Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

blob

  • Avatar
    blob 29.12.2012 21:40
    Re: na ten moment
    Komentarz do recenzji "Girls und Panzer"
    Trzeba przygotować się na niespodziewany drugi sezon.


    Którego rzekome powstawanie (a raczej plotka o nim) zostało póki co zdementowane przez samych twórców.

    Na razie chcą skonczyć ostatnie dwa odcinki, a kontynuacja, choć wielce prawdopodobna, w najbliższym czasie nie powstanie. News z ANN [link][link][/link]
  • Avatar
    blob 28.12.2012 19:28
    Re: Dobra seria
    Komentarz do recenzji "K"
    Choć oboje macie po troszę racji w powyższej wymianie zdań, nie da się zaprzeczyć, ze seria charakteryzuje się sporą chaotycznością (jest to ten typ fabuły gdzie najpierw jesteśmy bombardowani informacjami, a dopiero później są one powoli wyjaśniane). Jest to seria w której ani nie doszukasz się świetnie skonstruowanej intrygi, ani też jakiś wielkich niedopatrzeń w fabule. Ja uważam to anime za średniaka. A średniak to najlepsza ocena dla anime. Dlaczego? A no bo średniaki charakteryzują się tym, że mają największy rozrzut ocen. Dla jednych średniak może być genialny. Dla innych będzie syfem. Skąd to przypuszczenie? Taki dajmy na to Sword Art Online. Wielu jego przeciwników twierdzi, że to średniak wsród przygodówek. Jednocześnie wiele osób uważa anime za genialne :D Taka mała dygresja…

    PS: Zresztą nie ma co płakać, bo będzie druga seria, więc może dowiemy się czegos więcej…
  • Avatar
    blob 26.12.2012 23:32
    Komentarz do recenzji "Girls und Panzer"
    Argh! Dawno już nie oglądałem tak skrajnej serii. Z jednej strony abstrakcyjne założenie, a z drugiej kawał naprawdę dobrze wykonanego anime. Sympatycznie ogląda się tą serię z punktu widzenia okruchów życia (choć wiadomo, że to nie jest główne mięsko serii), a fan czołgów (czy popularnego World of Tanks) poślini się na widok precyzyjnie odtworzonych maszyn. Ciekawie patrzeć jak normalne bohaterki normalnie sobie żyją, socjalizują się, po czym w wolnym czasie wsiadają sobie do ponad 30 tonowych pojazdów i ostrzeliwują się w „sportowej” rywalizacji prawdziwymi pociskami bez strachu, że im, albo podziwiającym je cywilom, nie urwą łebków. Seria jednocześnie dostarczała mi tyleż rozrywki, co powodów do pukania się w czoło. Jak dla mnie GuP warte jest polecenia, ma ładną grafę i „adekwatną” wojskową warstwę muzyczną. Generuje dużo powodów do dysput (szczególnie ludzi interesujących sie taktyką :P), a także jest podstawą szeroko podziwianych filmików na Youtube, ale z kilku powodów (które tu i tam komentowałem już w tym wątku) nie uznam jej za serię tej jesieni (ku oburzeniu niektórych :D). A skoro dostaniemy z góra dwa odcinki więcej można już chyba anime spokojnie ocenić:

    7+/10 i więcej nie podciągnę Pirozkhi :P
  • Avatar
    blob 26.12.2012 20:16
    Re: ?
    Komentarz do recenzji "Btooom!"
    Swoją drogą zaglądałem do mangi i jest ona „trochę” ostrzejasza niż anime. Golizny jest więcej, a i np. scena gwałtu na koleżankach Himiko była bardziej „obrazowa”. Nie to żebym miał być z tego powodu zawiedziony, ale wydawało mi się, że już samo anime jest dosyć „pikantne” (trochę tak jak to miało miejsce z serią TV Berserk).
  • Avatar
    blob 26.12.2012 01:28
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online"
    No właśnie. Najpierw było jechanie na samo SAO, teraz się okazuje, że pierwsza połowa serii była super, a druga kiepska. A mi się seria całości podobała. Choć świat SAO był może ciekawszy (walki z bossami, większa różnorodność „światów”), ale ALO był też ciekawy a swój sposób.

