Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

blob

  • Avatar
    A
    blob 7.10.2017 20:44
    Komentarz do recenzji "Mahou Tsukai no Yome"
    Ależ to jest wspaniałe! I nie straciło nic z jakości OAV­‑ki.

    Pamiętam jak dawno temu przypadkowo trafiłem na mangę. Pomyślałem sobie: „ale by z tego było fajne anime”. X­‑lat później dostaje tę ciepłą, pełną magii i fantastyki (i to jeszcze w klimatach angielskich z bogactwem ich legend) z odpowiednim budżetem i świadomością, że materiału źródłowego jest wystarczająco aby wypełnić całą serię. Wydaje się też, że twórcy wiedzą co robią.

    Ach, już ta jedna seria czyni tę jesień udaną :)
  • Avatar
    blob 7.10.2017 20:07
    Re: O rety!
    Komentarz do recenzji "Garo -Vanishing Line-"
    Jest spoko. Może trochę za bardzo 'wirują kamerą' (takie fajerwerki na siłę), ale seria zapowiada coś jakościowo bardziej w stylu Honoo no Kokuin (które było spoko) niż Guren no Tsuki (które było porażką).

    Klimatu dodaje, że seria dzieje się w USA, lubie takie motywy.
  • Avatar
    blob 4.10.2017 23:42
    Komentarz do recenzji "Black Clover"
    Obejrzę jeszcze jeden odcinek, ale chyba faktycznie nic tu po mnie. Mimo iż lubię shoueneny fantasy/mahou to ta seria wręcz krzyczy nijakością. A bohater to już chyba szczyt shounenowego schematyzmu + wrzask. Pewnie sporo osób się nie zgodzi ale dla mnie Fairy Tail w tym temacie zbyt wysoko zawiesił poprzeczkę…
  • Avatar
    A
    blob 4.10.2017 20:46
    Komentarz do recenzji "Konohana Kitan"
    Fajne. Dostaje ode mnie certyfikat słodkości :)
  • Avatar
    A
    blob 3.10.2017 23:26
    Komentarz do recenzji "Juuni Taisen"
    Raczej od początku wiadomo, że to sieczka. A to, że Pani Dzik  kliknij: ukryte  było do przewidzenia.  kliknij: ukryte . Póki co moją ulubienicą jest Kogut (Kura?), ten ciuch wymiata :P
  • Avatar
    blob 30.09.2017 14:27
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Bahamut: Virgin Soul"
    Tak, mam podobne odczucia. Zakończenie serii było średnio staysfakcjonujące i faktycznie rodzi się pytanie po co była ta cała otoczka.  kliknij: ukryte .

    Sama seria to przyjemny seans, tradycyjnie Cygames nie żałuje budżetu i Bahamut nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Po prostu nie był to ten 'łał' co pierwsza seria.
  • Avatar
    blob 30.09.2017 00:30
    Komentarz do recenzji "Made in Abyss"
    PS: Dla zainteresowanych, do anime wyszedł 2­‑płytowy soundtrack.
  • Avatar
    A
    blob 30.09.2017 00:16
    Komentarz do recenzji "Made in Abyss"
    Bezsprzecznie seria sezonu.

    Klimat, muzyka, grafika, postacie (Nanachi!), emocje, intrygujący, pełen tajemnic świat. Przygoda i okrucieństwo, które nawet mnie było w stanie ruszyć:  kliknij: ukryte . Ale już pierwszy odcinek daje do zrozumienia, że mamy do czynienia z czymś wybitnym. Nie znam mangi, ale wydaje mi się, że twórcy adaptacji stanęli na wysokosci zadania…

    Wspominałem, że irytuje mnie momentami główna bohaterka, ale przynajmniej jest sympatyczna, w większości przypadków zaradna i dzielnie znosi trudy tej podróży (cholewa, ona ma 12 lat!). Prawda jest taka, że gdyby była wymiataczem widz nie poczułby jak strasznym miejscem jest Abyss i to potrafię zrozumieć.

