Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

blob

  • Avatar
    A
    blob 29.06.2025 10:09
    Komentarz do recenzji "Apocalypse Hotel"
    Z jednej strony urocza, pełna zwariowanych pomysłów i ładnie narysowana seria z ciekawym pomysłem. Bardzo podobał mi się design postaci (Tanuki!) – takie „komiksowe” uproszczone rysy, ale pełne charakteru i głębi.

    Z drugiej strony seria cierpi na tonalną nierówność i tempo. Raz jest śmiesznie, raz kiczowato, raz podniośle. Domyślam się że ta karuzela nastrojów była zamierzona? Z jednej strony dostajemy piękne odcinki jak ten gdy Yachiyo przemierza zniszczoną Ziemię i znajduje małe ślady upadłej cywilizacji. Z drugiej strony mamy dziwne odcinki jak ten o zagadce kryminalnej. Dziwny był odcinek ślubo­‑pogrzebu – z perspektywy naszego kręgu kulturowego reakcja na niego może być co najmniej nieswoja, choć należy myślę zachować otwartą głowę (żebyście mnie nie niezrozumieli, po prostu uważam że odcinek był „dziwny”). Coś co mnie osobiście przeszkadzało to też te niekontrolowane przeskoki czasowe – wiem że z punktu widzenia narracji serii miały one sens ale były tak nierówne i niezapowiedziane że burzyły mi spójność fabularną (wcześniej już wypowiedziałem się o tym odcinku o whisky, który wpadł z subtelnością walnięcia obuchem). Koniec wydaje się słodko­‑gorzki, ale jako domknięcie (ale nie zamknięcie!) serii wydaje się ok.

    Wahałem się miedzy 7­‑8/10, ale uważam że seria jest na tyle oryginalna i po prostu od początku do końca solidnie zrobiona ze zasługuje na uwagę wiec ostatecznie daje takie -8.

    To jedna z tych naprawdę japońskich serii – nie boi się żonglować nastrojem, jest dziwna, śmieszna, nietypowa. Inna. W zalewie isekaji czy romansów raz na jakiś czas dostajemy takie niesztampowe dzieła dlatego myślę iż należy je doceniać.
  • Avatar
    blob 25.06.2025 14:28
    Re: (Nie) typowy romans biurowy.
    Komentarz do recenzji "Kowloon Generic Romance"
    Anime ma fajny klimat, takich serii z lat 90­‑tych. Ciekawe jest też umiejscowienie w czasie – można odnieść wrażenie że akcja dzieje się w latach 90­‑tych XX wieku, ale widzimy wiele współczesnych rzeczy.

    PS: Reko­‑Pon jest urocza, dawno nie widziałem tak sympatycznej bohaterki w anime.
  • Avatar
    A
    blob 21.06.2025 11:56
    Komentarz do recenzji "Haite Kudasai, Takamine-san"
    Niby konwencja z góry określona, ale jednak nie byłem w stanie przetrawić nijakości głównego bohatera – to chyba po prostu jakaś naciągana fantazja, że nawet szarak może wpaść w oko piękności… tyle że w tego typu historiach protag jednak zwykle robi jakiś progres. A w przypadku tego tutaj po prostu nie trudno się zgodzić z nim samym – co one w nim widzą?
  • Avatar
    A
    blob 19.06.2025 10:03
    Odc. 11
    Komentarz do recenzji "Witch Watch"
    W sumie jak na tak lekką serię nie spodziewałem się jakiś większych zwrotów akcji i poważniejszej fabuły, ale ten zwrot z „Wilkiem” dosyć mnie zaskoczył.

    Tak czy tak seria jest dosyć zabawna, niektóre żarty sytuacyjne potrafiły mnie nawet rozśmieszyć.
  • Avatar
    blob 10.05.2025 18:49
    Re: Odc 5
    Komentarz do recenzji "Apocalypse Hotel"
    Tak, jest takie założenie, że w jednym odcinku mija jakieś 15 lat – tylko co oni w tym czasie robili? Samo nawet starzenie się postaci nie jest tu największym problemem. Czy produkcja whisky była ich jedynym zajęciem? Czy teraz będziemy skakać w czasie i wracać kilka lat wstecz do innych rzeczy które robili np. w 7 roku pobytu tanuków na Ziemi? Czy w tym czasie mieliśmy też innych gości?

