x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
25 END
Najciekawsza seria ostatnich mięsięcy. Nie w sensu stricto, bo były takie, które bardziej mi się podobały, ale jest to według mnie wizualna definicja słowa „rollercoster” w wydaniu anime. Od szczytów fanserwisu po zaskakująco interesujaco fabułę i zwroty akcji, czy relacje między postaciami. Można by wymieniać bez końca co w Cross Ange jest beznadziejne kontra to co jest udane. Nie jest to seria która zmieni oblicze anime, ale w mojej opinii nie jest to też seria o której łatwo się zapomni…
Sprawa jest prosta, trzeba obejrzeć i wyrobić sobie własne zdanie, które ja liczbowo określam na 8/10.
Seria to rodzaj filmu dokumentalnego i hołdu dla anime zarazem (łączenie starego z nowym, praca setek ludzi, zmiana pokoleń itp). Bardzo fajna sprawa. Shirobako zasługuje na uwagę do tego stopnia, że według mnie w swojej kategorii (o ile tak istnieje) powinno stać się kanonem…
PS: Jeśli trafi się drugi sezon (wątpliwe) to dostaniesz swojego shounena: „Two Piece” :D
Jak dla mnie 9/10
Garou
Na pierwszy rzut oka zwykła seria akcji w klimatach dark fantasy. Ale w miarę oglądania okazuje się, że fabuła ma tu znaczenie, a my obserwujemy na ekranie m. in. przemianę głównego bohatera (chyba jedna z najlepiej tego typu zrealizowanych przemian jakie ostatnio oglądałem w anime). Ale nei tylko główny bohater jest tu gwiazdą bo dostajemy także postać jego ojca „nicponia” (który mimo swoich wad jest naprawdę fajną postacią) oraz jedną z ciekawszych kobiecych postaci jakie widziałem na przestrzeni ostatnich kilku lat w anime. To wszystko naprawdę trzyma się kupy i choć po seansie całości mam wrażenie, że całość zgrabnie została zrealizowana i domknięta, mnie osobiście koniec troszeczkę zawiódł kliknij: ukryte spodziwałem się „mocniejszego” nawiąza do wątka romansu Leona z Emą a tymczasem skupiono się raczej na „braciszku” tego pierwszego. Zresztą ogólnie odniosłem wrażenie, że sam epilog był trochę rushowany.. Natomiast nie zmienia to faktu, że Garo to naprawdę godna polecenia seria.
Jako, że rozpisywałem się juz tutaj na temat poszczególnych odcinków pozstaje mi jedynie gwoli formalności wystawić ocenę…
Bardzo silne 9/10 a do pełnej oceny czegoś troszeczkę mi brakło, ale jest to seria, która na długo pozostanie w mej pamięci, przynajmniej do zapowiedzianej drugiej serii :P
No fakt faktem, po ostatnim odcinku nie było żadnego „do zobaczenia jesienią” czy coś…
Co prawda może się to odnosić do tego co już wyszło, bo często 24‑26 odcinkowe serie są dzielone na pół i nazywane dwoma sezonami, ale akurat przypadku Yony czytałem jeszcze gdzieś, choć nie pamiętam gdzie, że faktycznie ma być kontynuacja. Prawda jest taka, że wszystko się jeszcze okaże…
Gdzie indziej czytałem, że seria druga ma ruszyć praktycznie od razu, nawet już latem 2015.
Solidna, wciągajaca fabuła i fajnie nakreślone postacie, które wzbudzają sympatię do tego stopnia, że człowiek przeżywa ich losy. Trochę humoru, trochę dramatu. Sporo akcji, ale też relacji między bohaterami, interakcji i scenek rodzajowych. Chiński klimat (dla mnie na plus) i zarazem znakomicie wkomponowana muzyka w chińskim stylu (zwłaszcza pierwszy OP i drugi ED utkwiły mi w pamięci). Mamy nawet wątek romantyczny (chociaż póki co bez odzewu od jednej ze stron :P). Ogólnie ciężko się do czegoś przyczepić kliknij: ukryte może jedynie do tego jak wprowadzono Żółtego Smoka, bo w porównaniu do takiego Jaehy, który dostał kilka odcinków Jeno dostał słownie jeden!
Po prostu bardzo dobre anime w starym stylu, bez fajerwerków, ale człowiek ma wrażenie, że wszystko jest tu przemyślane i dopracowane. Prawdę mówiąc myślałem że dziś już takich anime nie robią.
9/10. Polecam, choć warto zaznaczyć, że na razie to „pierwsza połowa” tej historii.
PS: Choć twórcy wyrobili się z wątkiem zebrania smoków to przed nami cały „akt II”. Ale na szczęście z moich informacji wynika, że seria od razu była zapowiedziana na dwa sezony.
Nazwijcie mnie prostym człowiekiem, ale jako, że nie jestem „fanem” muzyki klasycznej nigdy też nie zrozumiem głębi jakiej inni się w niej doszukują, całej tej gamy odczuć, skojarzeń i emocji jakie np. wywoływała u bohaterów tego anime. Wiadomo, że jak u każdego człowieka i u mnie muzyka wywołuje różnorakie emocje, natomiast przyznam szczerze, że nie potrafię powiedzieć co czyni genialnego pianistę genialnym i czy faktycznie po tym jak gra da się odczytać jego stan emocjonalny, przynajmniej nie potrafię odczytać tego w takim stopniu jak opisywały to postacie słuchające np. Arimy (i czy nie jest to przejaskrawione). Wiem natomiast jedno: seria chwyta za serce, nie pozostawia obojętnym i zostaje w pamięci. "Todoke". Warto obejrzeć, bo tak właśnie robi się „okruchy życia”.
