Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

blob

  • Avatar
    A
    blob 26.10.2026 19:58
    Komentarz do recenzji "Bleach: Sennen Kessen Hen - Kashin Tan"
    Czyli epilog też nic nie wniósł – kalka mangi + kupa nudnego fillera. Miałem nadzieje że rozwiną jakieś wątki a tu klapa. No nic, człowiek jedynie sobie przypomniał jak fajna ta seria była na początku – szkoda że tak jak w mandze, końcowe wrażenie psuje ten finałowy arc…
  • Avatar
    A
    blob 21.10.2026 16:01
    Komentarz do recenzji "Bleach: Sennen Kessen Hen - Kashin Tan"
    Mam rozumieć że ideą tego „rozbudowania zakończenia” było ukazanie Ychwacha jako jeszcze większe zagrożenie niż w mandze – antagonista ostateczny. Dłuższa walka, więcej momentów „padłeś­‑powstań, nakama power i niezłomnosci Ichigo & co”. Napięcie sięgające zenitu! Ale kuźwa przecież Ychwach jest tak fatalnym i nijakim antagonistą że po prostu nie da się go poprawić – „twoje ataki nic mi nie robią do potęgi n­‑tej”, wypluwanie jakiś glutów z oczami (żeby każdy z pierdyliarda bohaterów mógł się pod koniec pokazać, choć mam wrażenie że i tak niektórych odsunięto na bok) i „opór jest bezcelowy” (ciekawe ile razy powiedział te kwestię). A tymczasem to antagonista jak ze średniaków anime, bez polotu. Tylko grafika lepsza. Naprawdę, dawno już nie oglądałem jakiejś serii którą kiedyś lubiłem i musiałbym się do tego zmuszać. Ostatni raz tak chyba było z One Punch Man­‑em i jego sezonem 2. Nabijano się z fandomu Bleacha że nigdy nie dostanie jako jedyny z Big Three swojej konkluzji, teraz można jedynie potwierdzić że dostał najgorszą o ile Oda czegoś nie schrzani z One Piece :P