    Nie rozumiem też czepiania się „tego złego” w ALO. Był to typowy przedstawiciel tzw. wrednych glizd, który miał w widzach wzbudzać totalną niechęć w stylu „kiedy bohater mu wreszcie dokopie”. Czasem człowiek lubi zobaczyć jak główny bohater daje upust skumulowanej w sobie złości i  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    blob 24.12.2012 13:56
    Przekombinowane
    Komentarz do recenzji "K"
    Faktycznie, tak jak mówią moi poprzednicy anime charakteryzuje przerost formy nad treścią. Powstało chyba jako jakaś pokazówka możliwości animatorów lub eksperyment. Pierwszy odcinek był intrygujący (fajny klimat i muzyka), dalej jakaś tam intryga jest, ale im dalej w las tym ciemniej (a raczej gorzej w sensie fabularnym). Niektóre postacie da się lubić (np. Fire King, który ma genialnie dobrany głos, lub Neko, która, choć irytująca, jest chyba esencją bishoujo w anime i nie da się jej odmówić uroku), niektóre są denerwujące (szczególnie główny bohater, takie lelum polelum :P). Tak czy siak zawiodłem się, bo gdy swego czasu oglądałem zapowiedź to wydawało się, że szykuje się coś naprawdę grubego, a tymczasem dostaliśmy średniaka…

    Góra z 6/10
  • Avatar
    blob 24.12.2012 11:09
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online"
    Wynika to wdg mnie z tego (nie czytałem Light Novel), że Asuna  kliknij: ukryte 

    Zamaskowano spoiler. Naprawdę tak trudno użyć tagu?
    Moderacja
  • Avatar
    blob 24.12.2012 01:06
    Re: Więcej nie znaczy lepiej.
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online"
    SAO miało całkiem wysoki (budżet), było gwarantowanym sukcesem, można było zaszaleć.


    No to już macie odpowiedź na pytanie skąd tylu ludzi. Każdy chciał uszczknąć coś z popularnosci SAO, dlatego pchali się do tego jak pszczoły do miodu :P:P:P
  • Avatar
    blob 24.12.2012 01:01
    Re: 09.07.2012r. - 23.12.2012r.
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online"
    Ciekawe, skoro SAO tak ci się nie podobało, to czemu mówisz, że przyzwyczaiłaś się do oglądania co tydzień nowego odcinka, z czego wnioskuje, że seria cię jednak wciagnęła? Jakis rodzaj masochizmu czy co? Ja jak mi się dana seria nie podoba, to ją po prostu odstawiam…
  • Avatar
    blob 23.12.2012 17:51
    Re: Więcej nie znaczy lepiej.
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online"
    Albo istnieje tam podział pracy typu: członek zespołu przychodzi do pracy, podbija kartę pracowniczą, melduje sie i przełozony mówi mu rób to, bo aktualnie to ci przydzielamy (tak cię wylosował komputer :P) i to masz właśnie robić (trochę jak przy taśmie produkcyjnej i jej „sektorach”), albo po prostu zajmowali się kilkoma projektami na raz i gdy ktoś był aktualnie zaanagażowany przy czymś innym to dawano mu zastępstwo np. „ty Kazushi jesteś dobry a animowaniu oczy rzuć produkcje A, potrzebujemy cię przy produkcji B. Twoje miejsce zajmie Mifune” itd. A SAO wychodziło co tydzień więc na pana Kazushiego nie mogli czekać :)
  • Avatar
    blob 23.12.2012 16:46
    Re: Więcej nie znaczy lepiej.
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online"
    No faktycznie, trochę sie podpaliłem, ale zrozumiałem, że poprzez nawiązanie do „chaotycznego” procesu produkcyjnego zarzucasz „chaotyczność” SAO, czego ja w tym anime nie uświadczyłem. A ty chyba napisałeś to sobie od tak po prostu :) Inna sprawa, że Japończycy to ułożony naród jeśli chodzi o organizację pracy, więć na pewno z góry był ustalony jakiś plan i porządek, więc gdy ktoś się w ekipie zmieniał szybko wiedział co ma robić…
  • Avatar
    blob 23.12.2012 15:05
    Re: Więcej nie znaczy lepiej.
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online"
    To dziwne, bo ja takiego wrażenia nie odniosłem. Chaos? SAO glądało się bardzo przyjemnie, miało b. dobre tempo (kiedy trzeba było spokojniejsze, innym razem dynamiczniejsze) i w przeciwieństwie do wielu japońskich serii nie było ani przekombinowanie, ani nie miało wielu niepotrzebnych (i zwykle niedokończonych) wątków. Nigdy nie odniosłem wrażenia, że niby twórcy zgubili gdzieś wątek. Nie spędzałem po seansie każdego kolejnego odcinka kilku godzin próbując domyślić się, o co chodziło tak naprawdę twórcom. SAO było łatwe w odbiorze (i wcale nie w sensie negatywnym, chodzi o to, że nie było zbyt przekombinowane), a jednocześnie oddziaływało na emocje i było wciągające. Prosta historia, okraszona ciekawą wizją świata przyszłosci i świetną grafiką. Może trochę zbyt melodramatyczne, ale bohaterowie nie byli (przynajmniej mi) widzowi obojętni. Im więcej czytam negatywnych komentarzy o SAO tym bardziej się zastanawiam czego „ci” ludzie naprawdę chcą, bo chyba sami tego nie wiedzą…
  • Avatar
    blob 23.12.2012 14:40
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass"
    Idąc twoim tokiem myślenia to zdanie
    Kompletnie nie myślą, zobaczą duży numerek przy kryminaliście i już gasną wszystkie światełka w mózgu, bo muszą do niego strzelać
    czy
    zbytnio polegają na niemal bezużytecznych Dominatorach
    już jest spoilerem, bo zdradzasz, że bohaterowie w taki oto sposób rozwiązują wszelkie sprawy. A bohaterka już od bodaj pierwszego odcinka pokazuje, że Sybill System jest dla niej nie teges, więc spoiler to nie jest, bo to moja dedukcja, że bunt jest raczej w jej przypadku nieunikniony, choć w serii jeszcze to nie nastąpiło. Dobra przyznaję, użyłem złego słowa, mogłem powiedzieć po prostu, że coś jej nie pasi z systemem, zamiast słowa „bunt” choć jak sam zauważyłeś formalnie  kliknij: ukryte , więc nie wiem o co ci chodzi z tym spoilerowaniem. Trochę już anime czy filmów widziałem, więc domyślam się, że „bunt” będzie, ale tego mi już chyba nie zabronisz. Mogę ci zagwarantować, ze 90% filmów o „złym systemie” opowiada o „buncie” głównych bohaterów wobec niego (udanym lub nie). A do tego, żeby dowiedzieć się, że seria jest o jakimś „systemie” wystarczy przeczytać opis fabuły…

