Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

blob

  • Avatar
    A
    blob 22.12.2014 22:34
    Odc. 11
    Komentarz do recenzji "Ore, Twintails ni Narimasu"
    Jednak ten Soji jest jakiś nie teges.

    Przytrafiło mu się coś co by chciało wielu facetów (chociaż na chwilę :P) a on nic… Ech, beznadziejny przypadek.

    A tak na marginesie prędkość z jaką zostają pokonani kolejni Elemelianie zaczyna być irytująca (dobrze, że to już przedostatni odcinek). „Potwór tygodnia” nabiera tu nowego znaczenia.

    PS: Worm Guildy miał świetny głos :D
  • Avatar
    blob 22.12.2014 16:42
    Re: Po 12 odcinku
    Komentarz do recenzji "Grisaia no Kajitsu"
    Najlepsza „mini­‑historia” w tym anime, ale jak wspomniałeś jest trochę naciągana. Rozumiem, że grupa rozbiłaby się gdzieś w środku And Peruwiańskich czy na środku oceanu, ale bus, który zaginął w Japonii? Jest w tym kraju jeszcze sporo „dzikich” miejsc, ale bez przesady żeby ich nie znaleziono w dwa tygodnie. Przecież zmobilizowanoby ogromną liczbę osób do poszukiwań (u nas pół województwa szuka jednego zaginionego dzieciaka), a żeby ich namierzyć wystarczyłoby prześledzić wszystkie lokalne trasy…

    Rozumiem jednak, że zrobiono to dla potrzeb fabuły, a takie historie zawsze łapią za emocje…

    Kazuki jest „doskonały” bo myślę, że jednak bohterkami serii są te dziewczyny i ich historie, a on służy za takie remedium i spoiwo zarazem. Przeto musi mieć wachlarz różnych umiejetności (psycholog, wojownik, specjalista od spraw sercowych, „onii­‑san” itd) żeby rozwiązywać ich, nieraz dosyć skomplikowane, problemy.
  • Avatar
    blob 22.12.2014 01:33
    Re: Odcinek 12
    Komentarz do recenzji "Garo -Honoo no Kokuin-"
    Jak dla mnie najmocniejszy odcinek tej doskonałej serii.

    Rozumiem wasze rozżalenie ale dawać z tego powodu 1/10?

    Ja to widzę tak: to Leon dał p*py niestety. Nie mówię, że jestem fanem Alfonsa, ale przez ten odcinek Leon wiele stracił w moich oczach. Rozumiem, że był całe życie wkurzony, bo mu spalili na stosie matkę, ale dał ciała na całej linii. Pozwolił zmanipulować się Mendozie, bo całe życie był emo, a jego ojciec, choc nie nazwę go wzorowym rodzicem, chciał go zapewne nauczyć trochę dystansu do życia (stąd ten jego „bawidamski” charakter, a pamiętajcie, że gościu też swoje przeżył). To by mu na pewno pomogło. No cóż, nie udało się, za co pewnie ojciec się teraz obwinia. Ale myślę, że dobrze postąpił. Jeśli Leon sam się nie podniesie, to nikt mu nie pomoże…

    Z tym Alfonso to też nie jest zaraz znowu tak, że jest taki „uber”. Sam przecież pod koniec koniec przyznał, że gdyby nie poświęcenie matki, to on mógł być ofiarą manipulacji Mendozy (przynajmniej tak można wydedukować z jego wypowiedzi). Ale Alfonso był po prostu bardziej zdeterminowany. Fajnie to pokazali: Leon, Makai Knight ze skazą (stąd jego pęknięta zbroja) szukający „siebie” i właściwie nie wiedzący czego chce (czy zbroja to przekleństwo czy dar?) i Alfonso, pełen determinacji książe chcący bronić swojego królestwa. Ponadto myślę, że jak ktoś  kliknij: ukryte .

