x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Na początek duży zawód: choć OP wizualnie fajny, to okraszony beznadziejną piosenką, a pierwsza seria miała świetne oba OP, nie mówiąc już o genialnym ED, więc tutaj czuje duży zawód.
Powiem szczerze, że nie śledziłem dalszych losów serii (wiem, że była reedycja pierwszego sezonu, ale może tam kiedyś ją obejrzę), dlatego byłem mocno zaskoczony gdy zobaczyłem drugi sezon w zapowiedziach na jesień. Niby się cieszyłem, ale jakoś jak obejrzałem pierwszy odcinek ten lekki hype szybko opadł. Generalnie jest ok, ale po seansie nie mogę oprzeć się wrażeniu, że sezon drugi nie był Psycho‑Pass potrzebny…
Ta seria potrafi naprawdę zgnebić, dlatego jest znakomita na jesień. Mam chociaż nadzieję, że doprowadzą historię do końca.
Re: Mother of God...
Re: Mother of God...
Ale tak na serio, podoba mi się, że seria płynnie przeszła do drugiego sezonu, tak jakby tej przerwy wogóle nie było. Ogólnie jest dobrze, wkurza mnie jedynie, że jak zwykle mamy mało Franceski (w swojej „głównej” postaci rzecz jasna)... nie mówię, że ma walczyć, ale chociaż by się przywitała z „dawną znajomą”...
Chaika nie jest moim „konikiem”, ale bardzo przyjemnie mi się te serię ogląda.
Przygotuj się jednak na płomienne debaty, bo wiem jak na tej stronie bronić lubianych przez siebie serii, a w tym wypadku walka chyba pójdzie na noże :P
Re: Festum fatuorum
Zresztą jak tam uważasz, serię możesz sobie drop‑ować (nie musisz mi dziękować za pozwolenie ;P), natomiast tak wyrafinowane komentarze na temat twojej awersji do serii mogące zniechęcić potencjalnych widzów mógłbyś sobie darować, bo uważam, że Garo nie zasługuje na taka krytykę…
Głównie zainteresował mnie tu klimat i grafika. Przypomina mi trochę oldschoolowe RPG w stylu Dragon Quest lub Chrono Trigger, co jest dużym plusem, bo nostalgia robi swoje :) Sama grafa pełna szczegółów, naprawdę ładnie to wszystko wygląda. Na dodatek okraszone jest fajną muzyką.
Pewne motywy średnio mi tu pasują (np. ta świnia), ale zobaczymy jak anime się rozkręci. Na razie jest wysoko na mojej liście, a mangi nie będę tykał, żeby nie psuć sobie przyjemności (choć ciekawi mnie jak pójdzie fabuła i czy mi się spodoba)...
Przygody Wilczego Rycerza
Garo od razu wpadło mi w oko i muszę przyznać, że w sezonie jesiennym jest to seria, która najbardziej mnie interesuje.