    Chodzi mi o to że jeżeli wybrną fabularnie to ok. Ale mam nieodparte wrażenie że zrobili ten odcinek wokół tego pomysłu z whisky i burzy mi to porządek w historii. Ostatecznie to ich wybór jak chcą prowadzić narracyjnie tę historię – ja po prostu twierdzę że ten odcinek był niepotrzebny i mi się nie podobał (mimo że sam lubię whisky :P). Nie wierzę też że udało by im się stworzyć dobrą whisky – to co stworzyli to był pewnie trochę lepszy bimber :P
  • Avatar
    A
    blob 10.05.2025 16:00
    Odc 5
    Komentarz do recenzji "Apocalypse Hotel"
    Ten odcinek był totalnie z tyłka. Seria jest abstrakcyjna, a sam odcinek pewnie miał być jakimś tam hołdem dla whisky, ale serio – mam rozumieć że nie dość że minęło 15 lat to jeszcze ekipa ogarnęła perfekcyjnie produkcje whisky? To co, te tanuki też się zestarzały o tyle lat? Czy nie, bo już sam nie wiem – te ich dzieci to dzieci czy tylko udają dzieci, że piją alkohol?

    Po prostu z wszystkich pomysłów jakie mogli wrzucić ten wydaje się totalnie niepotrzebny i mam wrażenie że burzy cały porządek chronologiczny wydarzeń. Takie „mamy taki pomysł (pewnie jakiś tam domorosły miłośnik whisky to wymyślił) a później dopiszemy do niego scenariusz, nawet jak będzie bez sensu”. Ja wiem że to bajka ale w momencie gdy za bardzo zaczynam się w anime doszukiwać logiki to bardziej mi się ono rozjeżdża… niefajne, zepsuło mi to odbiór tej serii.
  • Avatar
    blob 28.04.2025 09:45
    Re: I Parry Everything 2.0
    Komentarz do recenzji "Wieśniak mistrzem miecza"
    Czemu zjeżdża? Walka z gryfem z tą muzyką i dostaliśmy lepszego Wiedźmina niż ten od Netflixa :D
  • Avatar
    A
    blob 8.04.2025 19:04
    Komentarz do recenzji "Lazarus"
    Robi wrażenie. Świetna muzyka i animacja. Co MAPPA to MAPPA. Jak już niżej wspomniano – trochę taki Cowboy Bebop (ten styl/akcja/muzyka, tyle że nie w kosmosie) trochę Cyberpunk (choć nie aż tak dystopijne wdg mnie mimo że też mamy „uzależnione” społeczeństwo – ale np. pojazdy totalnie przywołują na myśl twory Redów :P). Jak fabuła da radę będzie co oglądać.
  • Avatar
    A
    blob 7.04.2025 16:11
    Komentarz do recenzji "Kuroshitsuji -Midori no Majo Hen-"
    Nie no klimat tego arca póki co przedni.
  • Avatar
    blob 6.04.2025 17:00
    Re: Po pierwszym odcinku
    Komentarz do recenzji "Your Forma"
    Widać że jest to dopracowanie technicznie, ale jest tak jak mówisz… parę razy musiałem popatrzeć czy faktycznie oglądam pierwszy odcinek. Próbowałem też poszukać czy był jakiś odcinek 0 albo OAV ale nie.