    Faktycznie, seria przypomina te oldschoolowe JRPG gdzie historia faktycznie potrafiła poruszyć. I skoro Made in Abyss to we mnie potrafi wzbudzić to znaczy, że nie opieram się o nostalgię, tylko dobra historia po prostu zostaje w pamięci.

    Nie ma oceny 9+, więc daje 10 :D
  • Avatar
    blob 28.09.2017 21:30
    Komentarz do recenzji "Gamers!"
    Mam podobne odczucia. Seria gdzieś od połowy zaczęła mieć niewiele wspólnego z tematem przewodnim. No i jak zwykle dostajemy tzw. niekończący się romans (przynajmniej ja to tak nazywam), czyli żadnych konkretów na koniec. No w sumie ostatni odcinek poza fanserwisem był mocno growy, na swój sposób. Ale tak szczerze dla mnie seria nie sprawdziła się ani jako romans ani anime o grach. Zmarnowany potencjał…
  • Avatar
    A
    blob 25.09.2017 00:00
    Komentarz do recenzji "Princess Principal"
    Uch, raczej bez drugiego sezonu się nie obejdzie…
  • Avatar
    blob 23.09.2017 13:55
    Komentarz do recenzji "Garo -Vanishing Line-"
    Niemniej jednak, jeśli chcesz zobaczyć zajawkę pt. „Czym jest Garo?” to polecam Garo: Honoo no Kokuin.
  • Avatar
    blob 18.09.2017 19:14
    Komentarz do recenzji "Re:Creators"
    Dzięki, nie zebrałem tym faktów do kupy. Musi mi to wystarczyć za odpowiedź :)

    BTW:  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    blob 17.09.2017 19:38
    Komentarz do recenzji "Re:Creators"
    Tak, wiem było sporo takich dzieł i tam też można się zapytać o sens, ale przecież nie o to tu chodzi.

    Mnie akurat w tej konkretnej serii, z braku innego słowa, przeszkadzało to bo kręciła się koło koncepcji wyciągania fikcyjnych postaci z ich świata i ich wpływu na świat realny (koncept akceptacji, negatywny wpływ na równowagę świata realnego itp.). Wydaje mi się że twórcy nieźle to wymyślili, natomiast problem postrzegania fikcyjnych bohaterów wdg mnie nasilił się pod koniec anime: ludzie oglądali bohaterów w akcji jakby to był odcinek anime, tyle że w formie wielkiego cross­‑eventu (ponadto ostatnio modne jest puszczanie kluczowych odcinków seriali na wielkim ekranie). Niekonsekwencja powstaje ponieważ widzowie oglądają bohaterów w świecie realnym (ich świecie), a odbierają to jako nomen omen, film animowany? I właśnie tu nie wiem czy jest to wyjaśnione, bo aż tak nie zwracałem uwagi. Czy event jest tak dobrze zakamuflowany czy to ludzie w jakiś sposób mają inną percepcję tego co widzą (zaklęcie Meteory?).

    Ale oczywiście nie zamierzam nad tym dłużej siedzieć, seria jest i tak fajnie zrealizowana…
  • Avatar
    A
    blob 17.09.2017 00:19
    Komentarz do recenzji "Re:Creators"
    Bardzo fajne anime z ciekawym pomysłem, z sympatycznymi postaciami i świetną muzyką. W dodatku zrealizowane z dużą pompą.

    Jedyne czepialstwo jakie mam do serii to jej konwencja. Postacie z anime/mang mogły istnieć w 'prawdziwym świecie' tylko dlatego że Re:Creators jest anime. Chodzi mi o to, że postacie z takowych dzieł musiałyby być realnymi ludźmi po trafieniu do prawziwego świata, ale wtedy nie byłyby tymi postaciami które widzimy na ekranie/karatch mang (które są np. przerysowane). Możliwe, że było to jakoś wyjaśnione w trakcie trwania serii a ja tego nie pamiętam. Wiem, że w gruncie rzeczy zarzucam fikcyjnemu dziełu że jest fikcyjne, ale trochę nie dawało mi to jednak spokoju w trakcie seansu tegoż anime, tym bardziej że było tu dużo pseudonakowych treści…
  • Avatar
    blob 8.09.2017 22:47
    Re: ep10
    Komentarz do recenzji "Made in Abyss"
    Najlepsze w takich scenach jest to, że choć mówisz sobie 'będzie dobrze  kliknij: ukryte ' to gdzieś ta niepewność jest.