    Może chociaż epilog będzie jako taki…
  • Avatar
    A
    blob 19.10.2026 14:48
    Komentarz do recenzji "Tempal ~Item no Chikara~"
    Nie no przecież ten bohater to porażka – nie wierzę że ta seria jest popularna…
  • Avatar
    A
    blob 12.10.2026 15:29
    Komentarz do recenzji "Tempal ~Item no Chikara~"
    No nie wiem, w necie widziałem że się jarali tak tą serią że to kolejny Solo Leveling czy coś tam, a na razie jest średnio. Na dzień dobry powielany do granic możliwości motyw OP zdolności – mały plusik że chociaż starają się pokazać że niby protag musi włożyć jakiś wysiłek (tutaj niby „uczy się” kowalstwa w pocie czoła), ale i tak za łatwo mu wszystko coś przychodzi. Póki co pomysły raczej toporne i kliszowe jak OP klasy czy hierarchie z nimi związane (choć wydaje się że autor włożył trochę więcej wysiłku w sam worldbuilding niż przy większości średniaków – mamy np. całą infrastrukturę gry z kadrą kierowniczą i jej monitorowaniem), ale też niestety twórcy jakby udawali że nie mieliśmy już pierdyliarda isekajów czy „przeniesienia mechanik z RPG” do historii w anime. A już za samego protaga miałem ochotę dropnąć (nie cierpię takich pajacy), no ale na razie trwam. Mam nadzieje że później robi się ciekawiej i ostatecznie się nie zawiodę.
  • Avatar
    blob 12.10.2026 13:04
    Komentarz do recenzji "Magic Knight Rayearth [2026]"
    Ta, ja już zapomniałem nawet że był „remake”. A pierwsza seria była dla mnie kultowa…
  • Avatar
    blob 9.10.2026 15:53
    Komentarz do recenzji "Magic Knight Rayearth [2026]"
    Ta, chodziło mi bardziej o transformacje i mundurki – wtedy generalnie była moda na to i sporo anime miało żenskie teamy które przechodziły transformacje dające im moce. Wiadomo że np. w SM nie było mechów.
  • Avatar
    A
    blob 8.10.2026 19:36
    Komentarz do recenzji "Magic Knight Rayearth [2026]"
    Ale nostalgia trip – od razu się człowiekowi przypomina jak manga & anime dopiero się w PL rozpychały i człowiek chłonął wtedy wszystko. Z „Wojowniczki z Krainy Marzeń” nie pamiętam za wiele, na pewno styl Clampa, mechy (FTO go!) i Mokone. Seiyuu też nie pamiętam (pewnie bardziej dubbing) ale coś mi głos Umi nie pasuje… no ale może być ciekawie – seria chyba wybitna nigdy nie była, raczej taki ładny klon Sailor Moon, ale pamiętam że zrobiła na mnie wtedy dobre wrażenie. Wydaje się też że chcą dosyć wiernie odtworzyć klimat pierwszej adaptacji, nawet są te charakterystyczne odbicia świateł na zbrojach jak w anime z lat 90­‑tych. Ciekawe będzie zobaczyć to po tylu latach i po tylu godzinach anime jakie w życiu od tego czasu już obejrzałem xD
  • Avatar
    blob 6.10.2026 17:50
    Komentarz do recenzji "Dark Summoner to Dekite Iru"
    Tak. Dokładnie tak jak w mandze :) Najśmieszniejsze że wersja nieocenzurowana jest chyba nawet bardziej „graficzna” niż manga.
  • Avatar
    blob 3.10.2026 19:03
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Niby tak, ale z drugiej strony w  kliknij: ukryte . Tak że nie, jego czyny nie pozostałyby bez konsekwencji.
  • Avatar
    blob 28.09.2026 19:52
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Nie do końca – w S1 też popełniał błędy i poddawał się emocjom, gdyby np. nie reakcja Rujireda w mieście demonów gdy zostali oszukani przez tego konio­‑człeka mogłoby dojść do masakry. Rudeus jest daleki od bycia postacią „ogarniającą wszystko”, emocje u niego często biorą górę szczególnie gdy sprawy wymykają mu się spod kontroli – wtedy panikuje. To nie kwestia „dorosłości i ogarniania” tylko charakteru – zresztą miłość do bliskich też człowieka zmienia – to inny Rudeus niż ten w dzieciństwie. Wdg mnie seria wyraźnie kształtuje go na bohatera inteligentnego, ale nie pozbawionego wad czy podejmującego złe decyzje – potrafi też stracić głowę w kryzysowych sytuacjach.
  • Avatar
    blob 27.09.2026 23:12
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Myślę że źle interpretujesz to co napisałem wyżej ja tu wskazuje że my mówimy o gościu 40­‑50 mentalnie i to że ja oczekuje podobnego poziomu mentalnych decyzji a Rudy podejmuje decyzje rodem jak typowa 15.


    Oczekujesz od gościa który przez pół swojego życia był hikikomori że będzie „przykładnym dorosłym”? Ja nie wiem skąd się bierze to przeświadczenie że ktoś ma x lat „to powinien się zachowywać jak na swój wiek”. To bardziej życie i charakter kształtują jakim jesteś „dorosłym”. Nie na darmo się o jednych mówi „dojrzały jak na swój wiek” albo że jest „niedojrzały emocjonalnie” albo „to duże dziecko”. Wystarczy wejść w internet żeby zobaczyć jak „dorośli” ludzie robią z siebie idiotów albo wpadają w histerie jak dziecko któremu ktoś wyrwał zabawkę, bo np. ktoś odważył się mieć inne poglądy polityczne. Rudeus imo nie jest jednym ani drugim – po prostu w jednych sytuacjach radzi sobie lepiej a w innych gorzej – jak w życiu. Tumanem bym go nie nazwał, raczej niektóre jego decyzje są złe (?), ale może to ja. Jego wiek (ten prawdziwy) to nie jest zresztą żaden wyznacznik – gość zachowuje się tak a nie inaczej bo tak napisał go autor i to co najwyżej do autora można mieć pretensje że postać nie zachowuje się tak jakbyśmy to sobie wyobrażali po „40­‑latku”...