Na pierwszy rzut oka może wydawać się zwykłą przygodówką w klimatach fantasy (nazwał bym to nawet dark fantasy) i dla wielu pewnie będzie czymś takim, oceniać będą Garo jako średniaka itd. Nie zamierzam się kłócić, natomiast ja od razu mówię, że po pierwszym odcinku seria ma szansę być tym na co czekałem od dawna. Poważną serią fantasy bez fanserwisu, cycatek, głupich bohaterów nieudaczników i szkolnych uniformów. No oczywiście mamy tu goliznę, a wiedźmy to dziwnym trafem piękne laski, ale umówmy się, raczej nie spodziewałbym się czegoś innego. Rzeczony odcinek tradycyjnie wprowadza nas w świat przedstawiony i ukazuje postać głównego bohatera, jego ojca (oraz trochę ich przeszłosci), prawdopodobnie głównego intryganta serii, oraz rodziny królewskiej z młodym księciem na czele, których rolę w serii ciężko jest na razie wyrokować (ofiary intryg, czy tylko udający niewiniątka). Dostajemy kilka scen walki, łącznie z fajnym wprowadzeniem czym w tym świecie są wiedźmy i czarnoksiężnicy (dosyć fajna wariacja na ta temat tego co zwykle dostajemy), oraz co ich spotkało i dlaczego…
Szatę graficzną oceniam jako bardzo dobrą, co prawda na trailerach wydawała mi się trochę lepsza, ale ma fajny oldschoolowy „feel” w stylu np. Mazinger‑Z (coś co mi bardzo odpowiada). Czyli dosyć mało szczególowe postacie z dziwnymi fryzurami, ale za to dynamiczne animacje. Tła są za to dosyć szczególowe i klimatyczne. Seria ma fajną mroczną atmosferę, to nie ten poziom, ale od razu skojarzyło mi się z Berserkiem, oczywiście „wilcza zbroja” też ma w tym swój udział :D. Swoją drogą widać, że sporo pracy włożono w rendery owych „wilczych zbroi” (na razie są dwie), ale to jest wiadome, bo anime należy do chyba dosyć popularnego w Japonii uniwersum (udana seria TV), więc figurki idą za grubą kasę. Demon z którym bohaterowi przyszło walczyć już taki piękny nie był, natomiast choć „mało praktyczny”, to owy bobok również miał ciekawy design. Muzyka też na plus (fajny motyw przewodni w czasie walki).
Ogólnie mam wobec tej serii duże oczekiwania, mam nadzieję, że będzie trzymać poziom. Tak czy siak, pierwszy odcinek pokazał mi, że będzie przynajmniej „dobrze”, jeśli nie „znakomicie”.
Seria przygodowa w klimatach chińskich. Walki, zdrady, rozgrywki polityczne (ale raczej nie bedą główną osią fabuły). Seria skupi się pewnie na losach królewny próbującej odzyskać tron i jej rozterkach sercowych. Co prawda mamy tu sporo momentów komediowych, ale zapowiada się, że dramatów też trochę będzie. Akcji też.
Zapowiada się ciekawie, choć mam lekkie obawy, że seria może mieć zadatki na męski harem, ale co tam…
Aż się płakać chce za seriami typu Lodoss War czy Escaflowne (tak wiem tam były mechy ale zawsze), ale cóż, ostatnimi czasy wogóle było ciężko o anime fantasy, więc cieszę się tym co mam.
PS: Raczej ciężko uznać to za pełnoprawne anime, ale świetnie wygladało intro do (nomen‑omen całkiem fajnej, tyle że komediowej) serii Hataraku Maou‑sama. Jeśli tak ktoś zrobiłby jakieś anime fantasy (epickie i na maxa oldchoolowe) to piał bym z zachwytu. O proszę: [link][link][/link].
Re: Poziom zachowany
Ale zgodzę się, mniej załogi Aloha Oe wyszło serii na dobre, bo robot jeszcze ujdzie (służył jako informacja i uzupełnienie narracji), ale kot był postacią irytującą i zupełnie niepotrzebną. Mogli chociaż z niego zrobić np. bawidamka który, przepraszam za wyrażenie, „zaliczałby panienki”, co prowadziło by to fajnych gagów między Dandym, który jest mocny w gębie, ale nie ma szczęścia w miłości a Meow‑em właśnie. Swoją drogą jakiś czas temu, jak jeszcze oglądałem zapowiedź Dandy'ego, to wydawało mi się, że Meow kimś takim właśnie będzie…
Bahamoto
Re: WTF did I just watch?
W sumie to nie jest tak, że jest to anime godne bronienia, ot zwykłe mechy+potwory+bohaterowie z traumą, okraszone bogatszą grafą, ale muszę przyznać, że pomijając kwestie moralności i przedmiotowego (oraz „fanserwisowego”) traktowania kobiet, dawno jakiś pierwszy epizod nie zrobił na mnie takiego wrażenia…
WTF did I just watch?
Mam tylko nadzieję, że smoki będą tu czymś więcej niż tylko „mięskiem do zabijania”...
