x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Komedia? Parodia?
...facepalm…
Rozumiem jeszcze serie typu Kaiba czy Psycho‑Pass… but this is ridiculous!
„Wstąp do wojska, lolitki już na ciebie czekają :D”
Re: Komedia? Parodia?
Uspokój się. Zapędzasz się w kozi róg nadinterpretując to anime. Uwierz mi i pozostałym wypowiadajacym się tu: nazwa Satan nie ma tu żadnego znaczenia, a tym bardziej nie ma nikogo obrażać. Podejrzewam, że jego imię to ukłon w stronę dawnych fantasy anime/rpg, gdyż bodaj w latach 80‑tych, czy 90‑tych Japończycy czerpali garściami z europejskich motywów i wierzeń. Oni zawsze byli zapatrzeni w europejskie kultury (teraz mamy trochę odwrotne zjawisko :D), stąd zapożyczenia językowe (engrish, niemieckojęzyczne czy hiszpańskie nazewnictwo niech będą przykładami). Jak już mówiłem wątek świata fanatsy jest tu tylko tłem i choć przenika nasz „normalny” świat, seria skupia się jednak na wątkach radzenia sobie tych „Gości, gości” w naszych realiach. Satan równie dobrze mógł być Enmą czy Ravaną. Twórcy chcieli po prostu wrzucić prosty jak budowa cepa wątek świata fanatsy ogarniętego walką dobra ze złem (no chyba, że nas jeszcze czymś zaskoczą).
Podejrzewam, że tak jak w typowym fantasy w tym świecie magia jest wszechobecna (co potwierdza zresztą Satan) i każdy chętny (czy tam z odpowiednim darem), może jej używać. Postać Emili to postać „wybrańca”, który odwraca losy wojny, bo zapewne jako jedyna była na tyle potężna aby przeciwstawić się czterem generałom (przed jej pojawieniem się nie było nikogo na tyle silnego). Lub po prostu jej sukcesy i płomienne przemowy podbudowały morale podłamanego ludu.
I tak, świat fanatsy w Hataraku to kanon tzw. fantasy w stylu zachodnim (brakuje jeszcze tylko smoków i krasnoludów).
Naprawdę, nie ma się tu czego doszukiwać…
Re: Komedia? Parodia?
2. Szybkie pokonanie złych: przecież od razu wiadomo, że jest to tradycjny motyw „połączone siły dobra pod przewodnictwem Bohatera pokonują zło”. Motyw starszy chyba niż wszystkie bajki/książki/gry fantasy razem wzięte :D. Motyw stworzony jako podwalina, tło własciwej historii, powód dlaczego Satan uciekł do naszego świata. Autorzy nie skupiali się na tym (a szkoda :(), bo nie o tym jest ta historia.
3. Kto powiedział, że historia skończy się miłością Satana i Emili? Jest jeszcze ta druga dziewczyna. A Emilia może się „spiknąć” z Alsielem przecież :P . Albo zostać mniszką :P Albo zginąć…
Re: Komedia? Parodia?
I właśnie to mnie do serii ostatecznie przekonało. Początkowo zarzucałem jej (choć teoretycznie było wiadomo o czym będzie), że mi wielkiego smaka na fantasy zrobili (pierwsze sceny, które były naprawdę fajne, takie wdg mnie powinno być Maoyu, jeden z większych dla mnie zawodów ostatnio). No ale okazuje się, że jednak do tych motywów powracają, zaspokajając w pewnym stopniu moje potrzeby jeśli chodzi właśnie o elementy fantasy. A i że naprawdę zgrabne i komediowe okruchy życia z tego przy okazji są, ogląda się toto bardzo przyjemnie (kombinowanie Alsiel'a jak z ograniczonymi środkami przetrwać z dnia na dzień jest urocze, przypomina mi czasy studenckie :D). Uważam, że postacie są fajnie wykreowane, takie „pełnokrwiste”.
1. Albo serię zakończą zgodnie z mangą i po prostu dadzą „to be continued”. Następny sezon powstanie jak autor dokończy mangę (najlepsze wyjście).
2. Poproszą autora, żeby zdradził parę tajemnic i jakoś zgrabnie zamkną serię w oparciu o te informacje.
3. Dorobią swoje zakończenie, które będzie beznadziejne lub w miarę satysfakcjonujące.
Re: Duże zaskoczenie
Trochę mnie zasmuciliście info o tym, że manga jest „w trakcie”, gdyż obawiam się, że będziemy mieli tu do czynienia z jakaś improwizowaną konkluzją. A szkoda byłoby marnować potencjału tej serii…
PS: Jeśli dobrze zrozumiałem to ktoś z bohaterów będzie się mógł zmieniać w tytana? Mam nadzieję, że przemiana będzie w „Panzer Eotena”, jak tego z drugiego odcinka :P
Re: Złe przeczucia
PS: Może nie w tyłek, ale w pysk to on dostał już raz od siostry :P
PS 2: Sądząc choćby po OP, długo nasz bohater tym gimnazjalistą nie będzie…
Re: ;)
Re: Dla jakiego rodzaju fetyszystów to jest robione...
