Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

blob

  • Avatar
    A
    blob 7.04.2025 16:11
    Komentarz do recenzji "Kuroshitsuji -Midori no Majo Hen-"
    Nie no klimat tego arca póki co przedni.
  • Avatar
    blob 6.04.2025 17:00
    Re: Po pierwszym odcinku
    Komentarz do recenzji "Your Forma"
    Widać że jest to dopracowanie technicznie, ale jest tak jak mówisz… parę razy musiałem popatrzeć czy faktycznie oglądam pierwszy odcinek. Próbowałem też poszukać czy był jakiś odcinek 0 albo OAV ale nie.

    Szczerze? Dam temu szansę ale liczyłem na cięższy klimat, coś w stylu Ergo Proxy. Nie jest to dystopia, ani nawet thriller. Póki co to zwykły buddy­‑cop, nawet świat przedstawiony wygląda trochę jak nasz (auta współczesne) z tą różnicą że ktoś chyba się naczytał dużo o AI i mamy taką wersję świata gdzie są androidy operująca na zaawansowanym AI imitującym „duszę” (tak to opisali w anime) i inne gadżety typu holo­‑projekcje.
  • Avatar
    A
    blob 31.03.2025 22:43
    Komentarz do recenzji "Ameku Takao no Suiri Karte"
    Serie oglądam ze względu na ciekawy koncept, ale bohaterka jest straszna, ciężko ją strawić, zwłaszcza jak traktuje Kotoriego. Anime żałośnie próbuje to tłumaczyć jej ekscentryzmem, ale za takie ekscesy jak robi w szpitalu już dawno by wyleciała albo dostała dyscyplinarkę, wątek ten poruszyli w sumie tylko oraz. Spory zjazd grafiki na przestrzeni odcinków.
  • Avatar
    A
    blob 25.03.2025 20:44
    Komentarz do recenzji "Unnamed Memory Act.2"
    Bezsensownie rozwleczona seria. O ile pierwszy sezon przyciągnął mnie klimatem i całkiem interesującym założeniem, tak odnoszę wrażenie że tych kolejnych 12 odcinków jest całkowicie niepotrzebne. Tak, rozumiem że Oscar  kliknij: ukryte  a cour 2 to konsekwencja jego wyborów – ale cały arc to jakiś zlepek pomysłów i ciągła szarża do przodu, a fabuła tak naprawdę kręci się w kółko i można by ją zamknąć w krótkim epilogu po pierwszym sezonie. Afirmacja uczuć postaci wychodzi zaskakująco sztucznie, na zasadzie „przecież i tak dane im ze sobą być”, więc po co ta cała szopka? Autor tej historii chyba zapatrzył się w ckliwe romantyczne czytadła które są niemiłosiernie rozwleczone byle tylko produkować kolejne strony oraz zmagania z przeciwnościami wobec naszej zakochanej pary. Niczym te biedne okręty na wzburzonym oceanie raz po raz targane sztormami. Sam Oscar jako postać sprawia wrażenie, że ma cały czas scenariusz pod poduszką. O ile w pierwszej części ich uczucie fajnie kwitło tak tu ma się wrażenie, że postać ta gra to co jej kazano mimo że nie wie skąd i dlaczego. Czy wspomniałem już jak idiotycznym zabiegiem są amnezje? A w tym anime szkodzi podwójnie z uwagi na to jak zachowuje się Oscar. Tinasha z koleii lata wszędzie jak posr*na – jakby musiała wypełniać codzienne questy. Ten jej teleport to chyba największy strzał w kolano jeśli chodzi o budowanie fabuły – „A wiesz, skoczę tylko i rozwalę pół armii jednym strzałem… a co to? O, zanim wrócę na bal to muszę jeszcze ubić mrocznego boga którego próbują wskrzesić kultyści. Nic wielkiego wrócę wieczorem, żebyś mógł mnie zbesztać że mogłam ci o tym powiedzieć” :)