    I to ty chyba nie umiesz czytać co piszę, bo mówię ci po raz wtóry, że mówię O­‑G-Ó­‑L-N­‑I-A­‑K-A­‑M-I, żeby chociaż spróbować ci wytłumaczyć konwencję serii i „świat” pod jarzmem Sybill System, w jakim przyszło naszym bohaterom żyć. Nie mówię o konrektnym przypadku w tej serii. Zresztą, o ile dobrze pamiętam,  kliknij: ukryte . System wymusza na nich takie postępowanie. Jest morderca to trzeba go sprzątnąć, takie są wytyczne, tak mówi Sybill System, który jest alfą i omegą świata przedstawionego w serii. Mówi to nawet ten drugi Inspektor do Akane, coś w stylu „masz wykonywać pracę Inspektora bez pytania”. Wynika to z tego, że jeżeli ktoś zacznie poddawać w wątpliwość słuszność Sybill System to jego odczyt może się zmienić, a od tego juz niedaleka droga do bycia „na cenzurowanym”. Już widzę jak ty się buntujesz przeciwko takiemu systemowi jak Sybill. Siedziałbyś pewnie grzecznie byle tylko odczyt ci się nie zmienił. Dla przykładu, policjanci (znowu) tłuką pałami cywilów, bo tak im każe państwo (którego „porządku” bronią) czy zwierzchik i nie zmieni tego np. fakt, że ktoś kogo biją walczy o swoje prawa czy godność poprzez prostest. Nie wykonają rozkazu, to dostaną karę dyscyplinarną za niesubordynację. Moralność nie ma tu niestety nic do rzeczy. Możesz poddawać w wątpliwość takie rozkazy, ale nie zmieni to faktu, że jeśli się sprzeciwisz, musisz się liczyć z konsekwencjami. W przypadku tej serii dochodzi jeszcze czynnik, iż „nieomylny” system stwierdził, że dana osoba ma „czerwony” odczyt, co znaczy, że juz nie ma dla niego ratunku. Taka jest konwencja świata przedstawionego w Psycho­‑Pass. To jak nasi bohaterowie będą natomiast postępować w takim o to świecie, dowiemy się oglądająć serię (choć jak już mówiłem, można się domyślić w jaki sposób sprawy się potoczą). No ale chyba nie da ci się tego wytłumaczyć, zawsze masz swoją, „jedyną” rację i jeszcze na dodatek chamsko mnie atakujesz…
  • Avatar
    blob 23.12.2012 00:32
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass"
    A co niby skłoniło cię do przypuszczeń, że opowiadam o odcinku 11 (który de facto obejrzałem dopiero przed chwilą)? W którym dokładnie miejscu spoileruje ten odcinek? Przecież mówię w ogólniakach. Nasi bohaterowie załatwali już niejednego psychola i na pewno jescze paru ukatrupią do końca serii. To chyba ty ty nie doczytujesz wszystkiego, albo źle rozumiesz co piszę. Na to niestety nie moge nic poradzić…