BTW, coraz bardziej mi się to podoba :D
Re: Hahaha
Masz rację, jak zobaczyłem, że seria ma mieć 24 odcinki to też zwątpiłem i po drugim odcinku zastanawiam się czy ciągnać ten wózek dalej. Od takie standardowe sci‑fi. Cóż dam temu jeszcze szansę, btw nawet fajne projekty tych mechów…
Re: Nie rozumiem
Tak więc zakończmy na tym i każdy niech wierzy w swoją teorię :D, bo i tak pewnie odpowiedzi nigdy nie poznamy…
Re: Nie rozumiem
kliknij: ukryte Już wiem o co ci chodzi. Sorry nie doczytałem. W anime nie jest powiedziane kiedy kości zostały zwrócone. Squera obiecał, że je podrobi i dostarczy. Nie powiedział kiedy. Natomiast później okazuje się że kości są prawdziwe (DNA). Sugeruje to, że mógł mieć kontakt z MM. „Kontakt” taki jak zniewolenie ich aż do momentu poczęcia dziecka. Z tego co wiem w noweli napisane jest, że kości zostały zwrócone 2‑3 lata później (w anime nie pamiętam czy jest to wspomniane). A że niby Tomiko nic nie podejrzewała? Sprawozdanie Saki, której Tomiko ufała. Saki chciała, żeby jej przyjaciele (którzy mieli wyrok śmierci) żyli sobie spokojnie, dlatego powiedziała Radzie, że zginęli (choć miałą wizje w której „przyjaciel” powiedział jej, że Maria faktycznie powinna zginąć). Niestety dopiero parę lat później okazuje się, że Saki popełniła błąd kryjąc znajomych.
Masz o tyle rację, że może i Tomiko powinna zareagować, ale ufała Saki, a dodatkowo nawet ona (w całej swej mądrości) nie spodziewała się, że szczury są zdolne do takich czynów. Musiała pomyśleć, że szczątki faktycznie były ciężkie do znalezienia, stąd opóźnienia. A może szczury ich zwodziły? Mówiły, że robią co mogą, ale poszukiwania są trudne itp. Któż mógł podejrzewać, że te niższe formy życia ich tak zwodzą? W serii dokładnie jest pokazany stosunek ludzi do szczuroludzi. Zresztą atak ze strony szczurów był dla ludzi kompletnym zaskoczeniem…
A jesli chodzi o plan Squery? Skąd wiesz jak Squera to zaplanował? Przecież pokazał wielokrotnie, że nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swoje cele. Skąd sugestia, że nie podjąłby ryzyka wychowania dziecka? Skoro ośmielił się zniewolić swoje królowe, co powstrzymywało go przed podjęciem ryzyka? Zniewolenie królowych też przecież na pewno nie było łatwą sprawą, bo były dosyć silne. Owszem, nikt nie dawał mu gwarancji, że dziecko Marii nie obróci się przeciwko szczurom, ale czemu miał nie spróbować? Squera towarzyszył naszym bohaterom w wielu sytuacjach, obserwował ludzi, poznawał ich historię przez archiwizator (śmiertelna blokada powstała dużo wcześniej). Gdzieś w pewnym momencie musiał więc wpaść na ten szatański pomysł: co by było gdyby wmówił człowiekowi, iż jest szczurem a ludzie to jego wrogowie, inny gatunek? Squera i tak planował obalenie rządów ludzi (np. szukał broni w Tokio), a dziecko Marii po prostu wpadło mu w ręce i powstała inna sposobnosć, as w rękawie…
Zresztą grafika pełna detali to w moim odczuciu bogate , pełne elementów tła, szczegółowo narysowane przedmioty, bogata kolorystyka itp. Postacie to trochę inna sprawa, bo w anime postacie z reguły nie są zbyt „realistyczne”. Żeby postać była uznana za pełną detali musiałaby mieć pryszcze, wrzody itp :P
Re: Nie rozumiem
2. Kto mówi, że ciąża Marii byłą świadoma? Królowym szczurów wyprano mózgi i kontrolawano tak, że służyły tylko celom reprodukcyjnym. Być może zrobiono to z MM. Było tam wspominane, że w społeczeństwie ludzi seks był reakcją na stres. Być może MM byli bici i torturowani? Brrrr…
3. Squeler pokazał wiele razy, że jest wyrachowany i śmiały. A, za przeproszeniem, „wytresowanie” dziecka nie było trudne, skoro było wychowywane przez szczury od niemowlęcia. Przecież nawet w realnym świecie były historie, gdy znajdowano w dziczy dzieci, którymi opiekowały się zwierzęta. Dzieci myślały, że są zwierzętami (poszukaj sobie w internecie) i tak jak one się zachowywały. Dla dziecka Marii ludzie byli wrogami, bo skoro rodzice (szczury) tak mówią to musi być prawda. Nieświadomemu dziecku można wmówić wiele rzeczy. Skąd się biorą „dzieci wojny”? To dorośli uczą je nienawiści.