    Tutaj muszę jeszcze dodać dwie rzeczy, które mi się spodobały. Jedna ogólna, czyli postać Mendozy: naprawdę ciekawy antagonista, a jego głos po prostu wymiatał. Ciekawe  kliknij: ukryte . A druga to „zmutowana” zbroja Leona: zarąbisty design :D I ciekawe czy tylko ja odniosłem wrażenie, że tym motywem nawiązali do niekontrolowanej przemiany w wilkołaka?(O! Nawet był księżyc w pełni!). Bo koniec końców wilki są jednym z przewodnich motywów serii :P

    Ogólnie ten odcinek wywołał u mnie sporo emocji. Spodziewałem się zwykłej rozwałki, a dostaliśmy naprawdę dramatyczny zwrot akcji. Ta seria nie przestaje zaskakiwać i z niecierpliwością bedę oczekiwał następnych odcinków.
  • Avatar
    A
    blob 21.12.2014 12:49
    Komentarz do recenzji "Cross Ange: Tenshi to Ryuu no Rondo"
    Kurcze, gdyby nie nachalny fanserwis i debilność niektórych scen, ta seria byłaby naprawdę dobra. Dawno już nie oglądałem anime, przy którym miałbym taką huśtawkę nastrojów (nie mylić z rozstrojeniem emocjonalnym :P). Od facepalmów po szczere zaintrygowanie. Dopiero pod koniec będzie można wydać ostateczny werdykt, ale Sunrise prawdopodobnie zaserwowało nam największą zagwozdkę sezonu…
  • Avatar
    A
    blob 20.12.2014 12:47
    Konec
    Komentarz do recenzji "selector spread WIXOSS"
    Cóż, jak na tak pos*aną serię zakończenie całkiem zgrabne. Tak czy siak dobrze, że mam to już z głowy :D
  • Avatar
    blob 19.12.2014 23:31
    Re: Było i ni ma...
    Komentarz do recenzji "Akame ga Kill!"
    Proszę bardzo:

     kliknij: ukryte  Sorka jeśli coś pomieszałem, ale też tak do końca nie pamiętam.

    Tak więc w anime tracimy w kwestii budowy postaci  kliknij: ukryte  i zostaje wyciętych kilka postaci i motywów z nimi związanych, a sama akcja z „Final Bossem” w mandze nie istnieje i prawdopodobnie się nie zdarzy (lub będzie w innej formie).
  • Avatar
    blob 19.12.2014 08:32
    Re: Spory spadek
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass 2"
    Osobom, które się przymierzają do obejrzenia tej części stanowczą odradzam, po co psuć sobie dobre wrażenie z jedynki, taką kiepską kontynuacją?


    Za późno :P

    Podpisuje się pod twoją recenzją. „Dwójka” miała przebłyski, był nawet odcinek który na chwilę przywrócił mi wiarę w tę serię, ale było to tylko chwilowe, a później było już tylko gorzej. Gore mi nie przeszkadza, ale o ile w pierwszej serii miał on sens (był szokujący, ale w wyrafinowany sposób, no, jesli oczywiście o gore można tak powiedzieć :]), a w dwójce służył tylko jako element „ubarwiający”, niepotrzebna rzeźnia. Było też parę ciekawszych pomysłów, ale w ostatecznym rozrachunku to za mało niestety…

    Psycho­‑Pass było serią, w której każdy bohater mniej lub bardziej coś do ogółu wnosił i był do polubienia. W dwójce serwują nam albo postacie bezbarwne, albo wybitnie irytujące (niczym w jakimś kiepskim slice of life, coś czego po tej serii się nigdy nie spodziewałem), mam tu głównie na myśli Mikę.

    Grafika też wydaje mi się gorsza, ale tu być może bardziej chodzi o klimat, bo w pierwszej serii był mocną stroną anime, a w dwójce nie ma go wogóle.

    Muzyka klasyczna jest puszczana gdy na ekranie dzieją się groteskowe sceny, często już taki zabieg widziałem w anime czy filmach. Fajne, ale rzekłbym, że mało oryginalne.

    Przyznam, że trochę „zawaliłem”, bo nie pamiętałem wątków z pierwszej serii, a „remake­‑u” nie oglądałem, a mogłem tym sobie Pass­‑a „odświeżyć”. I prawda jest taka, że utrudniło mi to odbiór drugiego sezonu, bo momentami wogóle nie wiedziałem o co chodzi, bo po prostu nie pamiętałem. Trochę wstyd, zwłaszcza że pierwszy PP bardzo wysoko oceniałem. Ale oglądam za dużo rzeczy, żeby móc recytować scenariusze każdego obejrzanego „show”.

    Podtrzymuje opinię. Dwójka była serią kompletnie niepotrzebną, zepsuła mocno pozytywne wrażenie po pierwszej serii.

