ludzie się od niego odwrócili bo nie zapewnia ludziom ROZRYWKI, tylko co najwyżej niesamowite pokłady żenady.
PS: Żeby nie było ja też uważam że przegięli z tym kliknij: ukryte wejściem Muzana, ale w sumie nie zrobili nic nowego – on zawsze „kradnie show” jak się pojawia.
Kaijuu nr 8 to seria dopracowana i nawet jeśli sama historia nie ma jakiejś większej głębi, to jest na tyle angażująca przez postacie i wydarzenia że człowiek śledzi ją z zainteresowaniem. Nie muszę chyba mówić że animacja walk, muzyka czy tła stoją na najwyższym poziomie. Czasem jest śmiesznie czasem pompatycznie. Imo można się jedynie czepiać „jajowatych” twarzy wielu postaci, bo stoją trochę w kontraście z resztą kreski.
Anime które można spokojnie polecać jako „wizytówka” japońskiej animacji w kategorii „akcyjniak”. Mam nadzieje że będzie drugi sezon, ale biorąc pod uwagę że manga chyba się już kończy to jest to realne.
PS: Czy tylko mi ojciec Kikoru kojarzy się z Hohenheimem z FMA?