    Choć akurat  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    blob 5.09.2017 18:54
    Komentarz do recenzji "Centaur no Nayami"
    Raczej bym nie liczył na dalsze sezony. Seria chyba nie jest zbyt popularna…
  • Avatar
    blob 4.09.2017 23:38
    Komentarz do recenzji "Centaur no Nayami"
    Tak.

    Czasem się zastanawiam co 'zmartwienia Centaura' mają wspólnego z wieloma wątkami tej serii, ale w tym szaleństwie jest metoda i ogląda się to z zaciekawieniem.

    Szkoda tylko, że grafa coraz gorsza z odcinka na odcinek…
  • Avatar
    A
    blob 30.08.2017 00:07
    ep. 8
    Komentarz do recenzji "Princess Principal"
    Trzeba przyznać że motyw z  kliknij: ukryte  Ange i księżniczką mnie zaskoczył. Co prawda nie wiem co wniesie on do historii, ale na pewno jest ciekawy.
  • Avatar
    blob 29.08.2017 20:04
    Komentarz do recenzji "Made in Abyss"
    No cóż, jeśli aspiruje żeby być 'Białym Gwizdkiem' (choć tu akurat mogę się mylić), to żeby równać się z takimi 'potworami' jak Ozen czy ta napomknięta trójka to musi nad sobą popracować jeszcze :P

    Nie zmienia to faktu, że seria jest świetna, a bohaterka tylko 'delikatnie mnie wkurza'. I to nie z racji samej postaci, tylko jej 'ludzkości' posród tego stada potworów :) Na szczęściu chyba nie można opierać wszystkiego :P
  • Avatar
    blob 19.08.2017 23:17
    Komentarz do recenzji "Made in Abyss"
    Nie chodzi mi o jej talent czy jego brak. Ona po prostu wygląda w tym podziemiu niczym dziecko we mgle… póki co brakuje jej cech, czy to nabytych czy 'odziedziczonych' wskazujących na szanse powodzenia jej wyprawy. Co, zawsze będzie musiała polegać na Regu?

    Boję się po prostu że zbyt często tzw. plot armor będzie decydował o jej powodzeniu. Wiem, że jestem w tym momencie hipokrytą gdyż sam nieraz przynaję, że lubię tzw. OP bohaterów, a przecież niejednokrotnie to plot armor decyduje o ich powodzeniu, ale ona w żadnym wypadku nie należy do wyróżniających się bohaterów. Bohater doskonały, niczym w tego sezonowym Isekai no Smartphone to przykład pójscia w przesadzoną stronę. Przypadek Riko to pójście w drugą stronę – zwykła bohaterka w wyjątkowo nieprzyjaznym środowisku. Odbiera to wiarygodności serii w której podkreśla się na każdym kroku, że tylko 'najtwardsze sztuki' przetrwają na niższych poziomach…

    Pozostaje wierzyć, że tytuł 'Made in Abyss' można zainterpretować jako proces 'zahartowania' jaki Riko przejdzie aby stać się takim właśnie bohaterem pod koniec serii…
  • Avatar
    A
    blob 18.08.2017 23:09
    Komentarz do recenzji "Made in Abyss"
    Seria cały czas trzyma poziom i w napięciu.

    Jedyne co delikatnie mnie wkurza to główna bohaterka. Znaczy jest bardzo sympatyczna, ale jak na córkę  kliknij: ukryte  spodziewałbym się po niej więcej. Wiadomo, że jeszcze się pewnie rozwinie, ale choć ma wyszkolone umiejętności przetrwania, to jej miejsce w Abyss wydaje się 'całkowicie nie na miejscu' że tak powiem. Tak wiem że to ultra niebezpieczne miejsce w którym nawet najtwardsi są niczym, ale to że do tej pory jej się udaje zawdzięcza tylko i wyłącznie Regowi. Nie jest to budujące bo jej dotychczasowe powodzenie wynika z za dużej przypadkowośći…

