Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

blob

  • Avatar
    blob 14.06.2015 15:21
    Komentarz do recenzji "Owari no Seraph"
    I mnie właśnie takich produkcji brakuje – prostych, acz bez shounenowych głupot – i tu właśnie Seraph całkiem nieźle sobie radzi


    Ja tam stanę po stronie Kamiyana, bo go rozumiem. Często mamy inne zdanie na temat poszczególnych serii, ale zasadniczo podejście mamy podobne: trzeba mieć pewien dystans do tego co się ogląda. Zreszta co komu broni zmieniać zdanie w trakcie trwania serii? Przecież to ludzkie. Zresztą, gdybym oczekiwał „pewnego poziomu” od większości anime, czy takiego, które, powiem obrazowo, spełnia moje wszelakie zachcianki to bym się takiego nie doczekał. W życiu widziałem kilka rzeczy które wgniotły mnie w fotel i w ich przypadku nikt negatywnie do nich nastawiony mojego zdania nie zmieni. Resztę tego co oglądam muszę więc przyjmować z pewną nutą tolerancji.

    W przypadku Seraph daleki jestem od niskiego oceniania, bo w moim odczuciu seria na to nie zasługuje. Ma fajny klimat, pomysł, warstwę artystyczno­‑estetyczną, muzykę! i nawet postaci. Co prawda w ostatnim odcinku walnęli kliszą  kliknij: ukryte  ale co tam. Pewnych rzeczy sie nie uniknie. Mnie osobiście wkurzają wątki homoseksualne w czymkolwiek, ale żeby mnie nie ukamienowali (albo w myśl nowoczesnej Europy zesłali do ośrodka „indoktrynacyjnego”) to muszę je jakoś akceptować (takie czasy, mamy w dzisiejszych czasach tendencję, że się takie rzeczy wyolbrzymia, szczegołnie w zachodnich produkcjach, bo Japońce kulturowo zawsze mieli to głębiej zakorzenione, żeby pokazać „patrzcie jacy jesteśmy tolerancyjni!”).

    Jeśli chodzi o przedstawienie wampirów w Seraph to ma to swój urok, już wolę takie wampiry jak w serii czyli pięknisiowata arystokracja (ale ta na modłę japońską, bo Zmierzchowi mówię nie) niż te pajace w gumowych maskach skaczące po sufitach rozpropagowane przez „khultowe” Buffy (za co szczerze tej serii nienawidzę). Część z nich ginie jak placki, bo w każdej serii akcji muszą być „statyści”, żeby boahterowie mieli na czym swoje moce wypróbować. Swoją drogą tego, że nie umierają od światła słonecznego chyba jeszcze nikt nie wypunktował :P
  • Avatar
    blob 14.06.2015 14:40
    Komentarz do recenzji "Fate/stay night: Unlimited Blade Works [2015]"
    Ja bym tam wszystko ździerżył, ale niech ktoś mi powie, poza kinem „ambitnym”, jaki jest sens kreowania takich bohaterów­‑depresantów jak Shirou? Mało mi, że w życiu łapie deprechy :P, to bym se chociaż w anime zobaczył kliszowe „I…HAVE…THE….POWEEER!!!” a tu taki zonk. Chłop jest po prostu beznadziejny i ja wiem że to bardzo życiowe (life is brutal) iż z reguły nam nie wychodzi (przynajmniej części ludzi), ale po seriach tego typu człowiek spodziewa sie, że protagonista coś jednak pokaże swoja osobą.