    A co do wyboru Rudeusa – po pierwsze – właśnie dowiedział się  kliknij: ukryte . Panikujesz. Godzisz się na wszystko. Po drugie dlaczego zakładasz że Rudeus np. nie kupuje sobie czasu? Oznajmia że  kliknij: ukryte , ale czy faktycznie to zrobi? A może wykluje mu się nowy plan? A może powiedział to co powiedział bo gra na zwłokę… tego się dopiero dowiemy.
  • Avatar
    blob 27.09.2026 20:55
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    A może o to właśnie chodzi? Rudeus właśnie nie ma być protagonistą doskonałym? To miła odskocznia od tych perfekcyjnych „yuusha”. Co do użalania się nad sobą – no cóż tu działa po pierwsze jego samodestrukcyjna natura, a drugie to fakt że jego „upadek” do złudzenia przypominał… ten Paula. Myślę że to nieprzypadkowy zabieg fabularny że  kliknij: ukryte .

    Moim zdaniem Rudeusowi nie zapalała się lampka bo Hitogami  kliknij: ukryte .

    Żeby nie było – też nie zawsze podobają mi się kierunki w jakich idzie seria, a zwłaszcza bohater który świetne momenty przeplata bardzo „krindżowymi” (te jego „szczere rozmowy” i relacje z płcią piękną potrafią u mnie wywołać żenadę). Ale z drugiej dla mnie jest to wciągająca historia i nie mogę się doczekać co będzie się działo dalej.
  • Avatar
    A
    blob 25.09.2026 17:04
    Komentarz do recenzji "Yani Neko"
    Trochę śmieszno, trochę straszno (bo zakładam że jest tu jakieś moralizatorskie przesłanie, typu np. „don't do drugs, mkay?”. Co nie? Co nie?). Czasem uroczo (piosenka Kansai wygrywa), ale z reguły niepoprawnie. To zdecydowanie nie seria dla dzieci, bo w dużym skrócie jest o human (a raczej cat :P) trash. Ale na pewno jest to najbardziej memowana seria sezonu :)
  • Avatar
    blob 24.09.2026 20:50
    Komentarz do recenzji "Youjo Senki II"
    Zdecydowanie. Ciekawe ile zamierzają jeszcze „biedną” Tanye ciągać po frontach, zanim będzie mogła iść na upragnioną „emeryture” xD
  • Avatar
    blob 24.09.2026 14:24
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Super – a to prawdopodobnie najważniejszy „Turning Point” z wszystkich w całym sezonie jeśli nie serii, bo zasadniczo nada ton już reszcie historii – nie chciałem sobie za dużo spojlerować i nie drążyłem (i tego dowiedziałem się w sumie przypadkiem), ale wiem jedno – dostaniemy w konsekwencji największy twist w całej tej historii (uwaga heavy spoiler: kliknij: ukryte ). Właściwie możnaby olać cały sezon a obejrzeć tylko 3 ostatnie odcinki xD
  • Avatar
    A
    blob 22.09.2026 18:20
    Komentarz do recenzji "Grand Blue Season 3"
    Zdrowo się pośmiałem – uwielbiam te serię mimo że bohaterowie to straszne sieroty xD
  • Avatar
    blob 22.09.2026 18:18
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Lol, nie oglądali poprzedniego?
  • Avatar
    A
    blob 21.09.2026 19:02
    Komentarz do recenzji "Black Torch"
    Faktycznie – seria nic szczególnego. Poza wyróżniającą się, charakterystyczną kreską i całkiem ładnie narysowanymi postaciami i animacją (szczególnie podoba mi się Ichika, ale podkreślam – nie ma tu chamskiego fanserwisu, po prostu ładna z niej anime panna :)), seria jest to n­‑ty akcyjniak typu ludzie vs demony­‑ludożercy, przy czym żaden nie pozostaje w pamięci na dłużej, poza współ­‑protagonistą – Rago, który jest po prostu ładnie narysowanym i całkiem dającym się lubić… kotem. Drugi protag do bólu sztampowy – typu „uparty, wyszczekany twardogłowy a la zrobię wszystko sam”. A, no i finałowa walka całkiem fajna.
  • Avatar
    A
    blob 20.09.2026 21:45
    S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Nie spodziewałem się że zdecydują się  kliknij: ukryte  i poświęcą na to cały odcinek – ale dzięki temu dostaliśmy jeden z lepszych w tym sezonie, więc nie ma czego żałować. Stwierdziłem że to jednak fajny element narracyjny – pokazanie  kliknij: ukryte  bez większych konsekwencji dla bohatera. Fakt, z punktu widzenia historii może nie trzeba było całego odcinka bo zasadniczo dostaliśmy już streszczenie co się stało wcześniej, ale myślę że chodzi o motywacje dla Rudeusa a widzowi daje powód żeby mu kibicować. Swoją drogą „plot armor” nabiera całkiem nowego znaczenia, bo protag dosłownie dostał  kliknij: ukryte . Fajne, podobało mi się to.
  • Avatar
    blob 9.09.2026 18:33
    Komentarz do recenzji "Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu [2026]"
    PS: Dobra, ogarnął się (chyba). Ale to była męka – oglądanie samo­‑deprecjonującego się gościa…
  • Avatar
    A
    blob 9.09.2026 17:09
    Komentarz do recenzji "Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu [2026]"
    Kurde, muszę przyznać że Subaru jest fatalny w tym arcu. Tak, wiem że są powody ku jego „cofnięciu w rozwoju (postaci)", największe wyzwanie do tej pory testy bla bla, ale ile jeszcze razy ten chop się będzie „zbierał w sobie”. Ciągłe oglądanie jego załamań psychicznych, jęków i „dead endów” już jest mocno męczące, zwłaszcza po poprzednim arcu gdzie jednak naprawdę brylował. Dawno już nie widziałem takiego regresu w żadnym anime. W każdym kolejnym odcinku już niby znajduje w sobie odwagę po czym znowu zderza się ze ścianą – to jego umieranie i jojczenie stało się już takim „gimmickiem” że przestaje to mieć jakąkolwiek wagę emocjonalną. Nie ma tu wogóle progresu, każda rewelacja i minimalne posunięcie fabuły do przodu okupione jest zbyt wielkimi jej meandrowaniem. Mam nadzieje że w końcu się już pozbiera po przebrnięcie przez ten arc zaczyna mi się mocno dłużyć… no i teraz jeszcze wyskoczyli z retrospekcjami jego poprzednich przygód. Noż kur…