    A tak na marginesie, do bycia fanem Psycho­‑Pass mi daleko, choć serię uważam za naprawdę wyróżniającą się i mogącą śmiało być porównywaną do np. serialu GitS SAC.
  • Avatar
    blob 22.12.2012 22:43
    Re: ?
    Komentarz do recenzji "Btooom!"
    Na razie kontynuacja jest i tak niemożliwa, bo anime pokryło sie z ostatnimi chapterami mangi. Jeżeli kontynuacja dojdzie do skutku, to muszą z rok poczekać aż manga trochę nadgoni. Całe szczęście, że tak jak w przypadku wielu innych adaptacji mang, nie było tu radosnej twórczósci i anime jest zgodne z mangą do samego końca…
  • Avatar
    blob 22.12.2012 00:13
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass"
    Sybill jest ukazany jako „jedyny i słuszny” i choć nasza bohaterka zaczyna przejawiać zalążki buntu wobec tego systemu (co zapewne doprowadzi do adekwatnych zwrotów akcji pod koniec serii, takiego mam czuja), na razie obowiązuje absolutne podporządkowanie się mu. Sybill System jest przedstawiony niczym w ponurych powieściach o dystopiach z gatunku „co by było gdyby wielki brat decydował o naszym losie i porządku świata”. Sybill to „nieomylny system”, który wymusza absolutne posłuszeństwo (czy raczej grzeczność) i dlatego nasi bohaterowie wolą się takiemu „nieomylnemy sytemowi” nie sprzeciwiać (zresztą zobacz jak skończli, są trzymani na smyczy i w każdej chwili „opiekun” ma prawo ich zastrzelić). Skoro system mówi zabij, to tak mają robić.

    Kompletnie nie myślą, zobaczą duży numerek przy kryminaliście i już gasną wszystkie światełka w mózgu, bo muszą do niego strzelać.


    A jesteś może policjantem? Byłeś kiedyś w sytuacji, gdy masz na muszce „psychopatę”, który kroii ludzi w imię sztuki czy cuś, który w każdej chwili może skoczyć i wydrapać ci oczy. Jak mniemam zaprosiłbyś go na herbatkę, żeby porozmawiać sobie o jego motywach czy osobie dla której pracuje. Ja w takiej sytuacji nie byłem i trudno mi jest powiedzieć jak bym się zachował, wiedząc, że ciągnąć za spust „pozbędę” się takiego elementu (zamiast zamykać go na 25 lat w luksusowej celi i przesłuchiwać go widząc, że świetnie się przy tym bawi, jak to było z pewnym panem z Norwegi). To jest jedna sprawa. A druga, skoro „system” mówi zabij, to znaczy, że dla kolesia nie ma nadzieii i trzeba go zlikwidować. Podejrzam, że Sybill nie pozwala na niesubordynację…
  • blob 17.12.2012 00:29:37 - komentarz usunięto
  • Avatar
    blob 16.12.2012 01:55
    Re: Czyżby...?
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass"
    Ja mam takie wrażenie, którego dawno nie miałem, oglądając Psycho­‑Pass, jakie miałem oglądając serial GITS. Po prostu czuje się, że to seria z wyższej półki. Grafika, szczegóły, klimat, świat przedstawiony to klasa sama w sobie. Seria jest poważna, realistyczna (no poza faktem, ze to sci­‑fi). Nie ma głupich komediowych wstawek, fanserwisu, wyjazdów na plażę itp.(póki co, ale raczej nie zanosi się). Uwielbiam, kiedy anime ma właśnie taka poważną formę. Nie wiadomo czy seria utrzyma poziom, ale na razie to majstersztyk i seria, która ma szansę wejśc do kanonu…
  • Avatar
    blob 15.12.2012 00:09
    Re: 10 odcinek
    Komentarz do recenzji "Btooom!"
    Nieprawda, nic takiego nie ma miejsca w mandze, a anime jest zgodne z pierwowzorem. Anime kończy się na 12 odcinku, prawie że idealnie pokrywa się z najnowszymi chapterami mangi więć twórcy dobrze to wyliczyli. A autor mangi nie skończył, więc sezon drugi jest jak najbardziej prawdopodobny, ale dopiero za jakis czas…
  • Avatar
    blob 14.12.2012 23:53
    Re: Odc. 9
    Komentarz do recenzji "Girls und Panzer"
    co im broniło przebić się przez mur kościółka i wyjechać tyłem

    Niepewność, czy konstrukcja ustoi.