    Ech szkoda gadać…
  • Avatar
    A
    blob 23.03.2025 20:18
    Komentarz do recenzji "Zenshuu"
    Jak na serię która miała rzekomo pokręcony proces twórczy wyszło całkiem nieźle. Imo jest to hołd dla oldschoolowych anime/j­‑RPG­‑ów. Dziś już rzadko takie fabuły robią, gdzie motyw końca świata i ogólnej beznadziei idą ze sobą w parze. A przy okazji taki trochę ciekawszy isekai. Polubiłem postacie, ich maleńkie dramaty i ogólnie to jak barwny był ten świat (oczywiście minus fakt że była to jego schyłkowa faza). Animacja i muzyka naprawdę dobre, jedynie wkurzający powtarzający się motyw z „biurkiem”, ale to też było zamierzone (wdg mnie to hołd dla dawnych anime i scen transformacji).

    Moim zdaniem ta seria zasługuje na większy rozgłos, nie wiem jak ostatecznie wyszło.
  • Avatar
    blob 23.03.2025 19:34
    Komentarz do recenzji "Ao no Exorcist: Yosuga Hen"
    Heh, ja wogóle zauważyłem że na Tanuku coś się ludzie pod nowymi seriami mało udzielają. Czasem jestem nawet zszokowany że dosyć mocne tytuły mają zero komentarzy przez długi czas. Może się już ludzie na inne platformy poprzenosili po prostu, jakieś reddity czy coś. Pamiętam jak gorące były dyskusje pod SAO czy coś :P

    Wracając do serii, czasem spoglądam do mangi ale raczej się tam ciągle nawalają… więc ten arc był miłą odmianą.
  • Avatar
    A
    blob 23.03.2025 18:26
    Komentarz do recenzji "A Rank Party o Ridatsu Shita Ore wa, Moto Oshiego-tachi to Meikyuu Shinbu o Mezasu"
    Generalnie póki co zarżnęli praktycznie w tym anime elementy romantyczne przez co seria wydaje się mieć zupełnie inny kierunek jeśli chodzi o relacje postaci. Dziewczyny w ogóle nie zabiegają o względy Yuke­‑a, czasem tylko rzucą jakimś hasłem albo szczenięcymi oczami. Ktoś mnie zapyta „i po co ci ten fanserwis”? Ano po to że np. w mandze Yuke nie rzuca na wiatr słów że traktuje drużynę jak rodzinę. W mandze sceny fanserwisu to także momenty gdy dziewczyny coraz wyraźniej ze sobą rywalizują i posuwają relacje do przodu. Widać to było choćby po (wyrżniętej nomen omen w anime) scenie gdzie bronił je przed  kliknij: ukryte  albo wyrżniętej w najnowszym odcinku scenie w Onsenie (ale rym :P).

    Samo „odkrywanie” podziemi też bardziej przypomina zabawę – brakuje mi tu dramatyzmu z mangi. Hasło „bawmy się dobrze ale zachowajmy ostrożność” wzięto chyba niestety zbyt dosłownie. W mandze są naprawdę mroczne momenty. Nie mówię że mieli robić kolejnego Goblin Slayera, ale w anime definitywnie brakuje poczucia zagrożenia. Yuke ciągle przestrzega swoją drużynę żeby byli uważni… ale w sumie po co skoro suchą stopą przechodzą każdy kolejny poziom i jedynie nieoczekiwany boss od czasu do czasu zmusza ich do większego wysiłku…