Zresztą Squeler nie czekał, aż dziecko (być może) zyska świadomość i na wszelki wypadek stosunkowo szybko wprowadził swój plan ataku na ludzi w życie… Dziecko myśłało cały czas, że jest szczurem i zabijało ludzi bez oporów, tak jak bez oporów ludzie zabijali przecież szczury. Chyba nie zrozumiałeś na czym polega „Death of Shame” w Shin Sekai Yori… albo reakcji Saki w ostatnich scenach ostatniego odcinka, gdy dowiedziała się, że szczury to zmodyfikowani genetycznie ludzie bez mocy… Przecież Saki sama omal nie umarła w wyniku klątwy śmierci gdyż miała świadomość, że choć nie bezpośrednio, to przyczyniła się do śmierci dziecka Marii (ostatni odcinek, Saki łapie się za serce)...
4. Mówię ci, że zwłok nie szukali, bo zgubiła ich ignorancja. Ignorancja i zbytnia pewność siebie gubiła już wiele osób
PS: Niezbitych dowodów w serii na moje teorie nie znajdziesz. Według wielu osób sztuka napisania dobrego scenariusza polega na tym, że pozostawia widzom sporo niedmówień, aby fantazja tychże widzów mogła pójść w ruch :)
Re: Nie rozumiem
Zapominasz o fakcie iż seria stara się pokazać typowy „kompleks bogów”, czyli fakt, że ludzie byli tak przekonani o kliknij: ukryte swojej wyższości nad szczurami iż nie spodziewali się ich nieposłuszeństwa a tym bardziej zdrady. Byli uśpieni, tylko ludzie tacy jak Saki, którzy widziely kulturę szczurów z bliska mogli coś podejrzewać. A rewolucja francuska? Arystokracja nie spodziewała się, że „niższe formy życia”, czytaj ludzie z niższych warstw społecznych się zbuntują, później gdy ich zabijano i palono było już za późno :P. Jest to świetnie w serii pokazane. Wogóle seria w dużym stopniu skupia się na „ewolucji” tych szczurów, z bogobojnych sług do buntowników, czyli sytuacja „z historii ludzkiej cywilazacji” wzięta.
Dam ci jeszcze jedna rzecz do przemyślenia. Twierdzisz, że Maria była zbyt rozsądna, żeby zaufać szczurom. Ale zapominasz, że jej słabym punktem był Mamoru (który sam stwierdził, że ma lichą władzę nad mocą, a ponadto był strachliwy, wymagał wręcz niańczenia, co sama Maria zasugerowała). Mogli go złapać jako zakładnika, mógł być ranny i potrzebować pomocy. Szczury ofiarowały pomoc, uśpiły ich czujność, zniewoliły i „po wykorzystaniu” zabiły. Maria była przerażona, nie mogła reagować, bez narażania życia Mamoru (seria zresztą pokazywała wielokrotnie, że w obliczu stresujących sytuacji ludzie, mimo mocy, nie zawsze reagowali racjonalnie).
A dlaczego ich nie szukali dorośli? Bo byli tak pełni ignorancji, że nie podejrzewali zdrady szczurów. Wystarczyły im słowa dwójki bohaterów i dowód w postaci kości. Sama Saki później pluła sobie w brodę, bo miała świadomość, że mimo podejrzeń, nie reagowała odpowiednio…
Zamaskowano spoilery.
Re: Nieee...
Nieee...
PS: Apropos stylu graficznego. Podobno seria jeszcze przed premierą była mocno zjechana przez fanów za totalną zmianę grafiki. Orginał, jeśli chodzi o styl rysunków, jest bardziej „typową” mangą.