    Dlatego też do filmu kinowego będę podchodził z rezerwą, bo wydaje mi się, że za bardzo już rozmieniają się na drobne, a to serii na dobre nie wychodzi…
  • Avatar
    A
    blob 18.12.2014 23:30
    Komentarz do recenzji "Shirogane no Ishi: Argevollen"
    Dosyć ciekawa i solidna seria. Ukazała m. in. interesujący motyw (i rzadko spotykany) „sztucznego” podtrzymywania wojny. Bo wiadomo nie od dziś, że wojna to dobry impuls dla rozwoju technologi. I powiększenia kasy. Kosztem innych oczywiście. Kybernes to idealne przedstawienie „mitycznych” wielkich korporacji, które ustawiają i manipulują wszystko pod siebie, bez względu na to kto jakie barwy reprezentuje i to, co aktualnie jest w ich interesie.

    Pozatym nawet zgrabnie pokazane relacje między poszczególnymi członkami oddziału. Główni bohaterowie tumany (co zresztą reszta bohaterów co chwila podkreślała :P), ale inne postacie np. Samonji czy Cayenne, lub ten przełożony Jamie były interesujące. Przedstawinie rozgrywek między różnymi frakcjami i interesami też niczego sobie.

    Argevollen bywało momentami nudnawe i należy do kategorii tych anime przy których wypieków na twarzy nie uświadczymy, ale nie można jej nazwać serią byle jaką, bo twórcy odrobili lekcje.

    Jak dla mnie 7/10
  • Avatar
    blob 18.12.2014 12:03
    Re: 11
    Komentarz do recenzji "Log Horizon 2"
    Proszę nie spoilerować, ja tego nie wiedziałem ;-)


    No właśnie…

    No cóż, jakoś musieli wybrnąć z tego potencjalnego trójkąta… chociaż kto wie jakie Naotsugu ma preferencje :P

    Ej, serio się nie zorientowaliście po sposobie jego mówienia chociażby?


    Ta „sposób mówienia” w kraju gdzie na porządku dziennym jest podkładanie męskim postaciom głosu przez kobiety seiyuu i vice versa…
  • blob 18.12.2014 07:33:06 - komentarz usunięto
  • Avatar
    blob 17.12.2014 23:51
    Komentarz do recenzji "Daitoshokan no Hitsujikai"
    Mi anime podoba się właśnie ze względu na elementy które wymieniłeś. Uważam, że zasługuje na większą uwagę.

    Choć jeśli chodzi o „normalne” zachowania rozwalił mnie odcinek 11. No fajnie z ta ekipa gości wygoniła sobie z klubu kilka kawaii lasek. Chyba jacyś nie teges, jeśli wiecie o czym mówię :]

    No i zrobiło się trochę zbyt haremowo. Ja wiem, że Kakei to naprawdę sympatyczny gościu, ale nasze bohaterki chyba zaczynają już trochę przesadzać z tymi zalotami (nawiązuje tu m. in. do sceny z przebraniami)...

    PS: Tak dla sprostowania, miedzy Kakeiem a Shirasaki nie doszło chyba do jakiegoś  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    blob 17.12.2014 23:42
    Komentarz do recenzji "Daitoshokan no Hitsujikai"
    Ja robię trochę inaczej. Oglądam sobie zapowiedzi na dany sezon, wyłapuje te, które są „must watch”, a resztę wstępnie selekcjonuje. Potem wyznacznikiem jest pierwszy odcinek. Chociaż z reguły (tak na wszelki wypadek :P) oglądam pierwszy odcinek lwiej częsci nowych anime (oczywiście poza tymi które odrzucam już po przeczytaniu opisu) w dany msezonie. Te 24 minuty to nie jakaś tragedia. Jeśli nie jestem do końca pewny to oglądam jeszcze drugi odcinek i wtedy już na 100% jestem pewien czy będę ciągnął wózek dalej czy nie. Bardzo rzadko zdarza się, że dropuje jakąś serię po paru/parunastu odcinkach…

    Aczkolwiek ostatnio, z racji ograniczonego przez obowiązki czasu, jestem dosyć restrykcyjny i przeprowadzam ostrzejsze selekcje anime :P
  • Avatar
    A
    blob 16.12.2014 10:03
    Było i ni ma...
    Komentarz do recenzji "Akame ga Kill!"
    Niestety seria została zepsuta przez końcówkę. Pewnie niektóre osoby się zaśmieją mówiąc, że AgK i tak było słabe, ale ja podpisuję się pod inna grupą opinii mówiących o tym, że seria była czystą i dobrze zrealizowaną rozrywką z przebłyskami ciekawszej konstrukcji fabuły, głównie szeroko komentowanej już tu i ówdzie „lekkiej rączki” autora w kwestii zabijania bohaterów (szkoda, że zmarnowano tu potencjał, ale kwestia budowania postaci była wałkowana już wiele razy, a właśnie tu anime mogło „błysnąć” względem pierwowzoru).