    Szczerze? Dam temu szansę ale liczyłem na cięższy klimat, coś w stylu Ergo Proxy. Nie jest to dystopia, ani nawet thriller. Póki co to zwykły buddy­‑cop, nawet świat przedstawiony wygląda trochę jak nasz (auta współczesne) z tą różnicą że ktoś chyba się naczytał dużo o AI i mamy taką wersję świata gdzie są androidy operująca na zaawansowanym AI imitującym „duszę” (tak to opisali w anime) i inne gadżety typu holo­‑projekcje.
  • Avatar
    A
    blob 31.03.2025 22:43
    Komentarz do recenzji "Ameku Takao no Suiri Karte"
    Serie oglądam ze względu na ciekawy koncept, ale bohaterka jest straszna, ciężko ją strawić, zwłaszcza jak traktuje Kotoriego. Anime żałośnie próbuje to tłumaczyć jej ekscentryzmem, ale za takie ekscesy jak robi w szpitalu już dawno by wyleciała albo dostała dyscyplinarkę, wątek ten poruszyli w sumie tylko oraz. Spory zjazd grafiki na przestrzeni odcinków.
  • Avatar
    A
    blob 25.03.2025 20:44
    Komentarz do recenzji "Unnamed Memory Act.2"
    Bezsensownie rozwleczona seria. O ile pierwszy sezon przyciągnął mnie klimatem i całkiem interesującym założeniem, tak odnoszę wrażenie że tych kolejnych 12 odcinków jest całkowicie niepotrzebne. Tak, rozumiem że Oscar  kliknij: ukryte  a cour 2 to konsekwencja jego wyborów – ale cały arc to jakiś zlepek pomysłów i ciągła szarża do przodu, a fabuła tak naprawdę kręci się w kółko i można by ją zamknąć w krótkim epilogu po pierwszym sezonie. Afirmacja uczuć postaci wychodzi zaskakująco sztucznie, na zasadzie „przecież i tak dane im ze sobą być”, więc po co ta cała szopka? Autor tej historii chyba zapatrzył się w ckliwe romantyczne czytadła które są niemiłosiernie rozwleczone byle tylko produkować kolejne strony oraz zmagania z przeciwnościami wobec naszej zakochanej pary. Niczym te biedne okręty na wzburzonym oceanie raz po raz targane sztormami. Sam Oscar jako postać sprawia wrażenie, że ma cały czas scenariusz pod poduszką. O ile w pierwszej części ich uczucie fajnie kwitło tak tu ma się wrażenie, że postać ta gra to co jej kazano mimo że nie wie skąd i dlaczego. Czy wspomniałem już jak idiotycznym zabiegiem są amnezje? A w tym anime szkodzi podwójnie z uwagi na to jak zachowuje się Oscar. Tinasha z koleii lata wszędzie jak posr*na – jakby musiała wypełniać codzienne questy. Ten jej teleport to chyba największy strzał w kolano jeśli chodzi o budowanie fabuły – „A wiesz, skoczę tylko i rozwalę pół armii jednym strzałem… a co to? O, zanim wrócę na bal to muszę jeszcze ubić mrocznego boga którego próbują wskrzesić kultyści. Nic wielkiego wrócę wieczorem, żebyś mógł mnie zbesztać że mogłam ci o tym powiedzieć” :)

    Ech szkoda gadać…
  • Avatar
    A
    blob 23.03.2025 20:18
    Komentarz do recenzji "Zenshuu"
    Jak na serię która miała rzekomo pokręcony proces twórczy wyszło całkiem nieźle. Imo jest to hołd dla oldschoolowych anime/j­‑RPG­‑ów. Dziś już rzadko takie fabuły robią, gdzie motyw końca świata i ogólnej beznadziei idą ze sobą w parze. A przy okazji taki trochę ciekawszy isekai. Polubiłem postacie, ich maleńkie dramaty i ogólnie to jak barwny był ten świat (oczywiście minus fakt że była to jego schyłkowa faza). Animacja i muzyka naprawdę dobre, jedynie wkurzający powtarzający się motyw z „biurkiem”, ale to też było zamierzone (wdg mnie to hołd dla dawnych anime i scen transformacji).

    Moim zdaniem ta seria zasługuje na większy rozgłos, nie wiem jak ostatecznie wyszło.
  • Avatar
    blob 23.03.2025 19:34
    Komentarz do recenzji "Ao no Exorcist: Yosuga Hen"
    Heh, ja wogóle zauważyłem że na Tanuku coś się ludzie pod nowymi seriami mało udzielają. Czasem jestem nawet zszokowany że dosyć mocne tytuły mają zero komentarzy przez długi czas. Może się już ludzie na inne platformy poprzenosili po prostu, jakieś reddity czy coś. Pamiętam jak gorące były dyskusje pod SAO czy coś :P

    Wracając do serii, czasem spoglądam do mangi ale raczej się tam ciągle nawalają… więc ten arc był miłą odmianą.
  • Avatar
    A
    blob 23.03.2025 18:26
    Komentarz do recenzji "A Rank Party o Ridatsu Shita Ore wa, Moto Oshiego-tachi to Meikyuu Shinbu o Mezasu"
    Generalnie póki co zarżnęli praktycznie w tym anime elementy romantyczne przez co seria wydaje się mieć zupełnie inny kierunek jeśli chodzi o relacje postaci. Dziewczyny w ogóle nie zabiegają o względy Yuke­‑a, czasem tylko rzucą jakimś hasłem albo szczenięcymi oczami. Ktoś mnie zapyta „i po co ci ten fanserwis”? Ano po to że np. w mandze Yuke nie rzuca na wiatr słów że traktuje drużynę jak rodzinę. W mandze sceny fanserwisu to także momenty gdy dziewczyny coraz wyraźniej ze sobą rywalizują i posuwają relacje do przodu. Widać to było choćby po (wyrżniętej nomen omen w anime) scenie gdzie bronił je przed  kliknij: ukryte  albo wyrżniętej w najnowszym odcinku scenie w Onsenie (ale rym :P).