    Weź że się chopie w końcu w garść, bo jesteś protagonsitą a nie galaretą.
  • Avatar
    A
    blob 6.09.2026 09:31
    Komentarz do recenzji "Bleach: Sennen Kessen Hen - Kashin Tan"
    Dobra, idzie rant (bo już się to we mnie gotowało od jakiegoś czasu).

    Poza fajerwerkami to anime przypomina mi dlaczego nie wspominałem ostatniego arcu z mangi zbyt dobrze. Quincy to naprawdę fatalni antagoniści – cała ich potęga opiera się na wyciąganiu z kapelusza coraz to kolejnych pokładów „magicznej mocy” – o ile jeszcze motyw z „blokowaniem” Bankai miał sens, tak później dostajemy już festiwal „ha, do tej pory tylko udawałem że mnie masz! – teraz dopiero pokaże ci moją prawdziwą moc, fazę xyz moich zdolności!”. A autor po prostu zachwycił się koncepcją niemieckiego wojska (języka?)/oficerów i musiał to jakoś wcisnąć do serii, pal licho spójność (nagle z tyłka wyskakuje jakaś organizacja, która rzekomo przygotowywała się do tego przez 1000 lat i nikt o nich nic nie wiedział). Autorowi ewidentnie skończyły się już wtedy pomysły – dostajemy miałkiego antagonistę którego mocą jest „mogę wszystko” (a za każdym razem gdy mówi „tak, przewidziałem to” – przypomina mi się mem z psiakiem w płonącym pokoju) i Ichigo który jest poniewierany przez 99% walki po czym i tak stwierdzi że to wcześniej to było tylko dla dramy i dopiero teraz pokaże na co go stać… choć już 100 razy powinien zginąć. Porównuję to sobie z takim Demon Slayerem który również jest traktowany jako „płytki” shounen, ale tam przynajmniej widać że każda walka toczy się na ostrzu noża i trzyma w napięciu do ostatniego ciosu – widać rozwój umiejętności postaci a i tak zwycięstwa są „wyszarpywane” – w Bleachu zwykle wygląda to: „dobra, to teraz będzie na serio”.