    „Final Boss” z końca był żałosny (twórcy poszli po najcieńszej linii oporu), „Nakama Power” i te sprawy,  kliknij: ukryte . Zepsuto trochę mroczniejszy niż zwykle w tego typu anime klimat na rzecz tradycyjnej rozwłaki i „dajmy z siebie wszystko!”. Niestety tak się kończy przygoda, gdy ktoś na 3­‑4 odcinki przed zamknięciem stwierdza, że jednak serii nie opłacało się robić i trzeba ja domknąć wymyślonym naprędce zakończeniem. No cóż, wyników sprzedaży zwykle nie przewidzisz, bo sądząc po wierności względem materiału źródłowego, AgK nie planowano kończyć po 24 odcinkach. Jedyny „pozytyw” tej końcówki to  kliknij: ukryte . Rzecz zrobiona na siłę z racji fabularnych decyzji twórców, ale przynajmniej była dosyć widowiskowo ukazana (czyli jednak mieli jeszcze trochę budżetu?).

    AgK była swego czasu jedną z niewielu serii w sezonie, na której odcinki w każdym tygodniu czekałem ze zniecierpliwieniem. Ocena byłaby wyższa, ale decyzje podjęte przez twórców zniszczyły moje wrażenia z seansu. Ostatecznie bedę wyrozumiały i dam naciągane 7/10 (tytułem dopełnienia formalności :P).
  • Avatar
    A
    blob 13.12.2014 22:50
    Komentarz do recenzji "selector spread WIXOSS"
    Bravo, Panie Reżyserze, Bravo! [klaszcze]

    Incest i to z błogosławieństwem koleżanek! Może niech stworzą trójkącik albo czworokącik?

    No i jeszcze teraz okazuje się, że  kliknij: ukryte . Gdzie byli rodzice ja się pytam!

    Kurde jestem na detoksie już tyle czasu, ale faza mi się chyba jeszcze nie skończyła…
  • Avatar
    A
    blob 13.12.2014 01:50
    Komentarz do recenzji "G-9"
    Ciekawe. Właściwie bardziej przypominało storyboard niż animację (poza ruszającymi się sporadycznie tłami czy obiektami właściwie ruchu tu nie było). Jeśli miałbym do czegoś to porównać, to do „wyciętych scen” jakie dają czasem do niektórych wydań filmów np. na blu­‑ray, gdzie dana scena jest np. niedokończona i „poskładana” z różnych konceptów oraz niedokończonych kadrów. Muszę przyznać, że sama „kreska” mi sie podobała (wtedy gdy miała trochę wiecej detali) np. twarz bohaterki, czy wygląd smoków. Faktycznie, jeśli porównać do większości przedstawicieli japońskiej animacji, to G­‑9 jest czymś innym. Klimat też niezgorszy…

    PS: Zastanwia mnie jedynie, dlaczego autor tu i tam powpychał kobiece piersi (i nie mówię tu o nagości głównej bohaterki)? Wyglądało to momentami komicznie i trochę odbiera temu dziełu powagi. Nie chodzi mi tu o jakieś oburzenie tylko o sens tego zabiegu, bo o ile jeszcze zrozumiem, że taki „cycaty” smok mógł mieć symboliczne znaczenie (jako jakiś tam element świadomości który protagonistka chciała zwalczyć), to już statek bohaterki o sylwetce kobiecego ciała przypominał raczej jakąś „wulgarną” animację w stylu „Heavy Metal”. I nie nie jestem typem osoby, którą oburza nagość w filmach, ale są rzeczy które wydają mi się po prostu nieuzasadnione…

  • Avatar
    blob 12.12.2014 13:30
    Komentarz do recenzji "Hitsugi no Chaika: Avenging Battle"
    W dzisiejszych czasach ta liczba jest już poza „tasiemcami” praktycznie nieosiągalna. Bo zestawów 26 odc. x 2 już się prawie nie uświadcza :P
  • Avatar
    blob 12.12.2014 12:36
    Komentarz do recenzji "Hitsugi no Chaika: Avenging Battle"
    Kurka, faktycznie! Zapomniałem z NGNL to Light Novel. Zresztą z tego co pamiętam autor miał chyba jakieś kłopoty: i bynajmniej nie zdrowotne tylko został oskarżony o plagiat. Zobaczymy…
  • Avatar
    blob 12.12.2014 12:23
    Komentarz do recenzji "Hitsugi no Chaika: Avenging Battle"
    Co! Twierdzisz że są ładniejsze i lepiej wykonane serie od Yattermana!? Albo Generała Daimosa!

