Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

blob

  • Avatar
    blob 30.03.2013 20:51
    Re: skąd się wzioł ten akki
    Komentarz do recenzji "Shin Sekai Yori"
    Hehe, Anglia może być dobrym przykładem. Chyba nawet padły tam jakieś „niechlubne” rekordy :P

    PS: kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    blob 30.03.2013 00:39
    Szkoda...
    Komentarz do recenzji "Maoyuu Maou Yuusha"
    Mocno zmarnowany potencjał. Za krótkie, za szybko, za dużo na raz. Jedne wątki urywane, drugie tylko sporadycznie nakreślone. Nie chodzi o to, że seria jest niezrozumiała. Po prostu wygląda to jak recap serii, a nie właściwa rzecz. Sprawy nie poprawia fakt (ale to już raczej kwestia autora Maoyuu), że dzięki głównej bohaterce w parę lat mamy ok. 300 lat rozwoju szeroko pojętej cywilizacji europejskiej (bo na takiej jest głównie wzorowany świat Maoyuu). Taki rozwój rolnictwa, ekonomii i sztuki wojennej itd w parę lat jest mimo wszystko chyba przesadzony, bo, o ile łatwiej jest wynalazek po prostu pokazać niż go wynajdywać przez kilkanaście lat, to już nie jestem pewien, czy społeczeńswto średniowieczne by to tak wszystko szybko „łyknęło”, ale może się mylę. Dodatkowo, po 12 odcinkach, które spokojnie mogły być 24 odcinkami, zapowiada się drugi sezon, gdyż finał serii właściwie nic nie zamyka.

    Szkoda, bo naprawdę liczyłem na te serię. Ma wszystko czego dobra seria fantasy może potrzebować: w miarę fajne postaci, ciekawą grafikę, trochę walk i dramatu, kiełkującą miłosć (choć od początku już „nakierunkowaną”), klimat i muzykę, uniwersum i nawet rozbudowane „strony konfliktu” w postaci kilkunastu ludzkich i demonicznych państw (razem z ich przywódcami/arystokratami/intrygantami), a nawet ciekawy jak na fantasy meta­‑pomysł fabularny: za pomocą technologii, ideii liberalizmu i odpowiedniego zarządzania oraz nauczania, a nie siły, zróbmy pokój na świecie. Czego chcieć więcej :P

    Albo nieudany eksperyment, albo z założenia animacja mająca promować nowele.

    6/10

  • Avatar
    A
    blob 29.03.2013 22:50
    Komentarz do recenzji "Girls und Panzer"
    Aż sam się dziwię, że chciało mi się obejrzeć dwa ostatnie odcinki tej serii, ale nie lubię zostawiać niedokończonych anime. Muszę przyznać, że była to chyba najbardziej pełna absurdów, niekonsekwencji, naginania praw fizyki i wszelakich dziwactw seria, jaką miałem okazję oglądać w ostatnim czasie. Wszystko byłoby ok, gdyby seria tak usilnie nie pozowała na bycie realistyczną. Po prostu nie wiadomo, czy traktować tę serię poważnie (owy pseudo­‑realizm), z przymrużeniem oka, czy z uśmiechem politowania, mrucząc po nosem „ach ta Japonia…”. Chyba to ostantnie.

    Nie odmówię serii wrażeń audiowizualnych, bo te stoją na bardzo wysokim poziomie.

    GuP jest idealnie wymyśloną maszynką do zarabiania kasy. Modele czołgów do kolekcjonowania czy słitaśne lolitki do kochania (żeby nie było, perwersji tu nie ma, ale od razu wiadomo o co chodzi z tymi 15­‑latkami w krótkich spódniczkach) kupiły lub kupią serca wielu osób. Ideał. Po komentarzach widać, że wielu już to „kupiło”. Ja nie. Seria, choć oglądało mi się ją przyjemnie nie powiem (myślę, że to ten pozytywny klimat), jej konwencja (dziwczynki w czołgach) i to jak owa konwencja została przedstawiona do mnie nie przemawiają…