    Serię dalej w moich oczach ratuje bardzo ładna kreska i generalnie trzymanie jej poziomu, ale niestety znając mangę czuję coraz większy zawód i ocena końcowa nie będzie chyba wysoka.
  • Avatar
    A
    blob 23.03.2025 10:54
    Komentarz do recenzji "Ao no Exorcist: Yosuga Hen"
    Chyba najmocniejszy sezon tej serii dotychczas. Trochę wolny początek, ale emocjonalny rollercoaster coraz większy z każdym odcinkiem czego kulminacją jest  kliknij: ukryte . Dużo dramatów i tragedii, dowiadujemy się także sporo o konstrukcji samego świata i relacjach samej „demonicznej rodzinki”. Przykre że ostatecznie, mimo  kliknij: ukryte . Jak mój poprzednik napisał – fajnie też było zobaczyć odtworzoną scenę z początków serii – nie pamiętam już za wiele bo to było ładnych parę lat temu, ale miałem ogromne poczucie deja vu :)
  • Avatar
    A
    blob 3.03.2025 20:38
    Komentarz do recenzji "Shangri-La Frontier [2024]"
    Trzeba przyznać że w tej serii nawet „skoki w bok” są ciekawe i pokazują że twórcy czują się dobrze w różnych konwencjach. Teraz mamy grę a'la Marvel vs Capcom (z twistem). Normalnie przy takich filerach człowiek by się wkurzał że zbaczają z głównej osi fabularnej (a w niej się dzieje), ale już po wprowadzeniu do tego mini­‑arca jestem zaciekawiony. Ktoś to wszystko po prostu dobrze przemyślał, to czuć.
  • Avatar
    blob 24.02.2025 23:16
    Re: okej...
    Komentarz do recenzji "A Rank Party o Ridatsu Shita Ore wa, Moto Oshiego-tachi to Meikyuu Shinbu o Mezasu"
    Oj tak seria zaczyna już mocno odpływać od mangi. Najnowszy odcinek mnie już dosyć wkurzył bo moim zdaniem wycięli dużo a to że Yuke  kliknij: ukryte . To już trochę zbyt mocne ingerowanie w fabułę. Szkoda też że wycieli całkowicie fajną scenę walki, ale pewnie były to kwestie budżetowe. Odnoszę ogólnie wrażenie że chcą też serię ułagodzić – choć rozwinięcie być może będzie w kolejnym odcinku (wątpie), ale to co dzieje się po końcówce tego odcinka w mandze to już sceny niczym z Goblin Slayera. W anime słyszymy tylko krzyki. Manga miejscami jest mroczna, tu tego nie czuć. Może w anime to niepotrzebne, ale zmienia trochę odbiór i dramatyzm całej sceny.

