Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

blob

  • blob 16.10.2014 11:52:29 - komentarz usunięto
  • blob 16.10.2014 07:37:45 - komentarz usunięto
  • blob 15.10.2014 22:17:21 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    blob 15.10.2014 22:12
    Komentarz do recenzji "Daitoshokan no Hitsujikai"
    Fajne to. Wreszcie jakaś seria gdzie mamy normalne stosunki między paczką znajomych/członkami klubu. Bohater też spoko, troszkę mruk, ale w sumie normalny gościu a nie jakieś dziwadło. DoS to niby nic nadzwyczajnego, a jakoś tak sympatycznie mi się patrzy na interakcje między naszymi bohaterami. Dodatkowo wprowadzono lekki element tajemnicy/mocy nadprzyrodzonych(?), żeby nie było za nudno, ciekawe jak się takowy rozwinie…

    Lekki fanserwis jest, ale myślę że w zdroworozsądkowych proporcjach. Zastanawia mnie czy twórcy pójda w jakieś głębsze romanse czy poprzestaną tylko na przyjacielskich reakcjach. Póki co seria przyjemna, więc będę kontynuował jej oglądanie…
  • Avatar
    blob 15.10.2014 07:23
    Komentarz do recenzji "Terra Formars"
    Jak dla mnie to te durne gęby mogliby wogóle zakrywać. Nie wiem czy twórca chciał im nadać grozy (że niby takie bezduszne, pozbawione wyrazu) czy naoglądął się Shingeki no Kyojin (choć tu nie mam pewności od kiedy manga jest wydawana), ale są to jedni z najgorszych „przeciwników” jakich w ostatnim czasie miałem nieprzyjemność oglądać…
  • Avatar
    blob 14.10.2014 14:34
    Komentarz do recenzji "Nanatsu no Taizai"
    PS: Oczywiście nie mówię tu o braku jakiejkolwiek inspiracji, chodzi mi bardziej o konkretne zachodnie tytuły puszczane w ich telewizji…
  • Avatar
    blob 14.10.2014 14:33
    Komentarz do recenzji "Nanatsu no Taizai"
    Pewności nie mam, ale wydaje mi się, że japoński „rynek” serii TV w latach 80/90­‑tych ubiegło wieku był raczej obojętny na zachodnią animację (tylko parę tytułów zdołało się przebić). Nawet jeśli takie np. Transformers przebiło się do nich, to i tak w zmienionej, japońskiej formie (na licencji Hasbro). To raczej my (Zachód) od nich braliśmy animację niż oni od nas. Zanim wypracowali swój własny styl wzorowali się co prawda na zachodniej animacji m. in. na bajkach Disneya (np. Osamu Tezuka), ale to było bodaj w latach 60­‑tych…

    Więc autor Seven mógł (ale nie musiał) kompletnie nie znać tego dzieła…

    Ja uważam to za zbieg okoliczności, bo tyle tego, że łatwo znaleźć wszędzie jakieś podobieństwa.
  • Avatar
    blob 14.10.2014 08:33
    Re: 3 minuty
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Bahamut: Genesis"
    Jak to nie? Mój pierwszy post. Drugi zresztą też, mówiąc „summony” miałem właśnie na myśli Bahamuta, Odina i Diabolosa (no nie mówcie mi, że seria garściami nie czerpie z FF, nawet mamy coś co przypomina Chocobosy). W tym momencie to ja ciebie „nie kminie”.

    To, że wynikła z tego trochę inna dyskusja to już uroki forów :P
  • Avatar
    blob 13.10.2014 22:40
    Komentarz do recenzji "Nanatsu no Taizai"
    Nieee, poza trochę „pirackim” designem Meliodasa nie wydaje mi się aby ta seria miała jakieś związki z „morskimi opowieściami”. Nawet nie wiem czy autor zna takie coś, jak upierasz się przy pirackich klimatach to prędzej bym się juz na twoim miejscu inspiracji w One Piece doszukiwał…

    Jak już mówiłem, twórca ewidentnie wzorował się na twórczości Akiry Toriyamy (a raczej jego stylu graficznym), przecież to taki Chrono Trigger (ery średniowieczne) czy też Dragon Quest jak w pysk strzelił.