    No nic zobaczymy czy po  kliknij: ukryte  będą z niej ludzie…
  • Avatar
    A
    blob 8.08.2017 01:18
    Komentarz do recenzji "Isekai Shokudou"
    Wiem że taka konwencja i serię ogląda się sympatycznie, ale jest parę głupotek które sukcesywnie mi przeszkadzają:
    - żadna z 'istot' które odwiedzają restaurecje nie chce zaatakować/zabić właściciela? W sensie ich zachowanie zawsze jest takie samo: siadają, grzecznie jedzą, zachwycają się a ich zainteresowanie nie wychodzi poza to co jedzą. Dziwne…
    - każda z 'istot' wie jak używać widelca?
    - nikt nie chce użyć restauracji w innym celu? Jako schronienie czy drogę ucieczki itp? Nikt nie wnika czym i gdzie jest?

    Niemniej seria jest fajna z tego względu, że nie skupia się tylko na aspekcie kulinarnym, ale jest to anime fantasy i każdy z epizodów jest wzbogacony o 'origin story' danej postaci, które zgrabnie korzystają z oklepanych ale interesujących motywów z tego gatunku…
  • Avatar
    blob 31.07.2017 00:15
    Komentarz do recenzji "Centaur no Nayami"
    Dla mnie hitem było, że jednak doczekaliśmy się słynnego prologu mangi :P

    Nawiązujac do twojego komentazra dla mnie to właśnie ten element niedopowiedzenia sprawia, że seria jest intrygująca. Sama obyczajówka byłaby zbyt nudna, ten polityczny twist nadaje jej drugiego dna… co prowadzi nas do części B odcinka, która zapowiada prawdopodobnie rozkręcenie się serii.

    Wężoludzie ewidentnie coś „nie leżą” międzynarodowej społecznosci, wystarczy popatrzeć jakie zamieszanie wzbudziło przybycie nowej uczennicy…
  • Avatar
    A
    blob 29.07.2017 11:27
    Komentarz do recenzji "Vatican Kiseki Chousakan"
    Seria ma ciekawy klimat, ale strasznie wkurza mnie, że przez pierwsze 3 odcinki upakowali rekordową ilość motywów i symboli chrześcijańskich co w pewnej chwili zaczyna już zakrawać o niepoważność (a seria an taką pozuje). Pytanie: zostanie coś wogóle na kolejne odcinki? Wiem, że wciąż mamy ogromne bogactwo symbolik do nawiązania, ale wciśnięcie  kliknij: ukryte , w konsekwencji odbiera serii wszelkiej powagi…

    Tak wiem, że to fikcyjna seria tworzona przez Japończyków, którzy znani są ze swego dystansu do wierzeń kultury Zachodu, ale naprawdę mi to wszystko nie gra ze sobą.
  • Avatar
    A
    blob 28.07.2017 00:26
    Komentarz do recenzji "Harmony"
    Generalnie podzielam zdanie moich przedmówców. Film prezdstawia interesujące teorie odnośnie ludzkiej świadomości i w pewnym stopniu skłania do refleksji.

    W mojej ocenie film nie był bełkotem (a takie stwierdzenie wcale nie jest w moim przypadku łatwo wyciągnać :P). Bełkot jest wtedy gdy informacje są przedstawiane bez ładu i składu, tu wszystko było przedstawione wręcz encyklopedycznie, jasno. Ale to jest właśnie największa wada filmu. Właściwie nie jest to film, a swego rodzaju wykład, monolog, przedstawinie kilku powiązanych teorii  kliknij: ukryte  w formie animowanej. I można powiedzieć, że jest to forma przekazu jaką może przecież przyjąć film. Tylko po co? Sprowadza się do tego, że film Harmony zawodzi, bo nie zapewnia rozrywki, bo moje pojmowanie rozrywki wygląda trochę inaczej niż monolog w formie obrazkowej. Czy tylko ja tak myślę? Chyba nie…

    PS: Nie wiem czy jest to niedopatrzenie filmu ale  kliknij: ukryte ? Czy ja tu coś niedopatrzyłem?