    Fanserwis też dostaje mocno po tyłku i choć początkowo wydawało się że zrobią to trochę inaczej (np dostaliśmy scenę „kąpieli” której w mandze nie było) to tutaj wycina się po prostu całe sekcje interakcji Yuke'a z dziewczynami. Z jednej strony można powiedzieć, że sceny w mandze są zbyt śmiałe (część dziewczyn wdg wiki nie jest nawet pełnoletnia) – tylko że problem polega na tym że poprzez te sceny w mandze budowana jest właśnie dynamika relacji w drużynie. W mandze to właśnie w tych scenach dziewczyny pokazują że Yuke jest dla nich czymś więcej i rywalizuja między sobą, a niektóre są momentami nawet urocze –  kliknij: ukryte . Obawiam się że pominięcie części tych scen spowoduje że kolejne wydarzenia lub ich potencjalny brak  kliknij: ukryte  spowodują że ucierpi spójność serii.
  • Avatar
    blob 23.02.2025 12:20
    Re: Sprawdziłem bo popularne
    Komentarz do recenzji "No Game, No Life"
    Ja tam bardzo ciepło wspominam serie. Jak na owe czasy gdy isekaje się jeszcze aż tak nie rozpleniły była dosyć świeża i intrygująca i graficznie stała też na dobrym poziomie. Teraz po obejrzeniu wielu innych lepszych lub gorszych dzieł może miałbym inne przemyślenia, ale drugi sezon tej serii jest jedną z tych rzeczy na które czekam i nie mogę też zrozumieć co stanęło na przeszkodzie, że po tylu latach wciąż nie ma wieści o kontynuacji. Seria cieszyła się bowiem dużą popularnością i pamiętam dużo zapytań o to. Biorąc pod uwagę jakie chłamy dostają czasem kontynuacje to wydaje mi się iż tutaj jest jakieś drugie dno (nie wiem, nie śledzę sytuacji).
  • Avatar
    A
    blob 20.02.2025 16:09
    Komentarz do recenzji "Dr. Stone: Science Future"
    Co jak co ale OP tego sezonu wymiata.
  • Avatar
    blob 20.02.2025 00:05
    Re: 6
    Komentarz do recenzji "Nihon e Youkoso Elf-san"
    Grafa niestety siadła. Szkoda bo akurat kreska była na początku jej mocną stroną. Anime niestety prezentuje to co manga – skaczą między wątkami, „zapominając” o jakiejś postaci na kilka rozdziałów. Zupełnie jakby autor nie mógł się zdecydować w którą stronę chce iść – wątki obyczajowe czy isekajowe.
  • Avatar
    blob 18.02.2025 20:30
    Komentarz do recenzji "Shangri-La Frontier [2024]"
    Tak, seria jest naprawdę dobra i trzyma poziom cały czas (grafika!). Muzyka też w dechę. Ma też krótkie wątki poboczne z innymi grami ale robi to lepiej niż np. takie SAO które było też przesadnie melodramatyczne w porównaniu do tego. Tu nie mamy też żadnego wątku uwięzienia – po prostu seria o gamerach a jednocześnie fajne pseudo­‑fantasy/RPG zależy jak na to patrzyć. Shangri­‑La to po prostu czysty fun.
  • Avatar
    A
    blob 8.02.2025 23:48
    Komentarz do recenzji "A Rank Party o Ridatsu Shita Ore wa, Moto Oshiego-tachi to Meikyuu Shinbu o Mezasu"
    Za samą Silk i Nene dałbym tej serii 10/10. Tak uroczej mrocznej elfki jak Silk nie widziałem chyba jeszcze nigdy a Nene się sympatycznie zapowiada. Bosh ale będę simpił do tych dwóch :D