    No i na dodatek zawiedliście mnie z tym Eroge (szczerze, nawet nie wiedziałem, że tam takie harce wyprawiają). Ale dzięki wam się dowiedziałem ech… W takim np. Grisaia to się tego nie wstydzili pokazywać…
  • Avatar
    blob 14.06.2015 11:35
    Komentarz do recenzji "Grisaia no Kajitsu"
    Propnuję poczytać moje komentarze, bo wypowiadałem się już i na temat odcinka specjalnego i drugiego sezonu. W skrócie: dopóki mamy historię Yuujiego jest nieźle, momentami nawet dobrze. Jako samojedź historia Yuujiego jest fajna i przypomina mi serie o najemnikach takie jak Black Lagoon czy Jormugand, czyli coś co lubię. Ponadto mamy tam rzeczy które bardzo często są pomijane w innych anime czyli m. in.  kliknij: ukryte  dodają historii swoistego realizmu. Później na scenę znowu wkraczają nasze nie­‑całkiem­‑normalne dziewczyny i o ile ogląda się to nawet fajnie to znowu mamy wiadra absurdu czyli to co jest znakiem charakterystycznym tejże serii (m.in omnipotentny system komputerowy, nastoletnią snajperkę itd). Ja osobiście pierwszy sezon oceniam najgorzej, później jest już tylko (w miarę) lepiej…
  • Avatar
    A
    blob 14.06.2015 00:24
    Komentarz do recenzji "High School DxD BorN"
    Niestety ten sezon jest dla mnie zawodem. Po pierwsze, za dużo tego. Nie wiem jak to wygląda w przypadku LN i nie interesuje mnie to, bo oceniam anime (nawet nie wiedziałem, że LN istnieje). Tak czy siak za dużo wszystkiego, przerost formy nad treścią, co 2­‑3 odcinki mamy jakby nowy arc, co chwila pokazują się coraz to nowi „och co za potężni przeciwnicy”, których nasi z zaskakującą łatwością rozklepują. Niektórzy boahterowie są marginalizowani, a inni (głównie Issei) osiagają super wysoki level, po czym okazuje się, że nagle nie mogą sobie poradzić z jakimś pionkiem czyli de facto wracamy do punktu wyjścia. I tak w kółko. Na dodatek klisze aż strumieniem wylewają się z ekranu (super hiper moc wywołana płaczem, pojawienie się wszechpotężnego sojusznika w „pinczi” itd). Na siłę wciska się tu dramat, który niestety wychodzi żałośnie, bo i tak wiemy że zaraz (i na dodatek niewielkim wysiłkiem) bohaterowie z tego wybrną i wszystko skończy się dobrze. I choć wiem jaki z założenia jest charakter serii (w końcu to lekka rozrywka), to jednak mamy niby te anioły i demony (o wątpliwych systemach wartości lub ich rzekomym braku), ileś tam konfliktów i walkę o wpływy, a jakoś wszyscy ładnie sobie pomagają (sorry, ale 11 odcinek i to z jaką bezinteresownością rywale pomogli Isseiowi i spółce to już przegięcie, nawet jeśli mają jakiś tam, naciągany zresztą, interes), wszystko się pięknie udaje itd. A przy okazji seria w sumie mocno straciła na swoim ecchi charakterze. Całość faktycznie wyglada jak jeden wielki burdel posklejany z jakiegoś materiału źródłowego (chyba, że materiał źródłowy tak wygląda :/) i tworzony naprędce.

    Chyba się starzeje, bo zaczynają mnie denerwować pewne oczywiste dla tego typu serii rzeczy (np. klisze), no ale nie lubię jak zmienia się charakter serii…
  • Avatar
    A
    blob 27.05.2015 00:43
    Komentarz do recenzji "Triage X"
    Muszę przyznać, że seria jednak nie jest taka zła jak z początku myślałem. Owszem, jest to pozbawiona głębi, pełna fanserwisu i wielkich cyców (za czym osobiście nie przepadam) seria akcji, ale w sumie jako takowa sprawdza się nieźle. Cały czas coś się dzieje, mamy nawet ciekawych przeciwników, a ta cała pseudo­‑medyczna otoczka ją wyróżnia.