    Mój komentarz zapewne nie przystaje do zachwytów pozostałych użytkowników. Nie chcę nikomu obrzydać tej serii, zachęcam do obejrzenia, bo warto spróbować (znając życie większość i tak będzie zachwycona, tak jak moi poprzednicy). Po prostu tak dziwacznej i kontrowersyjnej „szeroko­‑komentowanej” serii, której fenomenowi, choć go rozumiem (patrz wyżej), nie mogę przyklasnąć, dawno już nie było…
  • Avatar
    A
    blob 29.03.2013 18:48
    M vs A
    Komentarz do recenzji "Fairy Tail"
    Fairy Tail jest bardzo fajną mangą (z wychodzących regularnie na chwilę obecną nawet moją ulubioną), a jej adaptację ogląda się przyjemnie, ale mnie momentami odpycha od niego słaba jakość niektórych odcinków. Jest to zrozumiałe, bo tak dzieje się z większością tasiemców tzn. im szybciej wychodzą kolejne odcinki tym bardziej spada jakość, ale momentami jest naprawdę słabo. Daje się to zauważyć zwłaszcza w najnowszych odcinkach anime, bo podczas gdy autor raczy nas coraz lepszą i szczegółową grafiką, to w przypadku anime wydaje mi się się, że poziom grafiki sukcesywnie spada (np. w porównaniu z pierwszymi arcami). Adaptacja najnowszego arca bardzo mnie zawiodła bo nie dość, że pojedynki poszczególnych czarodziejów można było naprawdę fajnie przedstawić (zawiodła mnie zwłaszcza walka Natsu), a zrobiono je momentami bardzo niechlujnie, to jeszcze niektóre walki przez dodanie paru elementów nie będących w mandze (autor zostawił furtkę dla animatorów, bo niektóre walki w mandze trwaja tylko parę kadrów) mocno straciły na dynamice. Na plus fakt, że seria ma stosunkowo mało fillerów, a nawet jak są to całkiem niezłe.

    Podsumowując: manga świetna (szczególnie w najnowszych chapterach) zwłaszcza jeśli ktoś lubi mocno rpg­‑owate anime, a i fabuła coraz ciekawiej się rozkręca. Anime trochę gorsze, choć na pewno jego bardzo mocną stroną jest ścieżka dzwiękowa, która dodatkowo buduje klimat, a tego w mandze nie uraczymy :D

    PS: Z tego co się orientuję adaptację od początku kwietnia czeka przerwa, aby autor mógł nadgonić trochę z mangą (fillerów nie będzie). Może to poprawi jakość adaptacji, a sądzącac po tym co szykuje nam autor w nadchodzących chapterach, takowa poprawa naprawdę się przyda :P
  • Avatar
    A
    blob 28.03.2013 00:01
    Ehh...
    Komentarz do recenzji "Magi"
    No i zepsuli mi całą radochę z tej serii. Ok odcinka 23 zaczynają już mocno zmieniać mangę tworząc jakieś dyrdymały, co oczywiście oznacza, że zamkną jednak serię w 25 odcinkach, prawdopodobnie paląc wszystkie mosty (czytaj brak kontynuacji/drugiej serii). Bez sensu. Zwłaszcza, że mangi starczyłoby jeszcze na jakieś 15 odcinków. A zapowiadał się fajny tasiemiec…

    Ehh Japonio…
  • Avatar
    blob 27.03.2013 13:32
    Re: Znakomite
    Komentarz do recenzji "Kemono no Souja Erin"
    Tak, stanowczo materiał na epic fantasy, zwłaszcza, że w w dwóch pozostałych nowelach (które może wreszcie k* mać postanowią zrealizować! Materiał jest już dawno skończony, więc twórcy nie muszą się wysilać :/) dzieje się o wiele więcej epic fantasy…

    Z drugiej strony nie uważam, żeby ta seria potrzebowała większego budżetu. Wydaje mi się, iż prezentuje o wiele wyższy poziom niż spora część anime, a jej styl (zarówno graficzny jak i ogólny feel) jest niepowtarzalny…