9+/10. Ocenia nie maksymalna tylko dlatego, że „okruchy życia” to jednak nie mój ulubiony typ anime :P
PS: kliknij: ukryte Koniec w sumie okrutny, ale z punktu widzenia postaci chyba „optymalny'. Wiem, że brzmi to bezdusznie, ale chyba inaczej nie dało się tego zrobić.
PS 2: Jeszcze taka uwaga na koniec. Dla wielu jest to pewnie wiadome, ale miło po raz kolejny zobaczyć jak Japończycy cenią sobie muzykę Chopina. Napawa to dumą :P
Nie wiem, wiem tylko, że po początkowym entuzjazmie do Log Horizon, w serii drugiej coraz bardziej tracę zainteresowanie i jestem coraz bliżej drop‑a…
Odc. 22
Ale umówmy się, wiadomo było, że tak będzie. Co prawda kliknij: ukryte Momokę mogli zostawić martwą dla większego dramatyzmu, ale jeśli chodzi o Tuska to dobrze, że go wszkrzesili, bo dla Ange faktycznie brakłoby chyba motywacji (poza Tuskiem właściwie miała wszystko w d… więc bez niego ciężko byłoby jej żyć). Najważniejsze jednak, że wreszcie kliknij: ukryte zrobili to, bo bez sceny seksu żaden romans w serii TV czy filmie nie jest kompletny (o czym Japońce często zapominają :P)
PS: kliknij: ukryte Ciekaw jestem, czy twórcy jednak z tym Tuskiem jakiejś sztuczki nie przewidzieli, jest jakieś 5% szans, że to jednak podpucha :P.
Re: Odcinek 19
Odc. 19
To jest właśnie wkurzające w tej postaci, jest bardzo nierówna. Raz potrafi pozytywnie zaskoczyć innym razem ma się ochotę wypłacić jej karczycho…
Re: Odc. 18
Chodziło mi o te skoki i latanie niczym w chińskich filmach (choć dynamiczna „praca kamery” była naprawdę efekciarska). Nic nadzwyczajnego w anime i jak dla mnie zarąbiste, ale napisałem tak dla zasady :P
Re: Odc. 18
Odc. 18
Ależ zarąbczasty odcinek. kliknij: ukryte Odrodzenie Leona: uff „mroczny rycerz” był blisko (przez chwilę myślałem, że sprawdzi się moja teoria, że jako upadły Garo będzie nowym antagonistą serii), German zrobił „to” wreszcie z Ximeną (choć to może być równocześnie zapowiedź, że kopnie w kalendarz :/), a na dodatek mamy intrygującą zapowiedź tego co jeszcze przed nami. Cud, miód i orzeszki, a walka Leona z Alfonso była jedną z lepszych jakie ostatnio widziałem w telewizyjnym anime (nawet jeśli trochę przekombinowana). Ta z horrorem też niezgorsza…
Ponadto ktoś chyba sypnął groszem, bo sceny walki, kreska postaci, nawet te zbroje CGI były top klasy. Może to dlatego, że będzie kolejny sezon i film. Cieszę się, bo seria miała drobne przestoje, ale naprawdę trzyma poziom. A nawet więcej, staje się chyba coraz lepsza!
Re: 2014
Ale nie zobaczę nie uwierzę :(
Re: 2014
Jego jedyną wadą jest, że jeszcze nie wiemy nic na temat drugiego sezonu :P
A myślałem, że miłość ma tu tylko czysto poetycki wymiar :P O ja głupi!
Wreszcie jakiś konkretniejszy odcinek, który wyjaśnia conieco. Mam rozumieć, że seria też, poza problemami nietolerancji lub wykluczenia społecznego także m. in. piętnuje inny problem społeczny trochę bardziej obecny kilkanaście lat temu (teraz już raczej nie istnieje, bo coming‑outy i powszechna tolerancja homoseksualizmu jest na porządku dziennym, acz oczywiście jest jeszcze wiele „ale”). O czym mówię? O krypto‑gejach obecnych np. w showbisnesie, którzy ostro potępiali homoseksualizm lub np. byli symbolami „prawdziwego faceta” (czy też kobiety) by później ogłaszać i szokować opinię publiczną, że tak naprawdę od zawsze byli gejami (był np. taki aktor w dawnych filmach amerykańkich, zawsze grał „modelowych” macho facetów który okazał sie gejem). W Yuri Kuma mamy dzięwczęcą szkołę, gdzie lesbijstwo jest potępiane jako „zło” (przynajmniej tak to rozumiem), a po kątach ci co najgłośniej „krzyczą przeciw” mają najwięcej „tajemnic”.
PS: Fajny design miśka z lasu w tej bajce, może tak powinny wyglądać misie w swojej ludzko‑niedźwiedziej postaci?
Re: Odc. 17
Re: Odc. 17