x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Gdybym tylko nie czytała mangi...
Niemniej, anime mi się nawet podoba, ma fajny klimat.
Raku i Onodera tak usilnie trwają w swoich niedomówieniach, że to zaczyna być już denerwujące. Mam świadomość, że manga wychodzi, ale mam malutką nadzieję, że twórcy jakoś to domkną :P
Re: DARK FANTASY!!!
Ja bym to raczej nazwał anime przygodowe w klimatach fantasy z elementami komediowymi.
Ale fakt, do dark fantasy temu dużo brakuje. Dark fantasy to nie tylko elementy horroru, ale po prostu coś w czym czuje się wszechobecną „deprechę” i ogólnie poczucie beznadzieji. To trochę takie realistycznie przedstawione średniowiecze z zarazami, brudem, morderstwami, inkwizycją itp. A jak jeszcze latają potwory i wyrywane są flaki to też jest na temat, bo w końcu to fantasy :D. Przynajmniej ja to tak widzę…
Re: Fail
Odc. 3
Natomiast zaczynamy mieć coraz więcej nawiązań do innych anime/gier (anime‑gier?). Jeden motyw był ewidentnym hołdem dla JoJo (był nawet napis „Menacing!” i charakterystyczny dźwięk), a dodatkowo mieliśmy „Objection!” Phoenix'a Wright'a :) Aha no i jeszcze 8‑bitowy motyw muzyczny. Wypatrzyliście coś jeszcze?
Re: Ogonek ?
Bohaterka nie jest nekomimi, ale ma takowej atrybut posiada :D
Po trzecim odcinku...
Pomysł na to anime już źle wyglądał na papierze a w praktyce wychodzi jeszcze gorzej. 13 zabójczyń i jedna ofiara. Jakieś listy, podchody, szopka. Po co to? Ogłaszam chęć zabicia ofiary i wbijam jej nóż w oko gdy idzie korytarzem. Koniec misji. (Tak wiem, że brzmi to groteskowo, ale mówię to oczywiście w kontekście tego anime :P).
A i ta przeciwniczka tygodnia z trzeciego odcinka? Z dużej chmury mały deszcz. Nie lubię gdy w jakiejś serii na siłę się robi całą otoczkę, a gdy dochodzi do faktycznej konfrontacji to jest ona sztampowa i bez polotu. No i jeszcze ten ending, żeby to podkreślić jaka ta postać (co miała 10 minut czasu antenowego w całej serii) „wspaniała”.
A tak wogóle coś słabo się ta nasza „obrończyni” wywiązuje z ochrony naszej słodziuchnej. Skoro się już tego podjęła to powinna jej strzec jak oczka w głowie.
Nie jest tak źle, mam chęć oglądać to dalej, chociaż trzeci odcinek mocno mnie zdystansował do AnR i jakby utwierdził mnie w przekonaniu, że „to” się jednak nie uda (mówię o założeniu serii).
PS: Nie łatwiej było zrobić serię w stylu battle royale o wyłonienie jedynej, najlepszej, assassynki (tyle, że muszą się wybijać „z zaskoczenia” a nie otwarcie żeby było trudniej), a w jej trakcie okazało się, że pomiędzy dwiema uczestniczkami wybuchł romans? Taka moja dygresja…
PS 2: Czy was też wpienia ten gościu z koścmi do gry?
A czemu akurat tę, skoro jest to problem hmmm powiedzmy około 90% anime/mang :P:P:P
A odpowiedź jak rozróżnić prosta (i zarazem skomplikowana): wybadać wzrokiem dokładnie (lub wymacać najdelikatniej jak sieda:D) czy nie ma gdzieś sztyleciku/pistoleciku ukrytego…
Re: Selektor Infektor...
Re: Selektor Infektor...
Wszystko jest mniej więcej tak jak przypuszczałem, łącznie z tymi „barierami ochronnymi” wokół avatarów, jedyne co mi umykało to „źródło many”. Myślałem, że tak jak np. w Hearthstone (od Blizzarda) w każdej turze dostajesz o jedno „oczko” many więcej aż do jakiegoś górnego poziomu (np. w jedne turze masz pulę 1 w następnej 2 itd) i wydajesz albo na to „grow”, albo przywoływanie stwórów/rzucanie zaklęć. Czyli, że mana jest genrowana automatycznie (+efekty niektórych kart). Ale wychodzi na to, że tutaj cmentarz/pula kart odrzuconych pełni rolę źródła zasilania (lub mięska dla tych małych żmijek jak kto woli :D) dla avatara, a stwory/czary nic nie kosztują (przynajmniej na początku, bo może jakieś silniejsze stwory/czary potrzebują dodatkowych „punktów” ). Żeby je rzucać musisz rozwijać avatara aby odblokowywać ich poziomy (to akurat wydedukowałem). Czego nie widziałem to właśnie źródła many/kosztu rzucania zaklęć, a takowego nie ma (chyba), bo możliwość ich użycia zależna jest od poziomu/etapu rozwoju avatara. W związku z tym wychodzi na to, że zdolność idolki‑psychopatki faktycznie jest OP, bo czyści ręke (i dodatkowo umożliwia odrzucanie silnych kart), więc de facto pozbawia źródła zasilania.