    Ja zakochałem się w Kemono… i od czasu do czasu patrzę w serwisach typu ANN, czy aby przypadkiem nie ruszyła kontynuacja. Niestety, tak jak w przypadku np. Juuni Kokki prawdopodobnie nigdy nie będzie nam dane zobaczyć zamnięcia całości w formie animowanej :(
  • Avatar
    blob 27.03.2013 13:18
    Re: eeee?
    Komentarz do recenzji "Mondaiji-tachi ga Isekai kara Kuru Sou Desu yo?"
    Problem z takimi seriami polega na tym, że teorytycznie mogą nigdy się nie skończyć. Skoro mamy tu wielki świat pełen różnorakich postaci, gildii, klanów, wielu mitycznych i demonicznych kreatur itp to możliwości są nieograniczone. No, ale oczywiście decydują wyniki sprzedaży, a w Japoni niestety lwia część interesujących anime przegrywa z debilnymi school comedies lub perypetiami zespołów muzycznych…
  • Avatar
    A
    blob 27.03.2013 00:55
    Niespotykane anime.
    Komentarz do recenzji "Shin Sekai Yori"
    Dziwna seria. Z jednej strony nietuzinkowa wizja świata przyszłości (czy raczej świata alternatywnego), klimatyczna, wciągająca, niepowtarzalna. Z drugiej strony nieraz zaskakujące (przynajmniej mnie) decyzje twórców dotyczące rozwoju fabuły. Skoki w czasie, urywanie wątków (nie, owe wątki nie znikały w eterze, były oczywiście kontynuowane, ale nieraz człowiek był po prostu zaskoczony nagłym ucięciem jakiegoś wątku). No i w życiu bym się nie spodziewał po pierwszych odcinkach, że wraz z rozwojem fabuły seria skupiać się będzie coraz bardziej na  kliknij: ukryte .

    Dziwne były też dla mnie niektóre zachowania bohaterów. Otóż, jako istoty obdarzone nieograniczonymi mocami psychokinetycznymi powinni teorytecznie wychodzić z opresji w każdej sytuacji (pomijam wszelkie „efekty uboczne” tych mocy). A jednak wielokrotnie nasi bohaterowie zdawali się nie korzystać wogóle ze swoich możliwości (w jednej chwili rozprawiali się z setką wrogów, w następnej błądzili po lesie). Chyba, że mamy tu po prostu syndrom „nadmiaru bogactwa”, czyli multum możliwości, a jak przychodzi co do czego to nie wiadomo za co się brać :D To tak dygresja, ale nie winię za to autorów (może poza paroma wtf?), bo przecież trzeba jakos fabułę ciągnąć.

    Bohaterowie: wbrew wielu pozytywnym opiniom, ja za Saki (główną bohaterką) nie przepadałem. Lansowana jako postać ponadprzeciętna (zwłaszcza przez swoją babcię) wielokrotnie, gdyby nie pomoc co bardziej ogarniętych bohaterów (mój ulubieniec Satorou, zwłaszcza w pierwszych odcinkach), nie pożyłaby długo. Jej moce psychokinetyczne były chyba umowne (a raczej nikłe), bo w większości sytuacji nie robiła praktycznie nic. Polubiłem też Kiromaru, unikatowego przedstawiciela swojego gatunku (choć jego rola dopiero zaczyna mieć znaczenie w ostatnich odcinkach). Cała reszta postaci też ciekawa (zwłaszcza pozostali z „paczki” naszych bohaterów), ale ich role wraz z rozwojem fabuły są coraz bardziej umniejszane (mają duży wpływ na rozwój naszych bohaterów, czy całość fabuły, ale mają po prostu mniej „czasu antenowego”).

    Grafika bez fajerwerków, ale klimatyczna i stylowa, wręcz charakterystyczna i niepowtarzalna. Duuużo przemocy, krwi (flaków mniej) i pękajacych jak dynie (lub ginących na różne inne sposoby) nieszczęsników. Twórcy się tu nie patyczkują. Muzyka tylko podkreśla tajemniczy i niepokojacy klimat serii. No i coś co rzadko się zdarza: brak OP.

    Seria kończy się wdg mnie satysfakcjonująco, raczej nie pozostawia niedosytu (moze raczej niezadowolenie, że już się skończyła :P). Tak jak ktoś wcześniej tu powiedział, odcinki tak wciągają, że się człowiek dziwi, że tak szybko mija przy nich czas…

    Łoch ale siem rozpisał, ale myślę, że pisać jest o czym. Polecam, bo to bardzo intrygujące anime, ale pewne naznaczone przeze mnie mankamnety powodują, że serii nie ocenię maksymalnie.