    A tak pozatym seria jest naprawdę fajna, rzekłbym, że to taki oldschoolowy jRPG w wersji TV. Deadly Sins swym klimatem naprawdę mnie kupiło. Fabułą oklepana, ale jak fajnie zrealizowana to nie mam nic przeciwko. Protagonista „wymiatacz” jest uzasadniony, bo to „emerytowany” bohater, a nie ukrywam, że lubie takie postacie. Księżniczka też wzbudza moją sympatię, pomimo że to niedojda, ale jakaś taka znośna, a świnka ma w sumie celne komentarze, więc też ją polubiłem (fajny seiyu zresztą) :P

    Po Bahamut i Garo to chyba trzecia moja ulubiona seria w tym sezonie…
  • Avatar
    A
    blob 13.10.2014 21:59
    Epikszon...
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Bahamut: Genesis"
    Bahamut to chyba najlepsze co mogło się przytrafić w ostatnim czasie fanowi fantastki. Nie dość, że wizualnie jest to uczta dla oka (animacje postaci czy te arty wplecione w OP czy ED), to jeszcze chyba naprawdę mamy tu i „fabułę” i „postacie”. Klimat i widoczki też fajne. Wydaję mi się, że twórcy naprawdę ambitnie podeszli do tego projektu, bo zaczyna mi to coraz bardziej przypominać wysoko budżetowy (albo przynajmniej ponad normę) film pełnometrażowy, a nie serię TV…

    Nie wiem czy nie przesadzam z zachwytami nad ta serią, ale naprawdę mam wrażenie, że trafiło się coś ponadprzeciętnego i rzadkiego w zalewie tych haremowych sieczek czy magicznych szkół. Byle tego nie spartolili…

    PS 1: Mina Favaro po zadaniu pytania „czy te oczy mogą kłamać?” bezcenna :P Nie można odmówić temu bohaterowi uroku…

    PS 2: Ach ta bitwa na początku odcinka, cóż za epickość :P Twórcy chyba przyjęli model „walnijmy na początek każdego odcinka coś fajnego” :P Choć trzeba przyznać, że na ekranie cały czas się coś dzieje…
  • Avatar
    blob 13.10.2014 17:11
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass 2"
    Dokładnie, niby podobne brzmienie, a jednak wogóle ten kawałek do mnie nie przemawia (i nie mówię tu o głębi engrisha). Motywy graficzne fajne (np. oczoj*bne kolory ścian, odbicia na gębie Akane), bo nawiązują do tytułowych kolorków­‑psycholków, ale sam utwór jest be…

    Sama grafika też nie robi na mnie już takiego wrażenia jak w pierwszej serii (czyżby się pogorszyła?), no ale klimat jest.

    Zobaczymy…
  • Avatar
    A
    blob 12.10.2014 23:01
    Komentarz do recenzji "World Trigger"
    Zwykła seria o magicznych mocach/broniach kontra potworzaści obcy. Ile tego juz było? Do tego łajzowaty główny bohater, który jak zwykle udaje sprawiedliwego wsród sprawiedliwych a tak naprawdę jest nieudacznikiem. Natomiast to jak często ten kurdupel z białymi włosami robi ten swój dziubek doprowadza mnie do szewskiej pasji. Ileż można?
  • Avatar
    A
    blob 11.10.2014 17:43
    Komentarz do recenzji "Terra Formars"
    Jakoś mnie ta seria nie przekonuje. Całość przypomina film sci­‑fi klasy c, a głupiej zaprojektowanych „złych” już dawno nie widziałem. Żeby to chociaż były jeszcze normalne robale jak w Starship Troopers, a tymczasem dostajemy otaku (oczy jak okularki) lub 100 letnich japońskich dziadków (ściągnięte wargi) na sterydach :D W sumie to trochę taka (beznadziejna) karykatura JoJo, nawet dzwięki uderzeń podobne…

    No i jeszcze ta cenzura, której kwintesencją były te czarne kółka na głowach ludzkich ciał gdy mieliśmy ujęcie z lotu ptaka. A jakoś dziwnym trafem zmasakrowanych robali nie cenzurują…

    Dawno już tego nie robiłem, ale drop…
  • Avatar
    blob 11.10.2014 00:52
    Re: 3 minuty
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Bahamut: Genesis"
    Łosz ty! Dzięki tobie odkryłem brakujący element układanki! Śmiejcie się ze mnie, ale dopiero teraz, po tylu latach przyuważyłem ten miniaturowy znaczek przy nicku. Mogę umrzeć szczęśliwy…
  • Avatar
    A
    blob 11.10.2014 00:47
    You old hentai creep!
    Komentarz do recenzji "Ore, Twintails ni Narimasu"
    Jaszczuroludzie kontra podwójne kucyki? Kupili mnie!

    Dawno tego typu seria nie dostarczyła mi tyle rozrywki. Oby tak dalej!