Kto nie grał w kilka karcianek pewnie tego mojego bablania nie zrozumie :P
PS: Odpowiedziałeś też na moje drugie pytanie. Wychodzi na to, że gra ma fizyczną postać (czy raczej wirtualną), a więc tym bardziej dziwne, że chociaż trochę nie wytłumaczono zasad…
Selektor Infektor...
Ale tak na serio, rozgryzł ktoś zasady tej gry? Bo grałem w wiele karcianek zarówno „papierowych” jak i wirtualnych, i coś niecoś mogę wywnioskować, ale wypadałoby żeby twórcy nam chociaż jakiś zarys zasad gry przedstawili. Chyba, że sami nie wiedzą (w sensie nie wymyślili bo i po co, merchandisingu raczej z tego nie będzie), a tylko udają jakieś zasady, byle te miniaturki mogły się wyzywać i obrzucać komendami typu „grow!”.
Dla mnie ciekawym elementem serii jest jej główna bohaterka. Ktoś może powiedzieć, że jest pusta, bez wyrazu… no właśnie i to jest w niej intrugujące. Nie komentuje, nie robi głupich min, człowiek nie ma pojęcia co sobie myśli i czy wogóle myśli, w tym sensie, że może wpojono jej iż ma się zachowywać jak żywa broń, a nie jak człowiek (Katanagatari?). Dawno nie widziałem w anime takiej bohaterki, bo innych seriach nawet gdy mamy do czynienia z mrukami czy cichymi mścicielami, to można odczytać, przewidzieć ich zachowania np. w kontaktach z przyjaciółmi/sojusznikami. A tu nie wiesz czy taka Alka wogóle stanie w obronie tego czy tamtego, czy po prostu przejdzie obojętnie. Sporo widzów się pewnie ze mną nie zgodzi, powiedzą „człowieku, przecież ta postać to nic ciekawego”, ale ja ją właśnie odbieram jaką bardzo interesujacą i jestem ciekaw jak dalej rozwinie się jej wątek, czy to vendetty, czy prawdopodobnego rozwoju osobistego.
Inne postacie też na plus, zwłaszcza „mroczne” trio czy też właścicielka lokalu. Wkurza mnie jedynie postać tej od pistoletów, a zwłaszcza to, że tak upierdliwie śledzi naszą protagonistkę.
Szkoda też, ze grafika momemantami tak kuleje, bo momentami sprawia naprawdę dobre wrażenie…
Re: DARK FANTASY!!!
Bo tak szczerze mówiąc jak dla mnie są to dosyć „normalne” postacie i świat powstałe z połączenia tzw. western fantasy i japońskich klimatów.
Może lekki twist jest, ale nie widzę tu nic ponad normę, a postacie z hmm… „chrześcijańskimi atrybutami” (nawet trumnami) już się pojawiały w niejednym anime…
Re: Bardzo na tak ^w^
Jak dla mnie jedna z mocniejszcyh pozycji sezonu, wreszcie jakieś porządne fantasy (przynajmniej takie mam odczucia po pierwszych dwóch epach).
Ten mamrotający pod nosem „jednorożec” zrobił na mnie niezłe wrażenie. Oby więcej takich przeciwników.
No i ciekawe jak rozwinie się fabuła, bo póki co mamy coś innego niz zwykle jeśli chodzi o protagonistów: kliknij: ukryte z jednej strony córka chcąca swemu ojcu wyprawić normalny pogrzeb, poza drobnym szczegółem, że jej ojciec to poćwiartowany główny zły mag tego świata, którego „poskładanie do kupy” może wywołać kolejną wojnę, a z drugiej para bohaterów‑najemników, których wkurza pokój na świecie, bo nie mają co robić i woleliby wojnę. Czyli de facto nasze postaci to anty‑bohaterowie. Podejrzewam, że w historii wypłynie drugie dno typu: kliknij: ukryte okaże się, że ojciec bohaterki „był zły dla dobra świata”, albo, że został wrobiony w bycie złym a historię tę napisali iluminaci :P. No ale kto wie?
Aha, no i jeszcze SMOKI!!!
Re: Moje oczy... T_T
Re: Moje oczy... T_T
A mi się właśnie podoba, takie „detale” jak figury szachowe w tle, czy np. ta latająca wyspa z wtopioną czaszką smoka. Nie dość, że grafika jest bogata w szczegóły to znakomicie oddaje „inność” tego alternatywnego świata. Oczywiście jest to osobiste odczucie autora tego postu :>
Nic osobistego Cthulhoo, ale zaczyna mnie szczerze mówiąc męczyć czytanie zarzutów wobec każdego kolejnego anime o słaba grafikę. Rozumiem, że można się czepiać takiego Fairy Tail S2, gdzie animatorzy faktycznie odwalili fuszere, ale niestety seria TV o grafice, hmm powiedzmy Wolf Children (nie będe tu już przytaczał jeszcze ładniej animowanych dzieł) jest raczej mało prawdopodobna, więc „niestety” trzeba, przynajmniej jak na mój skromny gust, trochę obniżyć wymagania i docenić coś co jest nietypowe.