2. Proszę wskazać lepsze serie fantasy np. z ostatniego roku (nie twierdzę, że to co dostajemy jest wybitne, pytam z ciekawości)
Re: War-maiden.
Zresztą z odcinka możemy wywnioskować, że bohater jest czymś w rodzaju spadkobiercy małego i niezależnego księstewka/prowincji, dlatego to, że został więźniem nie zrobiło na nim wrażenia, bo mu zwisa do jakiego „Imperium” należy tak długo jak jego rodzinnym stronom dobrze się wiedzie (zresztą sytuacja polityczna w anime wskazuje na to, że zmiana przynależności prowincji nie jest czymś niezwykłym). Na dodatek dobrze go ugoszczono. Uważam więc, że w tym wypadku twój argument o uśmieszkach jest akurat słaby…
War-maiden.
Nie jest to może najwyższa półka fantasy i jest dosyć kliszowo (chociaż główny bohater szlachcic‑łucznik to już jakaś nowość), ale zapowiada się solidna seria, wreszcie jakaś bez nadmiernych komediowych wstawek.
Garo, Bahamut, Fate, Log Horizon 2, Akatsuki no Yona, Seven Deadly Sins, Ronja, Chaika. Dla fana fantasy ten sezon zapowiada się naprawdę soczyście :)
No i ten OP z męskim chórem :D Epic!
Re: Tassadar a ocena 4/10
Przede wszystkim postacie zaczynają za dużo gadać, analizować. Zaczęło się to juz na potęge w Chimera Arc (wcześniej było jakoś bardziej znośne), a w ostatnim arcy to już do przesady… niby to co mówią postaci ma jakię tam sens, tylko pytanie po co to? Jeśli to mają być „pomysły” autora to faktycznie, kończą mu się one…
Re: Pytanie
W sezonie jesiennym pojawia się naprawdę dużo anime, które mnie zainteresowały, więc nie będę tracił czasu na ten badziew…
Jak można tak nisko ocenić taki klasyk? :D
Pytanie
No i koniec
Ciężko ocenić tą serię jako całość, bo główne postacie, łącznie z tytułowym protagonistą, były wkurzające (a jeden taki małpiszon przyprawiał mnie o ataki szału), każdy odcinek stanowił odrębną całość (jedynie ostatni połączył parę wątków) a ich poziom to taki hit n' miss, od wręcz genialnych (no w sumie jeden taki dla mnie był) po beznadziejne…
W sumie dałbym z 5/10, ale nie będę sie wyżywał, bo jednak były fajne odcinki, a samą „dwusezonową” serią (poza momentami gdy naprawdę miałem ochotę ja porzucić) bawiłem się całkiem dobrze. Serię traktuje jako taki średnio udany eksperyment. Jednym będzie się podobał, inni bedą kręcić nosem. Ja jestem gdzieś pośrodku.
Dlatego ostatecznie daje 7/10 o ile oceny liczbowe w recenzjach anime mają jakieś znaczenie ;)
PS: Ja nie widzę sensu kontynuacji, no ale oczywiście na koniec dostaliśmy hasełko „may be continued?”...
Scena z cyrkiem tylko udowadnia poziom tego dzieła. Czuje się zupełnie jakbym oglądał polski film w którym w 90% przypadków bohaterom odbija pod koniec (serio, tak kończy się większość polskich filmów, zwłaszcza dramatów). I jeszcze to ciągłe krzyki bohaterów, wyolbrzymione najazdami kamery i charakterystycznym „zakreskowaniem” oczu…
Nie wiem czemu dałem się namówić na obejrzenie tego filmu (zawdzięczam to Tanuki ;P), ale zmarnowałem 70 minut życia…
Pozytyw in resonance
9/10
Odc. 12
PS: Niech Dandy zutylizuje wreszcie tego kota i robota, bo strasznie mnie te postacie denewrwują (choć seria i tak się już chyba kończy, bo raczej 3 sezonu nie będzie, więc whatever…)