    PS: Muszę przyznać też, że anime ma fajny dystans do siebie (czego chyba kulminacją było jak główny bohater/bohaterka przygrzał/ła w ścianę w swoim pierwszym ataku). Zresztą trzeba docenić geniusz twórców. Bohater 2 w 1. Facet, to można mu dorobić harem, a jednocześnie (po przemianie) moe w mecha­‑zbroji, żeby fani lolitek mieli używanie. Bohater kompletny :D Japonio, osiągnełaś perfekcję!
  • Avatar
    blob 10.10.2014 23:40
    Re: 3 minuty
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Bahamut: Genesis"
    Wybacz. Właśnie dlatego na Tanuki powinna być możliwość określania płci w profilu. Nicki i avatary mogą być mylące, w określanie płci z treści komentarzy też nie zawsze jest możliwe…
  • Avatar
    A
    blob 10.10.2014 21:31
    Odcinek 2
    Komentarz do recenzji "Garo -Honoo no Kokuin-"
    No i dalej jest ciekawie.

    Pragnę zwrócić uwagę na motyw, który wydaje mi się dosyć rzadki w anime. Otóż ojciec głównego bohatera cały czas jest przy nim  kliknij: ukryte . Może to awanturnik i lekkoduch, ale przynajmniej otwarcie wspiera syna, a nie jest „tym tajemniczym typem, którego bohater całe życie szuka by zapytać dlaczego go porzucił/obserwuje syna z ukrycia, bo nie może się ujawnić itp”. Miła odmiana. Zakładam, że pewnie w którymś momencie zginie, ale póki co fajnie, że trzyma się blisko głównego bohatera.

    Druga rzecz na którą chce zwrócić uwagę, bowiem wielu fanów japońskiej animacji to wkurza (łącznie ze mną), na to, iż wreszcie nie dostajemy imion typu Karma von Schwarzengelben, tylko normalne hiszpańskie imiona jak Leon czy Alfonso. Wogóle to fajnie, że świat przedstawiony przypomina średniowieczną Hiszpanię (potrzebowali tego do motywu inkwizycji zapewne), bo jest to coś mniej spotykanego.

    PS: W tym odcinku potwór (czy raczej Horror) tygodnia też miał całkiem pomysłowy design :P Natomiast wolałbym, żeby te „małe smażonki” zaczęły stawiać jakiś opór bohaterom, a nie były pionkami do bicia (chociaż już tam gdzieś mruga do nas w przerywnikach taki jeden trupia czacha, prawdopodobnie główny zły).
  • Avatar
    blob 10.10.2014 20:53
    Re: 3 minuty
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Bahamut: Genesis"
    Oooo!

    Wyjęłaś mi to z ust, gdyż sam jestem uczestnikiem tamtej dyskusji :) Marcowy się obrazi pewnie, ale anatomiczną analizą człowieka „rwanego przez konie” to mnie już rozwalił :D:D:D

    Od siebie dodam, że może w świecie gdzie w zwykły szary dzień tłuką się trzy gigantyczne „summony”, a demony walają po ulicach ,taka rozwałka nie jest niczym szczególnym? Może np wspomniane przez Sezonowego babcie to weteranki bitew przeciw inwazji demonów, więc ich to nie rusza?

  • Avatar
    blob 10.10.2014 20:44
    Re: Festum fatuorum
    Komentarz do recenzji "Garo -Honoo no Kokuin-"
    To też mówię. Nie oglądać i nie obrzydzać innym!
  • Avatar
    blob 10.10.2014 20:44
    Re: Festum fatuorum
    Komentarz do recenzji "Garo -Honoo no Kokuin-"
    Co? Z punktu widzenia rysownika jest to stylizacja nie paskuda>.> Może się oczywiście nie podobać bo różne style pasują różnym osobą. Jednak jest znaczna różnica między błędami a zamierzonym efektem. Tak samo jest z animacją, kto się zna nie nazwie Kaiby źle zrobionym anime.


    Źle mnie zrozumiałeś. Kaiba to jedno z lepszych anime jakie widziałem, a jego grafikę wręcz uwielbiam. Był nawet specjalny odcinek Space Dandy tegoż samego twórcy i również mi się podobał. Wiem, że ta grafika jest zamierzona i mi się osobiście podoba (jest niepowtarzalna i charakterystyczna), natomiast dałem to jako przykład, bo wydaje mi się, że rysownik który taką grafikę zobaczy nie znając tematu na pierwszy rzut oka stwierdzi, że rysował ją przedszkolak… Ja serię oglądałem z polecenia, ale jak zobaczyłem pierwszy odcinek to też pomyślałem WTF? I myślę, że wielu rysowników, czy innych widzów może też tak pomyśleć…
  • Avatar
    blob 10.10.2014 09:00
    Re: 3 minuty
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Bahamut: Genesis"
    Co nie?