    Anime oczywiscie ratuje klimat, muzyka i animacja, ale sama treść jest fatalna – bardzo mi się też podoba jak pozostałe postaci poza Ichigo i Ishidą zostały zepchnięte na boczny tor – Chad miota się z jakimiś kukłami a Visored są w tym arcu na zasadzie „hej pamiętacie że były takie postaci?”. Kapitanowie w sumie też stali się popychadłami i to nawet Zaraki, choć tego seria niemożliwie ciągnie do góry za uszy. Mówiąc w skrócie – dostajemy tu wszystkie, podręcznikowe bolączki typowego shounena (nierówny power­‑scaling, „zapominanie” postaci, nakama power i „główny złol jest 10x silniejszy od poprzedniego złola, a stawka 100 razy większa”...

    Btw, wiem że Bleach ambitnym dziełem nigdy nie był a czasy i mody się zmieniają ale anime ceniłem głównie za taki trochę „uliczny” i specyficzny klimat. Czołówki i styl graficzny zawsze się w tej serii wyróżniały – rap przenikał się z metalem i… to wychodziło całkiem fajnie. Niestety, nic z tego nie zostało w tej serii, ino ostał się durny patos i typowe klisze.
  • Avatar
    blob 23.08.2026 12:05
    Komentarz do recenzji "Bleach: Sennen Kessen Hen - Kashin Tan"
    Faktycznie, ten odcinek robił wrażenie – jakby był o stopień wyżej niż poprzednie, zwłaszcza te animacje walk i muzyka.
  • Avatar
    blob 10.08.2026 17:14
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    To jedna z moich ulubionych serii w tym stylu – autor wyraźnie miał pomysł na swój świat i swojego bohatera, mimo że nie da się uniknąć kontrowersji z uwagi na jego… charakter. Ale muszę przyznać że już trochę zaczynają męczyć mnie te okruchy życia. Tempo akcji/wydarzeń wyraźnie spadło (po tych dwóch pierwszych odcinkach, które są w sumie jak w przypadku 2 sezonu adaptacją pobocznej historii) i choć fajnie ogląda się szczęście Rudy'ego, mam wrażenie że obecne wydarzenia można było zamknąć w max 2­‑3 odcinkach. Liczę na to że od następnego w końcu akcja ruszy z kopyta.
  • Avatar
    A
    blob 8.08.2026 23:23
    Komentarz do recenzji "Kimetsu no Yaiba: Mugen-jou Hen"
    Naprawdę spoko. Minimum durnego humoru, sceny walk poezja (i ta muzyka!). Może walka z  kliknij: ukryte  była krótka, ale wytłumaczyli to w miarę sensownie  kliknij: ukryte .

    Film skupia się głównie na walce z Upper Three choć i „dwójka” dostała sporo minut i trzeba przyznać że jest upiorny (doceniam że antagoniści to faktyczni psychole, no może poza  kliknij: ukryte . Będę to powtarzał – mimo że seria to standardowy shounen, to co mi się podoba to że każda walka jest znacząca – bohaterowie muszą naprawdę wyciskać z siebie maksimum żeby pokonać antagonistów, nie decyduje nagły przyrost potencjału/mocy, a nawet jeśli bohaterowie odkrywają nowe umiejętności to jest to bardzo organiczne i reaktywne. Bleach – ucz się.

    To po prostu świetnie się ogląda, Ufotable to w tym wypadku mistrzowie zrobienia z prostego shounena uczty dla zmysłów. W sumie trochę żałuje że nie poszedłem na to swego czasu do kina.