    Chociaż już nie pamiętam czy pierwsze dla mnie nie były przypadkiem Muminki i Pszczółka Maja :P
  • Avatar
    blob 12.12.2014 11:52
    Komentarz do recenzji "Hitsugi no Chaika: Avenging Battle"
    Ja wiem, sam jestem „wychowany” na anime lat 90­‑tych, kiedy to ta sztuka animacji w naszym kraju wciąż była „śmieszną zboczoną bajeczką”, a znalezienie mang na pułkach sklepowych graniczyło z cudem, ale umówmy się, że „nowych” lepiej jest wprowadzać czymś bajeranckim, a tasiemcami można ich męczyć jak trochę ogorzeją :P

    Inna sprawa, że od tego czasu wciąż upatruje serii, która poruszyłaby mną do głębi… (no ale też z racji wieku i doświadczenia inaczej postrzegałem wtedy świat).
  • Avatar
    blob 12.12.2014 11:46
    Komentarz do recenzji "Hitsugi no Chaika: Avenging Battle"
    I tu mnie masz, ale akurat w.w. jestem zauroczony, ale z innych względów :P

    Inna sprawa, że tutaj akurat braku sequelu zrozumieć nie mogę…
  • Avatar
    blob 12.12.2014 10:37
    Komentarz do recenzji "Hitsugi no Chaika: Avenging Battle"
    Ja miałem inne odczucia, własnie drugi sezon podobał mi się bardziej, bo był konkretniejszy.
  • Avatar
    blob 12.12.2014 10:35
    Komentarz do recenzji "Hitsugi no Chaika: Avenging Battle"
    Slayers jest serią bardzo dobrą, ale nie odzwierciedla dzisiejszych „trendów” w fantasy anime. Oczywiście ma pewne ponadczasowe elementy, ale potencjalnych „nowych” mogłaby odstraszyć leciwość serii. Lepiej pokazać im takiego Bahamuta :D
  • Avatar
    blob 12.12.2014 10:33
    Komentarz do recenzji "Hitsugi no Chaika: Avenging Battle"
    Moim błędem jest to, że zestawiłem te trzy komponenty razem :P No i abstrahując od sprzedaży blu­‑ray, widzę jakie serię wychodzą w każdym sezonie = widać takie są wciąż trendy.

    Natomiast szkolne mundurki (Love Live), cycki (Infinite Stratos) i różnorakie komedie są wciąż w cenie…

    Tak wiem, uogólniam, ale poza głośnymi tytułami jak SnK czy SoA wciąż jednak sporo takich tytułów bryluje w sprzedaży…

    A akurat o tzw. reklamówkach mang wiem doskonale, bo sam przejechałem się na seriach typu No Game no Life czy Maoyou…
  • Avatar
    blob 12.12.2014 08:28
    Komentarz do recenzji "Hitsugi no Chaika: Avenging Battle"
    Musieli trochę powycinać, bo BD słabo się sprzedawały, stąd historia została trochę spłycona.


    No właśnie i tak niestety na rynku animacji giną serię ponadprzeciętne. Za mało cycków, komedii i school life to i też sprzedaż słaba…

    @Kysz
    A z tą Fredericą to ja z kolei odniosłem wrażenie, że jak na tak potężna istotę to za mało dawała :P  kliknij: ukryte .

    Cieszy mnie też, że doceniłaś wątek demi­‑humans. Widać nie tylko mnie się podobają takie motywy (a ogólnie Kemono jest z reguły tępione w animacji, bo neko­‑mimi i inne „uszka” to coś dla mnie zupełnie innego). Ogólnie sam wątek tajemniczej wyspy (doktora Moreau :P) i Feyli mi się mocno w serii podobał…
  • Avatar
    blob 12.12.2014 08:10
    Komentarz do recenzji "Hitsugi no Chaika: Avenging Battle"
    Z takim podejściem i wymaganiami zostaniesz zrzędą na stare lata :D:D:D

    A serię sporo osób ocenia jako solidne fantasy, np. idealne dla kogoś kto zaczyna przygodę z anime. I ja też podpisuje się pod tą opinią, bo uważam, że w zalewie fanserwiśnego syfu ta pozycja zasługuje na uwagę. Zakończenie może i nie było wybitne, ale przynajmniej historię zamknięto, a o wielu seriach nie można tego powiedzieć…