    Patrz też: „Hataraku Maou­‑sama”...

    Inna sprawa, że krytycy by mówili: gdzie fabuła? gdzie kreacja postaci? Jaka ta rozwałka nudna! itp.
  • Avatar
    blob 10.10.2014 08:58
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass 2"
    Zapytałbym cię o źródła, ale raczej nie wypada na tej stronie (moderacja nie śpi :P)
  • Avatar
    blob 10.10.2014 08:52
    Re: Festum fatuorum
    Komentarz do recenzji "Garo -Honoo no Kokuin-"
    Jeśli ty patrzysz ogladając anime na to, czy „rwany przez konie” człowiek rwany jest zgodnie z zasadami fizyki i biologi, no to sorry, albo masz za mało dystansu do (niektórych) animacji, albo szukasz w nich zupełnie czego innego niż ludzie, którzy chcą się dobrze bawić przy serii akcji. Zresztą są jeszcze takie elementy jak klimat czy atmosfera (np. taki Kaiba z paskudną z punktu widzenia rysownika grafiką, a jednak seria zapada w pamięci, jest tak dobra, a jej grafika staje się wręcz atutem). Ja nie szukam w anime fantasy fabuły (nie znaczy to, że na nią nie zwracam uwagi oczywiście), bo nie podejrzewam, żeby coś mnie jeszcze mogło w fantasy „zagiąć”. Fantasy to jeden ogólnie jeden z bardziej „oklepanych” gatunków i juz niewiel można w nim wymyślić (chyba, że jakieś miksowanie np. z sci­‑fi itp.). Jedyne co może mnie jeszcze zaginać, to zupełnie niespodziewana śmierć jakiegoś ważnego bohatera, w czym prym ostatnio wiedzie Gra o Tron. Ale to wynika raczej z fabuły tegoż dzieła, a nie z jakiś ogólnych zasad budowy fabuły dzieła w klimatach fantasy (zreszta GoT to raczej powieść o średniowieczu z elementami fantastycznymi niż na odwrót).

    Rozumiem, że twoje obostrzenia dotyczące anatomi i perspektywy mogą wynikać z faktu (nie wiem, tylko przypuszczam), że jesteś rysownikiem. Skoro tak, twoja krytyka jest jak najbardziej uzasadniona, natomiast lwia część widzów raczej nie zwróci na to uwagi. To trochę tak jak z filmami chińskimi po sukcesie Przyczajonego Tygrysa Ukrytego Smoka, gdzie nagle wszyscy chińscy woje zaczęli latać jak szybowce. Po prostu przyjęto taka konwencję, która nijak się ma do realizmu, ale spodobała się i raczej nikt nie patrzy na to jak to się ma do świata rzeczywistego. Na tym m. in. polega rozrywka…

    PS: Zbroje w stylu europejskim w Japońskich dziełąch z reguły nie są realistyczne, mają wiele ornamentów i popierdółek, wyginają się jak papier, a do tego są lekkie jak piórka i oczoj*bne kolorystycznie. No cóż taki tam mają klimat…
  • Avatar
    blob 9.10.2014 23:33
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass 2"
    Eee? Do czego pijesz?

    Nie, nie oglądam simulcastów, ale co ma piernik do wiatraka? Jeśli chodzi ci o tekst piosenek to mnie nigdy nie interesuje, mogą nawet śpiewać pupa, pupa, trąbka, trąbka, byleby fajnie brzmiało (zresztą kto słucha japońskich piosenek dla tekstów…). Jeśli nie to nie łapie twojego komentarza…
  • Avatar
    A
    blob 9.10.2014 22:49
    Komentarz do recenzji "Shirobako"
    Anime od kuchni, czyli jak powstaje w pocie czoła i ciężkiej pracy to, co z taką lubością użytkownicy Tanuki później krytykują :D Wiem, że już trochę tego było (no przynajmniej o powstawaniu mang), ale jest to pierwsza tego typu seria jaką oglądam…

    Nie wiem jak to co w serii jest przedstawione ma się do rzeczywistości (myślę że dużo), natomiast nawet pomijając kwestie realizmu, zapowiada się bardzo sympatyczna seria obyczajowa, prezentująca zresztą dosyć wysoki poziom artystyczno­‑dzwiękowy.

    Shirobako jest doprawdy warte uwagi, więc polecam się tej serii przyjrzeć każdemu fanowi japońskiej animacji.