    Ale tak na serio seria mnie zaskakująca wciągnęła. Postacie są naprawdę ładnie narysowane i póki co trzymają tę kreskę. Podoba mi się też bardzo chemia w drużynie. Naprawdę przyjemnie się to ogląda. Protag na plus, rzadko widzi się tak ogarnięte i porządne postaci w anime, zwłaszcza takich gdzie ma wokół siebie kilka dziewczyn.
  • Avatar
    blob 12.01.2025 10:56
    Re: Ehem...Po 1 odcinku
    Komentarz do recenzji "Übel Blatt"
    Ech. No czyli jest jak się spodziewałem. Po kiego grzyba się za to biorą jak nie mają jaj zrobić tego jak należy…
  • Avatar
    blob 12.01.2025 10:43
    Re: Mongolskie bajki
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Ja uważam że Japończycy potrafią bardzo umiejętnie adaptować „zachodnie fantasy”. Sztuka ta została trochę przygaszona isekajami i kliszowymi już motywami „z gier”, ale gdy biorą się za coś w czym mocno widać wpływy zachodnie (np. takie Dungeon Meshi) to potrafi naprawdę wyjść perełka. Pomijając różne aspekty które czynią Frieren udaną serią dla tej czy tamtej osoby – dla mnie jest to przede wszystkim ten „zachodni” klimat. Bo skoro w USA/Europie z grubsza nie potrafią tego robić (zresztą obecnie interesuje ich coś zupełnie „innego” w adaptacjach :/, a poza adaptacjami nic innego nie robią), to trzeba się posiłkować tym co oferują Japończycy. Nawet dawniej kiedy na zachodzie próbowano się brać za jakieś animowane adaptacje, to wychodziło słabo (pamiętam np. jak wielkim zawodem była dla mnie animowana adaptacja Dragonlance). Jedynym promykiem nadziei w ostatnim czasie było chyba Legend of Vox Machina.
  • Avatar
    A
    blob 9.01.2025 22:19
    Komentarz do recenzji "Unnamed Memory Act.2"
    Ech jak ja ni lubię fabuł ze „zmienianiem biegu historii”. To taki tani zabieg a tu właściwie nie wiem po co… ktoś chyba chciał sztucznie wydłużyć te historię. Z tego co pamiętam  kliknij: ukryte . Może jakby ta historia była inaczej prowadzona, ale Oscar zachowuje się tak jakby miał pod stołem scenariusz – zbyt łatwo kojarzy fakty, szybko akceptuje Tinashę itd. To wszystko ma znamiona albo pisania albo adaptacji na prędce.
  • Avatar
    A
    blob 9.01.2025 20:40
    Komentarz do recenzji "Ore dake Level Up na Ken -Arise from the Shadow-"
    Po obejrzeniu trailera S2 bardzo się nakręciłem i po pierwszym odcinku póki co to chyba będzie moja najbardziej hajpowalna seria w tym sezonie na zasadzie „już czekam na kolejny odcinek”. Ciekawostka – nie czytałem manhwy i nie zamierzam (po co sobie psuć zabawę) dlatego tym bardziej się jaram. Nie spodziewałem się kiedykolwiek że SL tak mnie wciągnie bo pierwszy sezon mi się podobał, ale nie było to jakieś tam objawienie. No ale widać zawsze będę „suckerem” na serie z protagami­‑chadami…
  • Avatar
    blob 9.01.2025 20:34
    Re: Słaby OP i ED
    Komentarz do recenzji "Ore dake Level Up na Ken -Arise from the Shadow-"
    OP nie jest chyba lepszy od pierwszego, ale jakoś mi nawet siadł, nawet wpadł do Spotify. I w sumie lubię jak obraz jest robiony pod piosenkę (czy na odwrót, nie wiem jak to działa w przemyśle). Natomiast Shadowborn Sawano i to jak został wpleciony w odcinek to majstersztyk.
  • Avatar
    blob 9.01.2025 20:30
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Tego nie czaje, ja oglądam serie tak różne od siebie że czasem sam się zastanawiam co ze mną „nie tak” :D Owszem czasem dziwi mnie „zachwyt” nad tę czy tamtą serię np. w życiu bym nie powiedział że Frieren będzie tak popularne jak jest bo jest… za spokojne? Z drugiej strony mam takie przemyślenie że w sumie to już długi czas po prostu chyba nie było dobrze zrobionego, takiego fantasy anime w zachodnich klimatach jak w dawnych czasach. Najbliżej w ostatnich latach był chyba Mushoku Tensei no ale to jest isekai więc raczej odpada… Dungeon Meshi też coś próbuje (to takie DnD w wersji japońskiej) ale tam jest za dużo komedii i zabawy konwencją.

    Ale dzisiejszych czasach wciąż bardziej mnie dziwi że ludzie traktują anime dalej jako „bajki”, no ale widocznie każdy ma jakieś tam swoje wrażliwości. Może to właśnie przez tych nadmiernie emocjonujących się fanów anime :D
  • Avatar
    A
    blob 30.12.2024 17:06
    Komentarz do recenzji "Bleach: Sennen Kessen Hen - Soukoku Tan"
    Jednak dobrze pamiętałem że Thousand­‑Year Blood War to najsłabszy arc z mangi. Fakt, wizualnie jest super i Bleach zawsze był bardziej serią widowiskową a nie czymś więcej niż typowym „power­‑spike” shounenem, ale to ile razy ci cali Sternritter robią akcję w stylu „o patrz, jednak nic mi nie jest a oto moja dziesiąta (coraz głupsza) forma ostateczna!” już przekracza chyba standardy shounenów. „Quincy na sterydach” to najbardziej naciągani przeciwnicy w całym Bleachu, po prostu czuć że ich siła jest szyta gruby nićmi bo po prostu zgodnie z zasadą shounenów każdy kolejny przeciwnik po prostu musi być 10x silniejszy niż poprzedni. Pamiętam jakie fajne były walki z Gotei 13, albo Arrancarami, ich design/formy były pomysłowe itp. A teraz? Koleś ze snajpera zmienia się w jakąś szafę a później kurczako­‑centaura xD (tak wiem że to pewnie niby jakaś anielska symbolika, ale design jest po prostu idiotyczny).