    Myślałem, że z miejsca ją dropnę a tu proszę…

    Nie jest tak, że serię polecam, ale uważam, że nie należy do kategori tych, które od razu należy wrzucić do kosza (co mi się początkowo wydawało).
  • Avatar
    blob 26.05.2015 08:15
    Komentarz do recenzji "Cross Ange: Tenshi to Ryuu no Rondo"
    A to ciekawe akurat! Jedna z największych zagadek dzieciń…, znaczy ostatnich tygodni rozwiązana :P
  • Avatar
    blob 25.05.2015 14:23
    Komentarz do recenzji "Nanatsu no Taizai"
    No to sobie zobacz dalsze chaptery mangi jak cię to interesuje. Tam pojawiają się przeciwnicy, którzy akurat dokopują naszym…
  • Avatar
    A
    blob 25.05.2015 14:09
    Komentarz do recenzji "JoJo no Kimyou na Bouken: Stardust Crusaders - Egypt Hen"
    Szkoda, że seria Jojo takie zarąbiste pojedynki ja z Pet Shopem czy Vanilla Ice przeplata takimi jak z Nukesaku. Wychodzi na to, ze autor po prostu musiał jakoś zapełnić „sloty”. Taka różnorodność (mocarze i cieniarze) może i stanowi o uroku serii, ale ja bym tam jednak wolał więcej pojedynków jak z Vanilla Ice. Pozatym po „ostatnim levelu” oczekuje więcej :P
  • Avatar
    A
    blob 25.05.2015 00:12
    Komentarz do recenzji "Grisaia no Rakuen"
    Ech, dopóki mieliśmy historię Yuujiego seria mi się podobała. Teraz gry wróciły dziewczyny poziom abstrakcji sięga znów sufitu. Ciężko mi to wyjaśnić. Po prostu historia Yuujiego, choć trochę „podrasowana” jako taka miała z grubsza chociaż jakieś sensowne podłoże i w momencie gdy przymknie się oko na to czy tamto wychodzi coś w stylu wspomnianego przeze mnie Black Lagoon.

    Od momentu pojawienia się dziewczyn historia znów zaczyna przypominać jakiś stek bzdur. Łapię się na tym, że zamiast skupiać się na historii kręce głową na coraz to kolejne głupie pomysły autorów. Po prostu historie tych dziewczyn, ich wzajemne relacje i zachowania wydają mi się tak nierzeczywiste i niedorzeczne, tak odrealnione ( kliknij: ukryte ), że nie mogę tego zdzierżyć mimo iż wiem, że to serial animowany. Może dlatego, że twórcy momentami tak bardzo silą się na powagę (oni tak na serio?)...
  • Avatar
    blob 12.05.2015 00:05
    Komentarz do recenzji "Dungeon ni Deai o Motomeru no wa Machigatte Iru Darouka: Familia Myth"
    Zapewne.

    W sumie to strasznie wkurzająca ta ostatnia popularność 13­‑odcinkowego formatu (tak wiem ekonomia, wyrachowanie i inne bleble)...
  • Avatar
    blob 11.05.2015 17:44
    Komentarz do recenzji "Dungeon ni Deai o Motomeru no wa Machigatte Iru Darouka: Familia Myth"
    Penie jest tak jak mówisz (chociaż mordercą bym jej nie nazwał, ostatecznie to nie ona przecież zabiła(by)), ja jednak widzę w niej trochę dobrego. No i w sumie jest ofiarą „systemu” :P A może jeszcze odkupi swoje winy?
  • Avatar
    blob 10.05.2015 22:14
    Komentarz do recenzji "Dungeon ni Deai o Motomeru no wa Machigatte Iru Darouka: Familia Myth"
    Oczywiście nie twierdzę, że wszystko jest tu ok, ale chyba przesadzacie.  kliknij: ukryte 