To taka dygresja.
Ale ok, widzę, że trafiłem na spory opór, więc pewnie z tej krótkiej wymiany zdań nikt nie wyjdzie odmieniony, więc po prostu podsumujmy to tak: ja jestem na tak, Cthulhoo na nie więc mamy remis :P
Episodio 2
To jak rozwinie się sytuacja z Steph było do przewidzenia, mimo iż twórcy dali bohaterowi 18 lat (ten nietypowy zabieg z pełnoletnością bohatera chyba musi czemuś służyć nie? zobaczymy w dalszych odcinkach). Nie mniej nie można odmówić bohaterowi autentyzmu :P („mam swoje potrzeby!” itp.).
Tak czy siak w serii mam do czynienia z takim typem bohaterów, którzy naprawdę wzbudzają moją sympatię, lubię gdy bohaterowie są tak „konkretni” i z chęcią trzymam za takich bohaterów kciuki…
Re: Moje oczy... T_T
Co więcej uważam, że jest ciekawa i nietypowa (w tym pozytywnym znaczeniu).
Seria ogólnie sprawia wrażenie poparcia wyższym niż zwykle budżetem i to mnie cieszy :D
Gupi ten kreskówek...
Nie no widziałem już różne kretyńskie haremówki, ale tutejsze „założenie serii” z tymi flagami po prostu do mnie nie przemawia. Jest tak irracjonalne, że po prostu durne i choć próba logicznego podejścia do wielu komediowych anime jest walką z wiatrakami, to tutaj mój mózg po prostu nie akceptuje „flagowego” konceptu, blokując chęc dalszego ogladania serii juz po pierwszym odcinku.
A mówiąc w skrócie: to jest po prostu głupie…
No nic, mnie tam akurat to nie przeszkadza, bo do typowo japońskich zabiegów zdążyłem się już przyzwyczaić i mimo, że seria sprawia wrażenie wtórnej, to jednak ma w sobie coś co sprawia, że chce mi się ją dalej oglądać i to z zainteresowaniem…
Re: Mały offtop.
Humor niby niskich lotów, ale jak zobaczyłem operację „Shadow Hell” czy to jak „bezczelnie” Imperium Pingwinów potraktowało dyplomatów (łącznie z tym jaki to miało efekt na ojca Kyoko…) nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. Ta seria nie traktuje siebie poważnie i znakomicie parodiuje gatunek wielkie roboty vs imperium zła. Jak na razie Daimidaler do znakomity odmóżdżacz i przednia zabawa :D
PS: W odcinku numer dwa jest fajne nawiązanie do wspomnianiej wyżej oficjalnej strony :D
Re: Nie nie nie :/
Nie zakładam. Ja mówię w swoim imieniu. Moim błędem było to, że zdanie napisałem „bezosobowo” :P
A jeśli chodzi o grafę… wiadomo, kwestia gustu, ale widziałem sporo anime i potrafię stwierdzić kiedy animacja jest rysowana „na kolanie”. Widać to m. in. po zdeformowanych twarzach bohaterów. A już napewno grafika wypada blado na tle mangowego pierwowzoru…
E?
Ehhh, ale ten motyw modny ostatnio w anime…
Nie nie nie :/
Zgodzę się za to w kwestii animacji. Po prostu jest to skandal. Rozumiem, że tasiemce często tracą na jakości animacji wraz z upływem odcinków (jest to zależne od tego, że na każdy odcinek ma się tylko tydzień produkcji, pomijajac budżet oczywiście), natomiast w tym wypadku mamy do czynienia ze wznowieniem serii po pół roku, więc animatorzy mieli chyba „trochę” czasu, aby przynajmniej pierwszych parę odcinków było porządnych.
Anime (w przypadku regularnego czytania mangi) oglądam po to, aby zobaczyć efektowne sceny „w ruchu” (np. ważne magiczne pojedynki bohaterów). Jeżeli grafa jest beznadziejna, jaki sens ma oglądanie anime, skoro fabułę się zna? Zważywszy na fakt iż wydaje mi się, że autor coraz lepiej zaczyna rysować, postacie są coraz ładniej rysowane, pojawia się coraz więcej szczegółów, detali. Już pod koniec pierwszej serii tv dało się zauważyć wyraźny spadek jakości, a szkoda, bo akurat ostatnie dwa arc'i było bardzo efektowne w mandze…
To i dodatkowo jeszcze fillerowanie niepotrzebnymi i byle jakimi scenami powodują, że S2 nie ma dla mnie po prostu nic do zaoferowania. Nawet OP jest marny, a parę z nich FT miał fajnych. No i jeszcze to przekłamanie, chyba fanservice, że z OP wynika iż kliknij: ukryte Natsu i Lucy będą mieli jakiś poważny romans, co jest oczywiście nieprawdą…