    Ichigo przeszedł „wielkie szkolenie” a w sumie dostaje wciry cały arc. Dodatkowo poza Mayurim z kapitanów zrobiły się straszne popychadła – o ile jeszcze odebranie im Bankajów miało sens, tak teraz nie wiem na czym polega ta „wyższość” Sternriterów np. Zaraki padł jak leszcz. Wogóle to się zastanawiam po kiego grzyba Kubo robi tę całą otoczkę (choćby ta cała mini historyjka z Zarakim i Unohaną) jak kapitanowie ostatecznie dostają od Ritterów wciry. W tej chwili wielu z nich, gdzie tak skrupulatnie budowano ich postacie przez kilka arców (były jeszcze filmy), nagle stały się po prostu tłem.

    No nic, oglądam mimo przewracania oczami, bo jednak jest to kawałek mojego dzieciństwa i chce już to skończyć wreszcie :D
  • Avatar
    A
    blob 29.12.2024 23:05
    Komentarz do recenzji "Maou 2099"
    Dla mnie też sympatyczne zaskoczenie w tym sezonie. Spodziewałem się generycznej serii o „Demon Lordzie”, a dostałem klimatyczną „cyberpunkową” serię z ciekawym konceptem (fantasy w przyszłości, DL zdobywający moc dzięki streamingowi, magitech), klimatem, sympatycznymi bohaterami (fajna chemia między nimi) i fajowymi scenami akcji – walka Grama z Kinoharą to jeden z lepszych pojedynków w anime jakie widziałem w ostatnim czasie (i ta muza!), szkoda że animacja kuleje (widać cieńszy budżet/ograniczenia czasowe), bo z większą kasą mogłaby to być naprawdę widowiskowa i kultowa scena. Ostatni arc był troszkę słabszy, ale nie obraziłbym się mimo wszystko jakbyśmy dostali kontynuacje.

    Podejrzewam jednak że seria przeszła bez echa…
  • Avatar
    blob 23.12.2024 11:20
    Komentarz do recenzji "Nageki no Bourei wa Intai Shitai"
    Ostatni odcinek to już była wisienka na torcie po prostu – ta seria to chyba wzorcowa wręcz „komedia omyłek”. Krai jechał na farcie przez całą serię ale to ile „wygrał” w tym odcinku – poezja, nawet z tą maską pod koniec – śmiechłem totalnie. 90% farta + 10% mimo wszystko bycia spoko wobec Sitri (mimo że ją ciągle sobie owija wokół palca). Jeżeli bohater „słabeusz” to tylko w takim wydaniu :)

    Dla mnie czarny koń sezonu, liczę na S2. Myślałem że formuła szybko się wyczerpie, ale autor nie przestaje zaskakiwać pomysłami na kolejną „jazde na farcie” Kraia. I to jak za każdym razem ludzie nadinterpretują jego akcje :D OP i ED też chyba moje ulubione w całym sezonie, za każdym razem było „bez przewijania”.
  • Avatar
    A
    blob 4.12.2024 22:45
    Komentarz do recenzji "Arifureta Shokugyou de Sekai Saikyou Season 3"
    Serie nawet ok się ogląda, ale te dialogi są tak słabe i denne że najchętniej bym je przewijał. Chyba pisał je jakiś krindżlord. Niestety postacie mają tendencje to ciągłego nawijania w czasie walki, japy im się nie zamykają, więc ciężko to omijać. Np. te wywody Nagumo jak to wampirzyca i króliczyca są dla niego kimś „specjalnym”. Uff. Ten leśny labirynt to już niestety apogeum.