    Kościół wygląda mi na trójnawowy, więc jakby jedna ściana tylnia (ołtarzowa) poszła, budynek raczej by ustał. Zresztą jak by wyjechały jadąc blisko siebie „na raz” to i tak by nie było zagrożenia, bo by sie szybko przebiły, zanim gruz by na nie spadł. Co prawda tam też można było zauważyć ogniska, ale lwia część sił Rosjanek była ustawiona od frontu.

    Nieee… po prostu z punktu widzenia scenarzysty/ów wyjazd „na czołówę” wydawał się (skądinąd słusznie) bardziej atrakcyjny.

    A tak na marginesie, zastanawiam się jak to się stało iż Pravda nie przyuważyła od razu zwiadowców, bo zakładam, że musiały wyjść przez główne wejście. A taak. Tamte były zajęte siorpaniem barszczu…
  • Avatar
    A
    blob 14.12.2012 00:18
    Odc. 9
    Komentarz do recenzji "Girls und Panzer"
    Łohoho. Dwie rzeczy:

    1. Rekonesans przy -15 czy tam -30 w krótkich spódniczkach rulez (a nasze dziewczynki na mróz odporne nie są, bo sie musiały kocykami przykryć, a chyba nano­‑rajstop na nuziach nie mają)

    2. Dziwnym trafem, znowu kami mechanoidów sprzyjał naszym bohaterkom,  kliknij: ukryte  no ale żeby nie było, że za lekko mają (taa jasne), trochę dramatyzacji musi być, vel ostatnia scena odcinka.

    A jako bonus: żenujący taniec angler­‑fisha (z lenistwa nie szukałem jak się ta ryba po polsku nazywa, ale wiadomo o co chodzi) na wizji :|

    Tę serię można kochać i nienawidzić jednocześnie…
  • Avatar
    blob 11.12.2012 18:50
    Komentarz do recenzji "Girls und Panzer"
    Przestań mnie ciągnąć za język :P Czy muszę sie tłumaczyć z każdego słowa? Mówię, że ogólnie zdarza im sie cenzurować co nieco… nie mówie o tym konkretnym anime.
  • Avatar
    blob 11.12.2012 13:07
    Komentarz do recenzji "Girls und Panzer"
    Wiem, to z prawami autorskimi powiedziałem dla żartu (choć żyjemy w Polsce)...

    Natomiast cenzurowanie już takie śmieszne nie jest…
  • Avatar
    blob 11.12.2012 01:03
    Komentarz do recenzji "Girls und Panzer"
    No pewnie, my mamy radochę gdy w którymś anime jest jakiś „polski” element :D (jak np. w Sky Crawlers), więc czemu Rosjanie mieliby być inni…

    Natomiast cała ta sytuacja z wycięciem sceny mocno wkurzająca, najpierw takie Crunchyroll zgarnia anime dla siebie, a później robią z nim co chcą (cenzurki i inne ple ple) w imię poprawności politycznej lub innych dupereli, takich jak prawa autorskie czy cuś :P
  • Avatar
    blob 9.12.2012 20:11
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass"
    Zauważyłem, że ostatnimi czasy trochę za dużo gadają np. prawie cały jeden odcinek był poświęcony tej całej Ouryo, ale nie jest to takie złe (choć niektórzy mogą narzekać na brak akcji), zwłaszcza, że dzięki temu możemy dowiedzieć się co siedzi w psychice psychopaty :P No i poruszane są bardzo ciekawe tematy, np. wywód tej szychy od cyborgów w odcinku 9  kliknij: ukryte  na temat cyborgizacji społeczeństwa daje trochę do myślenia… Seria taka jest, tzn. sporo tu filozofi, dlatego tym bardziej nasuwają się skojarzenia z GITS…

    Tak czy siak anime trzyma poziom, i naprawdę widać, że nie jest to pierwsza lepsza tandeta sci­‑fi. Jeśli utrzyma poziom, wydaje mi się, że może na długo zostać w pamięci widzów…