    Samo „odkrywanie” podziemi też bardziej przypomina zabawę – brakuje mi tu dramatyzmu z mangi. Hasło „bawmy się dobrze ale zachowajmy ostrożność” wzięto chyba niestety zbyt dosłownie. W mandze są naprawdę mroczne momenty. Nie mówię że mieli robić kolejnego Goblin Slayera, ale w anime definitywnie brakuje poczucia zagrożenia. Yuke ciągle przestrzega swoją drużynę żeby byli uważni… ale w sumie po co skoro suchą stopą przechodzą każdy kolejny poziom i jedynie nieoczekiwany boss od czasu do czasu zmusza ich do większego wysiłku…

    Serię dalej w moich oczach ratuje bardzo ładna kreska i generalnie trzymanie jej poziomu, ale niestety znając mangę czuję coraz większy zawód i ocena końcowa nie będzie chyba wysoka.
  • Avatar
    A
    blob 23.03.2025 10:54
    Komentarz do recenzji "Ao no Exorcist: Yosuga Hen"
    Chyba najmocniejszy sezon tej serii dotychczas. Trochę wolny początek, ale emocjonalny rollercoaster coraz większy z każdym odcinkiem czego kulminacją jest  kliknij: ukryte . Dużo dramatów i tragedii, dowiadujemy się także sporo o konstrukcji samego świata i relacjach samej „demonicznej rodzinki”. Przykre że ostatecznie, mimo  kliknij: ukryte . Jak mój poprzednik napisał – fajnie też było zobaczyć odtworzoną scenę z początków serii – nie pamiętam już za wiele bo to było ładnych parę lat temu, ale miałem ogromne poczucie deja vu :)
  • Avatar
    A
    blob 3.03.2025 20:38
    Komentarz do recenzji "Shangri-La Frontier [2024]"
    Trzeba przyznać że w tej serii nawet „skoki w bok” są ciekawe i pokazują że twórcy czują się dobrze w różnych konwencjach. Teraz mamy grę a'la Marvel vs Capcom (z twistem). Normalnie przy takich filerach człowiek by się wkurzał że zbaczają z głównej osi fabularnej (a w niej się dzieje), ale już po wprowadzeniu do tego mini­‑arca jestem zaciekawiony. Ktoś to wszystko po prostu dobrze przemyślał, to czuć.
  • Avatar
    blob 24.02.2025 23:16
    Re: okej...
    Komentarz do recenzji "A Rank Party o Ridatsu Shita Ore wa, Moto Oshiego-tachi to Meikyuu Shinbu o Mezasu"
    Oj tak seria zaczyna już mocno odpływać od mangi. Najnowszy odcinek mnie już dosyć wkurzył bo moim zdaniem wycięli dużo a to że Yuke  kliknij: ukryte . To już trochę zbyt mocne ingerowanie w fabułę. Szkoda też że wycieli całkowicie fajną scenę walki, ale pewnie były to kwestie budżetowe. Odnoszę ogólnie wrażenie że chcą też serię ułagodzić – choć rozwinięcie być może będzie w kolejnym odcinku (wątpie), ale to co dzieje się po końcówce tego odcinka w mandze to już sceny niczym z Goblin Slayera. W anime słyszymy tylko krzyki. Manga miejscami jest mroczna, tu tego nie czuć. Może w anime to niepotrzebne, ale zmienia trochę odbiór i dramatyzm całej sceny.

