x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Mogło być lepiej (wraz z trwaniem serii poziom czy to świeżości czy grafiki zdeczka spada), ale bez wątpienia była to dla mnie jedna z ciekawszych serii sezonu. Przede wszystkim miała niepowtarzalny klimat (zaliczam do tego m. in. świat przedstawiony czyli np. elementy mezoamerykańskie) i całkiem fajny pomysł. Oczywiście, z realizacją tego pomysłu było różnie, intryga miała niedociągnięcia (faktycznie, momentami jej przedstawienie było nie do końca przemyślane, było wiele niedomówień i tzw faktów z kapelusza np. to, że bohaterowie świetnie znali innych świętych, nawet tych „nieaktywnych” wcale nie musiało być takie oczywiste dla widza). Koniec końców jednak intryga, przynajmniej z mojego punktu widzenia, wyszła ciekawie (w sumie to do końca jednak nie było wiadomo kto jest zdrajcą, mimo pewnych podejrzeń). Zastanawia mnie czy dostaniemy następną serię… ja tam bym się cieszył :P
A ja mówię o tu i teraz. Po wielu niewypałach (np. Maoyu) czy seriach oscylujących wokół zachodniego fantasy (Bahamut czy Garo) trafił się taki rodzynek jak Overlord, gdzie autor nawet nie udaje, że bazuje na zachodnim fantasy. Jeśli chodzi o jesień fajnie zapowiada się Utawarerumono 2 (choć to wschodnie fantasy i zapowiada się dużo fanserwisu, ale pierwsza seria bardzo mi się podobała). Można mowić „co on z tym zachodnim fantasy!? Przecież anime jest japońskie!”, ale jak chcą, to im to naprawdę fajnie wychodzi, dlatego im kibicuje…
Pewną nadzieję daje też animacja amerykańska. Kultura geeków coraz bardziej się przebija więc może to np. Amerykanie uderzą z jakąś fajną animacją fantasy hmm w „stylu zachodnim” :P Póki co były próby, ale żałosne (np. Dragonlance TV).
Seria jest spełnieniem marzeń każdego geeka. Wreszczie fantasy anime w stylu zachodnim bez mundurków, tsunedere itd. Przy Skeleton Dragonach juz po prostu wymiękłem, nie sądziłem, że zobaczę jeszcze w tym życiu takie anime.
Oczywiście ma parę swoich wad (mnie np. wkurza ten chomik), ale Overlord to najlepsze co mogło mi się trafić w ostatnim czasie jeśli chodzi o anime…
Co by tu powiedzieć.
Z punktu widzenia zasobów ludzkich (sorry za to „korpo”-określenie) to marnotrastwo. A ta baja przypomina jakąś miernej produkcji (japonską) grę strategiczną, z tą różnicą, że tu paroma kliknięciami myszki nie odbudują armii (no chyba, że użyją „mocy scenarzysty”)...
Deidara z Naruto zapewne zgodziłby się w kwestii sztuki :P
Swoją drogą ciekawe czy wyrobią się z „wyrżnięciem” przyjaciół do końca serii…
Klątwa faktycznie bez sensu, chyba chodzi o to, że działa na tym czego „on używa jako narzędzia” nie co jest „używane na nim jako narzędzie”. Ale co w takim razie mają do tego żywe istoty? Może boi sie „klątwy Isseia” (z Highschool D&D), że z tych co dotyka spadną wszystkie ubrania?
A z innej beczki, dlaczego główny bohater musi być wciąż tak irytujący?
Intryga zaczyna robić się coraz ciekawsza, w tej chwili zaczynam już nawet głównego bohatera podejrzewać…
A szkoda, bo potencjał nawet w tym jest…
PS: kliknij: ukryte Albedo ma zarąbczastą zbroję :P Ale Momo mógł jej dać chociaż kogoś stłuc. Hmm, może w następnym odcinku?
Szczerze muszę przyznać, że drugi odcinek troszkę mnie zawiódł. Potwierdzam główny zarzut do serii, iż tempo prowadzenia akcji trochę kuleje (za dużo gadaniny), a to „integrowanie się” ze strażnikami trochę mnie drażni. Niby ma strugać poważnego Overlorda, a trochę za spora ta marchewka na kiju (za dużo chwalenia i słodzenia). No nic, końcówka zapowiada, że wreszcie coś zacznie sie dziać. Oby!
Re: Po drugim odcinku
Re: Po drugim odcinku
10/10. Swoją drogą przydałaby się jakaś taka niepoprawna politycznie seria…
Swoją drogą te porównania z Akame ga Kill! chyba nie są bezpodstawne…