    8+/10
  • Avatar
    blob 26.03.2013 17:13
    Re: Piękne.
    Komentarz do recenzji "Hotarubi no Mori e"
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    blob 24.03.2013 21:34
    Re: Porządne
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass"
    Generalnie Ginoza był taki, a nie inny, bo zapewne miał być takim „służbistą”, kontrastem dla Kogamiego. Kogami w założeniu jest pewnie detektywem z „żyłką”, kierującym się intuicją, Ginoza (nawet z wyglądu: okularki, pedantyczny, zimny) jest „odpowiednim człowiekiem na opdowiednim miejscu”, po prostu tworem swoich czasów (o czym zresztą wspominał mu jego ojciec), czyli „system jest dobry” (bo nikt nie wymyślił nic lepszego), więc trzeba się mu podporzadkować. Nic nowego, ale też nie o orginalność tu chodzi. Swoją drogą ciekawe jaki był Kogami jako detektyw, zanim go „zdegradowano”...

    Według mnie w serii większość postaci nie była ciekawa ze względu na to jakie były, ale co każda, mniej lub bardziej, wnosiła, jako archetyp osobowości, czy, co dla mnie ważniejsze, co wnosiły tym co mówiły. Chodzi mi tu o te ich monologi np. Makishima rozmawiający ze swoimi „podopiecznymi”, czy ten profesor żyjacy w samotności, pomagający Kogamiemu, czy nawet rozmowa Ginozy z ojcem. Myślę, że to jest najwartościowszy element co poniektórych kreacji bohaterów, bo choć same postaci orginalne może nie są, to to co niektóre z nich mówiły w „wolnych chwilach” skłaniało (przynajmniej mnie) do refleksji. I nie mówię tu o jakiś „mądrych” wywodach, tylko czymś, co jest z reguły ogólnowiadome, ale powtórzone nawet któryś tam raz z koleii mimo wszystko skłania do refleksji. Można powiedzieć, że autorzy się po prostu mądrują, ale chyba lepsze to niż n­‑ty wywód o przyjaźni czy miłości, jakie prezentuje nam 90% anime ostatnimi czasy…
  • Avatar
    A
    blob 23.03.2013 23:59
    Warte zobaczenia
    Komentarz do recenzji "Hotarubi no Mori e"
    Przyjemna, wzruszająca i prosta opowieść. Idealnie dobrana muzyka. I coś co nie jest może ważne dla całej tej historii i wynika raczej z tego, że seria jest utrzymana w „miłym” tonie, ale podoba mi się jak przedstawiono tu youkai. Lubię sobie czasem dla odmiany obejrzeć animację, w której youkai czy inne magiczne stwory to nie tylko złośliwe lub krwiożercze demony, a sympatyczne i pomocne duchy (tak wiem za dużo Disney'a :P).

    PS: Mimo wszystko w swojej naiwności myślałem, że ta historia skończy się jednak inaczej, ale Japońce to Japońce :P (liczy się przekaz i takie tam…)
  • Avatar
    A
    blob 22.03.2013 00:47
    No i koniec!
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass"
    Już wystarczająco dużo na temat tego anime powiedziałem, ale skoro obejrzałem ostatni odcinek, to pomyślałem, że trzeba wystawić ostateczną ocenę.

    Kawał dobrego sci­‑fi (coraz większa rzadkość dzisiaj), nie­‑taka­‑znowu­‑odległa­‑czy­‑nieralna wizja przyszłości w której społeczeństwo jest kontrolowane przez odgórny system, w stylu serialu o policjantach/detektywach. Wciąga, daje do myślenia, nie pozostawia obojętnym (seria stawia sporo pytań na temat funkcjonowania społeczeństwa i człowieczeństwa). Niezbyt orginalni, ale sympatyczni, dający sie lubić bohaterowie (nawet naiwna z natury główna bohaterka się wyrabia w trakcie trwania serii). Ciekawy, charyzmatyczny „główny zły” plus kilku pomniejszych, „intrygujących” psychopatów jako uzupełnienie. Graficznie wyższa półka (nie najwyższa, ale widać tu forsę), świetnie dobrana muzyka (zwłaszcza oba OP i pierwszy ED). Elegancka, klimatyczna, przemyślana seria. Widać tu jakość, a ponadto seria jest utrzymana cały czas w poważnym (można nawet powiedzieć mrocznym) tonie i fanserwis tu nie istnieje (oj, jak ja to lubię!). Oczywiście, jak wszystko, drobne wady też są (np. niektóre wybory bohaterów czy ich zachowanie w pewnych sytuacjach, ale wydaje mi się iż zależy to od osobistych odczuć widza), można się doszukać tu i tam paru niedomówień, ale nie ma przecież serii doskonałych. Zakończenie w stylu  kliknij: ukryte  pozstawia niedosyt, ale z drugiej strony zgrabnie zamyka fabułę (choć oczywiście pozostawia furtkę dla kontynuacji). Tak czy siak trzyma poziom od początku do końca.