    Fanserwis też dostaje mocno po tyłku i choć początkowo wydawało się że zrobią to trochę inaczej (np dostaliśmy scenę „kąpieli” której w mandze nie było) to tutaj wycina się po prostu całe sekcje interakcji Yuke'a z dziewczynami. Z jednej strony można powiedzieć, że sceny w mandze są zbyt śmiałe (część dziewczyn wdg wiki nie jest nawet pełnoletnia) – tylko że problem polega na tym że poprzez te sceny w mandze budowana jest właśnie dynamika relacji w drużynie. W mandze to właśnie w tych scenach dziewczyny pokazują że Yuke jest dla nich czymś więcej i rywalizuja między sobą, a niektóre są momentami nawet urocze –  kliknij: ukryte . Obawiam się że pominięcie części tych scen spowoduje że kolejne wydarzenia lub ich potencjalny brak  kliknij: ukryte  spowodują że ucierpi spójność serii.
  • Avatar
    blob 23.02.2025 12:20
    Re: Sprawdziłem bo popularne
    Komentarz do recenzji "No Game, No Life"
    Ja tam bardzo ciepło wspominam serie. Jak na owe czasy gdy isekaje się jeszcze aż tak nie rozpleniły była dosyć świeża i intrygująca i graficznie stała też na dobrym poziomie. Teraz po obejrzeniu wielu innych lepszych lub gorszych dzieł może miałbym inne przemyślenia, ale drugi sezon tej serii jest jedną z tych rzeczy na które czekam i nie mogę też zrozumieć co stanęło na przeszkodzie, że po tylu latach wciąż nie ma wieści o kontynuacji. Seria cieszyła się bowiem dużą popularnością i pamiętam dużo zapytań o to. Biorąc pod uwagę jakie chłamy dostają czasem kontynuacje to wydaje mi się iż tutaj jest jakieś drugie dno (nie wiem, nie śledzę sytuacji).
  • Avatar
    A
    blob 20.02.2025 16:09
    Komentarz do recenzji "Dr. Stone: Science Future"
    Co jak co ale OP tego sezonu wymiata.
  • Avatar
    blob 20.02.2025 00:05
    Re: 6
    Komentarz do recenzji "Nihon e Youkoso Elf-san"
    Grafa niestety siadła. Szkoda bo akurat kreska była na początku jej mocną stroną. Anime niestety prezentuje to co manga – skaczą między wątkami, „zapominając” o jakiejś postaci na kilka rozdziałów. Zupełnie jakby autor nie mógł się zdecydować w którą stronę chce iść – wątki obyczajowe czy isekajowe.
  • Avatar
    blob 18.02.2025 20:30
    Komentarz do recenzji "Shangri-La Frontier [2024]"
    Tak, seria jest naprawdę dobra i trzyma poziom cały czas (grafika!). Muzyka też w dechę. Ma też krótkie wątki poboczne z innymi grami ale robi to lepiej niż np. takie SAO które było też przesadnie melodramatyczne w porównaniu do tego. Tu nie mamy też żadnego wątku uwięzienia – po prostu seria o gamerach a jednocześnie fajne pseudo­‑fantasy/RPG zależy jak na to patrzyć. Shangri­‑La to po prostu czysty fun.
  • Avatar
    A
    blob 8.02.2025 23:48
    Komentarz do recenzji "A Rank Party o Ridatsu Shita Ore wa, Moto Oshiego-tachi to Meikyuu Shinbu o Mezasu"
    Za samą Silk i Nene dałbym tej serii 10/10. Tak uroczej mrocznej elfki jak Silk nie widziałem chyba jeszcze nigdy a Nene się sympatycznie zapowiada. Bosh ale będę simpił do tych dwóch :D

    Ale tak na serio seria mnie zaskakująca wciągnęła. Postacie są naprawdę ładnie narysowane i póki co trzymają tę kreskę. Podoba mi się też bardzo chemia w drużynie. Naprawdę przyjemnie się to ogląda. Protag na plus, rzadko widzi się tak ogarnięte i porządne postaci w anime, zwłaszcza takich gdzie ma wokół siebie kilka dziewczyn.
  • Avatar
    blob 12.01.2025 10:56
    Re: Ehem...Po 1 odcinku
    Komentarz do recenzji "Übel Blatt"
    Ech. No czyli jest jak się spodziewałem. Po kiego grzyba się za to biorą jak nie mają jaj zrobić tego jak należy…
  • Avatar
    blob 12.01.2025 10:43
    Re: Mongolskie bajki
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Ja uważam że Japończycy potrafią bardzo umiejętnie adaptować „zachodnie fantasy”. Sztuka ta została trochę przygaszona isekajami i kliszowymi już motywami „z gier”, ale gdy biorą się za coś w czym mocno widać wpływy zachodnie (np. takie Dungeon Meshi) to potrafi naprawdę wyjść perełka. Pomijając różne aspekty które czynią Frieren udaną serią dla tej czy tamtej osoby – dla mnie jest to przede wszystkim ten „zachodni” klimat. Bo skoro w USA/Europie z grubsza nie potrafią tego robić (zresztą obecnie interesuje ich coś zupełnie „innego” w adaptacjach :/, a poza adaptacjami nic innego nie robią), to trzeba się posiłkować tym co oferują Japończycy. Nawet dawniej kiedy na zachodzie próbowano się brać za jakieś animowane adaptacje, to wychodziło słabo (pamiętam np. jak wielkim zawodem była dla mnie animowana adaptacja Dragonlance). Jedynym promykiem nadziei w ostatnim czasie było chyba Legend of Vox Machina.