Re: Nie rozumiem
kliknij: ukryte 1. Pamiętasz jak szczurki postąpiły ze swoimi królowymi? Zrobiły z nich „maszynki” do rodzenia. A skoro wyszło z królowymi (które miały dla szczurków status bogów), to czemu nie zrobić tego z ludźmi (bogami)? Sugeruję tu, iż plan ten mógł powstać w głowie Squery dużo wcześniej.
2. DNA szczątków zostało potwierdzone, więc co, znaleźli dziecko przypadkiem, po tym jak rodzice nieszczęsliwie zginęli? Nie wydaje mi się… Raczej ich zabili, a przypominam, dziecko nie znało ludzi. Myślało, że jest szczuroczłekiem, więc szczury musiały dosyć szybko przejąć nad nim „opiekę” i „przekonać” do swojej sprawy…
3. M i M znali szczury na tyle, choćby z opowieści Saki, żeby móc im zaufać (i wpaść w pułapkę zaplanowaną przez Squerę).
4. Nie przypadkowo przez serię pokazana jest ewolucja szczurów: z bogobojnych i uległych w wyrafinowanych śmiałych i przebiegłych. Wdg mnie w serii jest dużo sugestii, że zabicie MM mogło być przez szczury z góry zaplanowane.
Oczywiście to wszystko spekulacje…
Re: ...
Wkurzyło mnie to o tyle, że jeśli chodzi o gatunek fantasy (a to mój ulubiony gatunek anime, szczególnie w stylu „klasycznym” lub jak kto woli „zachodnim”) to z reguły wychodzą prawie same, pełne fanserwisu, gnioty (np. o pieczeniu chlebka czyli Shining Hearts), a tu jeden fragment odcinka z anime komediowego zawstydza większość tych pseudo‑fantasy (przynajmniej w moim odczuciu, bo takie właśnie fantasy lubię, takie cliche). Po prostu narobili mi smaka i jest to nie pierwszy taki przypadek, bo już kiedyś spotykałem sie z anime gdzie np. opening zapowiadał serię pełną akcji, a dostawaliśmy spokojniutki slice of life itp. To jest taka „specjalność” Japończyków. Wabik, fanserwis, albo po prostu taka konwencja…
Moja wypowiedź ma charakter nie dosłowny. Jeśli źle mnie zrozumiałaś to przepraszam, następnym razem lepiej to zaznaczę, żeby nie było już oburzeń ;)
Re: Eee
Swoją drogą miałem nadzieję, że w ostatnim odcinku, na przekór innym anime (jako, że Ixion wiele „klasycznych” motywów robiło na opak), nasz bohater „dostanie” swoją nagrodę. Niestety skończyło się jak zwykle, więc trochę mi Kona szkoda :D
...
Serio.
Najpierw dają taki wymiatający początek. Myślę sobie: wreszcie jakieś klasyczne fantasy bez przerośniętych cycków, krzykliwych bohaterów czy bohaterek z mieczami, moe, pieczenia chlebka i innego badziewia. No, ale oczywiście był to tylko tease… a potem obyczajowa komedyjka. Jak zwykle…
Nie no, nie jest to złe i ostatecznie będę to oglądał nawet jako tę komedyjkę, bo w sumie zabawne, pomysł ciekawy, a i kreska niezgorsza. Będę to oglądał z nadzieją, że seria jeszcze wróci do tego, co było nam pokazane przez kilka pierwszych minut (wątpliwe).
Nienawidzę Japończyków :(
Robalalala!
Na plus ciekawa kreska i ogólny dynamizm zarówno walki jak i właściwie całego pierwszego odcinka. „Mushi” to nic ponad normę (chociaż mi tam się taka „norma” podoba), ale też nie tam znowu byle co. Kuknijta se, bo myślę, ze to kolejna ciekawa wiosenna pozycja :D
Klimat (chóralna muzyka), dramatyzm, pełna detali i ekspresji grafika, charakterystyczna kreska (zwłaszcza postacie, których kontury są jakby pociągnięte grubszą linią).
Ciężko wyrokować czy seria będzie hitem (w sensie treści, bo ze sprzedażą w Japoni różnie bywa :P), ale na razie zapowiada się dzieło nietuzinkowe. Pójdę o krok dalej i nazwę to wręcz pierwszym od niepamiętnych czasów porządnym przedstawicielem anime dark fantasy (przynajmniej tak to wygląda), których to zawsze wyczekuje jak kania dżdżu. Tu mogę się mylić, bo coś mi mówi, że tytułowe tytany mogą być albo pochodzenia „pozaziemskiego” albo przez „pozaziemskie” istoty sterowane, a więc w tym wypadku mielibyśmy do czynienia z sci‑fi…