    Moja ocena 9+/10 i gorąco polecam, zwłaszcza jeśli ktoś lubi takie klimaty…
  • Avatar
    blob 21.03.2013 23:34
    Re: Deterioracja
    Komentarz do recenzji "Wilcze dzieci"
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    blob 20.03.2013 17:45
    Re: Deterioracja
    Komentarz do recenzji "Wilcze dzieci"
    Nie wydaje mi się, żeby to była jakaś głębsza analiza, bo i nie ma tu czego dogłębnie analizować :) Po prostu chcemy zrozumieć zakończenie…

    A jeśli chodzi o utratę kontroli  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    blob 19.03.2013 01:06
    Re: Słabe
    Komentarz do recenzji "Maoyuu Maou Yuusha"
    Nie powiedziałbym, że strata czasu, można dać temu anime szansę, zwłaszcza, że jednak tego typu serii nie powstaje zaś tak wiele, natomiast muszę przyznać, że spory zawód jak dla mnie. Bardzo szarpane (chyba już z kilka tamtejszych lat minęło od początku serii), rush­‑owane jakby twórcy za wszelką cenę chcieli zmieścić jak najwięcej treści w 12 odcinkach, a wiele wątków jest niemal iluzorycznie przedstawionych lub zaledwie napomkniętych. Ogląda się to jakbyś patrzył na streszczenie tejże serii, a nie na właściwe anime. Ponadto, strasznie wkurzył mnie odcinek, który prawie cały został przeznaczony na płomienną przemowę jednej z bohaterek (gdzie tu sens najpierw rush­‑ują, a później takie coś). Z ostateczną oceną wstrzymam się do końca serii, ale zmarnowany potencjał jest niestety…
  • Avatar
    blob 19.03.2013 00:53
    Re: Deterioracja
    Komentarz do recenzji "Wilcze dzieci"
    Powiem szczerze, zakończenie też mnie zawiodło, ale niestety taki był chyba zamysł twórców, aby  kliknij: ukryte 

    A na obejrzenie filmu czekłem długo i ze zniecierpliwieniem, bo był wychwalany pod niebiosa i muszę przyznać, że się nie zawiodłem (poza zakończeniem rzecz jasna). Ciepła i sympatyczna obyczajówka z elementami fantasy(?), z piękna szatą graficzną (no, można się przyczepić do wyglądy postaci, ale taki jest zdajsie styl autora filmu) i muzyką, od której niektórych mogą odstraszyć elementy tzw. „furry”,  kliknij: ukryte , lub kemono jak kto woli (kto nie wie wpisać na google, choć lwia część Tanukowiczów to ludzie oświeceni w wielu tematach, więc chyba nie będzie tu problemu :P), na które to spora grupa osób reaguje z niechęcią lub wręcz nabożną nienawiścią (ja tam nie mam nic przeciwko).

    Jak dla mnie 8/10
  • Avatar
    blob 12.03.2013 23:07
    Re: 21
    Komentarz do recenzji "Shin Sekai Yori"
    No jest to trochę niekonsekwetne. Wydaje mi się, że można by obejść ta blokadę, np. tworząc zasadzkę na Ogra/Demona. Zwabić np. w dolinę i spowodować lawinę (odpowiednio odwracając uwagę) czy nakierować na jakąś pułapkę czy coś (ot zwykły wilczy dół). Tak, wiem, logistycznie to trudne, bo Ogr to szalejąca furia, ale coś by tam chyba wymyślili, kamikadze też wchodzi w grę :). Wychowanie własnego potworka to też jakiś sposób, gorzej z nauczeniem go zabijania  kliknij: ukryte . Swoją drogą, niby świadomość zabijania innego człowieka aktywuje blokadę. W takim razie już od samego myślenia o zabiciu innej osoby ludziom powinny „wybuchać głowy” :P czyż nie? Inna sprawa, że w każdej teorii (w tym przypadku mechanizm świata przedstawionego) zawsze znajdzie się jakaś dziura logiczna/technologiczna/psychologiczna…
  • Avatar
    blob 12.03.2013 22:53
    Re: Odcinek 19
    Komentarz do recenzji "Shin Sekai Yori"
    Ok, przypomnięli mi to w kolejnych odcinkach. Niemożność zabicia innego człowieka nazywa się „Death of Shame” w wersji angielskiej.  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    blob 3.03.2013 01:51
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass"
    Heh, pierwszy raz spotykam się z sytuacją, żeby odcinek miał być poddany reedycji ze względu na słabszą jakość animacji. Widać, ze twórcy traktują tę serie poważnie, a odcinek 19 jest już git btw :D