    Samo DanMachi wg mnie dalekie jest od szmirowatych schematów. Mnie właśnie zagięło, bo spodziewałem się typowej fanserwiśnej serii komediowej z tępym bohaterem i wredną tsunedere, a tu naprawdę miła niespodzianka…
  • Avatar
    A
    blob 30.04.2015 18:02
    Komentarz do recenzji "Grisaia no Rakuen"
    Póki co bardziej podoba mi się niż pierwsza seria. Może to dziwnie zabrzmi, ale historia Yuujiego bardziej mnie przekonuje, bo historie dziewczyn wydawały mi się bardzo naciągane. Oczywiście tutaj też mamy dziwactwa, ale trzeba przyznać, że Yuuji dzieciństwo miał ciekawe (zwłaszcza jego hmm… relacje z siostrą, Asako czy JB). Tak czy siak lubię takie „wojskowe” anime, druga seria to trochę może takie Black Lagoon?
  • Avatar
    blob 27.04.2015 11:15
    Re: Pytanie za tysiąc punktów
    Komentarz do recenzji "Juuni Kokki"
    To że anime Juuni Kokki nie zostało dokończone to jak dla mnie jedna z największych tragedii w branży anime :P
  • Avatar
    A
    blob 23.04.2015 00:05
    Komentarz do recenzji "Arslan Senki [2015]"
    Seria zaczyna nabierać rumieńców. Po początkowym zawodzie coraz cieplej zaczynam na Arslana patrzeć. Grafa się jakby poprawiła, a historia po niefortunnym wstępie ruszyła z kopyta. Podoba mi się jak zgrabnie wpleciono elementy różnych historycznych kultur z Persją na czele…
  • Avatar
    A
    blob 22.04.2015 23:29
    Komentarz do recenzji "Ore Monogatari!!"
    Pytanie do wtajemniczonych: skoro już w trzecim odcinku  kliknij: ukryte  to o czym będzie dalsze 21 odcinków?
  • Avatar
    A
    blob 20.04.2015 23:43
    Komentarz do recenzji "Dungeon ni Deai o Motomeru no wa Machigatte Iru Darouka: Familia Myth"
    Jak na razie jest naprawdę dobrze. Myślałem, że będzie to głupawa seryjka gdzie bohater tylko ciągle wpada w dwuznaczne sytuacje i tyle, a tu miła niespodzianka. Oczywiście tyłki, cycki i inny fanserwis jest wszechobecny, łącznie z elementami komediowymi, ale bohaterowie już zyskali moją sympatię (mimo, że protagonista to typ płaczka), a całość sprawia wrażenie wysokiej jakości wykonania. Animacja, muzyka, design czy wreszcie przedstawienie potworów (jako coś czego można się bać, a nie banda „statystów”) są ekstra. I kto wie, nawet samo tytułowe poszukiwanie dziewczyny będzie czymś poważnym (już sa przebłyski), a nie tradycyjną kolekcją niedomówień i zajawek z których nic nie wynika…
  • Avatar
    A
    blob 15.04.2015 23:20
    Komentarz do recenzji "Kyoukai no Rinne"
    Chaotyczne (w sensie prowadzenia fabuły) i nudne. Liczyłem na coś w stylu Inuyashy, a tymczasem dostałem jakieś dziwadło. Nie podoba mi się interakcja między bohaterami, jakaś taka nierealistyczna. Stanowczo za dużo elementów komediowych, a na dodatek bohater życiowy nieudacznik. W skrócie: nie dla mnie, więc drop…
  • Avatar
    blob 14.04.2015 14:51
    Komentarz do recenzji "Triage X"
    Czekać na blu­‑ray, żeby obejrzeć przerośnięte do granic absurdu cycki (chociaż są np. panie uzaleznione od powiększania i ich atuty są mhm… monstrualne). Dzięki postoję. W kwestii „hentai” Wujcio Google robi to szybciej i sprawniej :P Ach ci Japońce…
  • Avatar
    A
    blob 14.04.2015 00:30
    Komentarz do recenzji "Grisaia no Meikyuu"
    To było… zaskakująco niezłe. Jak kolega Nikodemsky napisał przede mną tragizm na siłę (i na granicy dobrego smaku), a ja no cóż… nigdy nie spojrzę już na Yuyji'ego tak samo, ale muszę przyznać, że te 48 minut zleciało mi bardzo szybko.
  • Avatar
    blob 13.04.2015 12:41
    Re: I znowu to samo...
    Komentarz do recenzji "Owari no Seraph"
    Mniej lub bardziej tak pewnie będzie. Tak czy siak czar prysł… a ja robię się coraz mnej tolerancyjny, bo i czasu na oglądanie coraz mniej…
  • Avatar
    blob 13.04.2015 11:40
    Re: I znowu to samo...
    Komentarz do recenzji "Owari no Seraph"
    Wiesz, po lekko gotyckim klimacie (sorry, takie mam skojarzenie) pierwszego odcinka naprawdę myślałem, że będzie to coś więcej. A tu school life'em w pysk!
  • Avatar
    A
    blob 13.04.2015 00:09
    Komentarz do recenzji "Show by Rock!!"
    Jeezus jakie to je słodkie :]