    Taki zabieg przydałby się niektórym seriom (Naruto i inne tasiemce) :P
  • Avatar
    A
    blob 24.02.2013 02:00
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass"
    Zauważyliście, że w 18 odcinku mocno pogorszyła się grafa (swoją drogą zaczęło się to już trochę wcześniej)? Postaci są rysowane momentami wręcz karykaturalnie. Kończy się budżet, czy zaczęły działać ograniczenia czasowe?
  • Avatar
    blob 19.02.2013 01:28
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass"
    Wydaje mi się, że chodzi o „kompletne unicestwienie” szkodliwego elementu. Może twórcy nie chcieli wymyślać jakiś daleko idących technologi jak dezintegracja czy wsysanie w czarna dziurę, wieć wymyślili coś a'la przenośna mikrofalówka :P

    A tak naprawdę dodali trochę makabry tak, aby podkreslić mroczność serii „szczyptą” gore…
  • Avatar
    blob 14.02.2013 01:02
    Re: odcinki
    Komentarz do recenzji "Magi"
    A czy wycieli coś ważnego? Bo mangi nie czytałem. Nie chcę jakiś spoilerów, pytam tak ogólnie. Może zmienili po prostu chronologię wydarzeń?

    PS: Nie mam nic przeciwko tasiemcowi, bo świat w tej serii wydaje się ciekawy i rozbudowany, a wiem, że manga ma juz dużo chapterów…
  • Avatar
    blob 13.02.2013 01:42
    Re: Odcinek 19
    Komentarz do recenzji "Shin Sekai Yori"
    A niech mi ktoś powie, bo nie pamiętam czy było to wytłumaczone w serii:  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    blob 11.02.2013 01:41
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass"
    Przykład wymyśliłem na poczekaniu. Chodziło mi o to jak człowiek przyzwyczaja się do technologii. A reakcje ludzi mogą być różne, wystarczy włączyć wiadomości i posłuchać o znieczulicy ludzkiej, gdy kogoś tam przejeżdża samochód i nikt nie raguje itepe. Lub, równie dobrze, przechodnie mogli sobie pomyśleć, że to jakiś street performance. Scena jest może i bardzo obrazowa, może nawet przesadzona z tym brakiem reakcji gapiów, ale myślę, że twórcy tak ją po prostu skonstruowali, ażeby bardziej „wyraziście” zobrazować swoją mroczną wizję przyszłośći. Zresztą, nie należy w tej serii wszystkiego traktować dosłownie, zwłaszcza, że to serial animowany (i rozrywkowy), o czym niektórze komentujacy chyba zapominają (to tak ogólnie).
  • Avatar
    blob 10.02.2013 01:39
    Re: Potencjał
    Komentarz do recenzji "Maoyuu Maou Yuusha"
    Polecam ci Spice and Wolf tak czy tak. Skala wydarzeń jest mniejsza niż w Maoyu, bo skupia się tylko na dwójce głównych bohaterów i ich relacjach (od czasu do czasu pojawiają się postaci drugoplanowe), a konflikty zbrojne są, ale jeśli już to gdzieś w tle. Seria jest inna niż Maoyu, ale już od pierwszego odcinka skojarzyłem S&W z tą drugą, bo pewne elementy mają podobne np. skłonność do wywodów bohaterów i tłumaczenia widzom niektórych zjawisk i mechanizmów działania świata (w S&W są to akurat ekonomia, handel i obrót pieniądzmi) i klimat (to moje odczucia, bo serie mają podobną grafikę i „epokę”, choć oczywiście światy są fikcyjne).