    Ale tak pozatym pomijając całą komerchę i nastawienie na merchendising to muszę powiedzieć, że ta seria jest zaskakujaco sympatyczna w warstwie obyczajowej, a nawet humorystycznej. I mimo wszystko jest to seria oryginalna, nie przypomianam sobie żebym w tej formie, z takim wymieszaniem motywów idole/muzyka/nekomimi(furry/kemono?)/super deformed/3D/2D, spotkał się wcześniej. Perfekycjnie sympatyczna seria na zrelaksowanie się i jak dla mnie chyba największa niespodzianka sezonu, bo w życiu bym się nie podejrzewał o to, że spodoba mi się seria o muzycznych idolach…
  • Avatar
    A
    blob 12.04.2015 23:34
    I znowu to samo...
    Komentarz do recenzji "Owari no Seraph"
    No i co ja mam zrobić z tą serią?

    Po scenie „o zapomniałam powiedzieć, nie możesz krzywdzić cywili” myślałem, że z miejsca drop­‑nę tą serię, ale postanowiłem dać jej jeszcze jedną szansę. Ale naprawdę nie wiem czy zdzierżę kolejnego bohatera z którego na siłę robi się idiotę…

    Grafa, klimat, muzyka, sceny akcji, animcja nie są złe, ale wszystko rujnują mi wątki school life i obyczajowe (plus lekkie zajawki boys love?). Dlaczego do k* nędzy Japończycy 3/4 anime muszą mielić razem ze szkolnymi mundurkami? Czy aby seria do japońskiego widza „trafiła”, żeby stworzyła z nim więź emocjonalną, na serio musi mieć szkolne mundurki? Oni chyba mają tam jakąś ustawę czy zbiór norm, które muszą byc przestrzegane aby opinia społeczna dane anime zaakceptowała (tak wiem, magiczna formuła sprzedaż dvd/blu­‑ray).

    Ech…
  • Avatar
    blob 12.04.2015 10:57
    Komentarz do recenzji "Fate/stay night: Unlimited Blade Works [2015]"
    Kamiyan czasem odnoszę wrażenie, że gdy piszesz coś na Tanuki to jesteś w stanie wskazującym :P (aczkolwiek ortografia niby ok…) Jeżeli Fate to zwrot akcji zwrotów akcji to powyższy komentarz to mota zamoty pewnej zamoty.

    Ale o dziwo rozumiem twoje zarzuty wobec Fate i sęk w tym, że masz rację. Seria faktycznie się miota, ale dla mnie nie byłoby to takie złe, gdyby nie te ciągłe moralizatorskie gadki­‑szmatki. A Archerem to już naprawdę rzygam, dlaczego on cholewa dostaje tyle czasu antenowego?

    A tak wogóle to ile razy jeszcze ten cały Shiro będzie musiał dostać wpieprz/prawie zginąć zanim scenarzyści wreszcie się zlitują i zamienią (chociaż w części, w końcu historia ma depresyjny wydźwięk) szlachetne wartości, którymi się kieruje, w czyn (bo do tego chyba seria zmierza co nie? Czy nie? Czy wszyscy będą smutni, bo to taka tragiczna historia?).