Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

blob

  • Avatar
    blob 6.10.2026 17:50
    Komentarz do recenzji "Dark Summoner to Dekite Iru"
    Tak. Dokładnie tak jak w mandze :) Najśmieszniejsze że wersja nieocenzurowana jest chyba nawet bardziej „graficzna” niż manga.
  • Avatar
    blob 3.10.2026 19:03
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Niby tak, ale z drugiej strony w  kliknij: ukryte . Tak że nie, jego czyny nie pozostałyby bez konsekwencji.
  • Avatar
    blob 28.09.2026 19:52
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Nie do końca – w S1 też popełniał błędy i poddawał się emocjom, gdyby np. nie reakcja Rujireda w mieście demonów gdy zostali oszukani przez tego konio­‑człeka mogłoby dojść do masakry. Rudeus jest daleki od bycia postacią „ogarniającą wszystko”, emocje u niego często biorą górę szczególnie gdy sprawy wymykają mu się spod kontroli – wtedy panikuje. To nie kwestia „dorosłości i ogarniania” tylko charakteru – zresztą miłość do bliskich też człowieka zmienia – to inny Rudeus niż ten w dzieciństwie. Wdg mnie seria wyraźnie kształtuje go na bohatera inteligentnego, ale nie pozbawionego wad czy podejmującego złe decyzje – potrafi też stracić głowę w kryzysowych sytuacjach.
  • Avatar
    blob 27.09.2026 23:12
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Myślę że źle interpretujesz to co napisałem wyżej ja tu wskazuje że my mówimy o gościu 40­‑50 mentalnie i to że ja oczekuje podobnego poziomu mentalnych decyzji a Rudy podejmuje decyzje rodem jak typowa 15.


    Oczekujesz od gościa który przez pół swojego życia był hikikomori że będzie „przykładnym dorosłym”? Ja nie wiem skąd się bierze to przeświadczenie że ktoś ma x lat „to powinien się zachowywać jak na swój wiek”. To bardziej życie i charakter kształtują jakim jesteś „dorosłym”. Nie na darmo się o jednych mówi „dojrzały jak na swój wiek” albo że jest „niedojrzały emocjonalnie” albo „to duże dziecko”. Wystarczy wejść w internet żeby zobaczyć jak „dorośli” ludzie robią z siebie idiotów albo wpadają w histerie jak dziecko któremu ktoś wyrwał zabawkę, bo np. ktoś odważył się mieć inne poglądy polityczne. Rudeus imo nie jest jednym ani drugim – po prostu w jednych sytuacjach radzi sobie lepiej a w innych gorzej – jak w życiu. Tumanem bym go nie nazwał, raczej niektóre jego decyzje są złe (?), ale może to ja. Jego wiek (ten prawdziwy) to nie jest zresztą żaden wyznacznik – gość zachowuje się tak a nie inaczej bo tak napisał go autor i to co najwyżej do autora można mieć pretensje że postać nie zachowuje się tak jakbyśmy to sobie wyobrażali po „40­‑latku”...

    A co do wyboru Rudeusa – po pierwsze – właśnie dowiedział się  kliknij: ukryte . Panikujesz. Godzisz się na wszystko. Po drugie dlaczego zakładasz że Rudeus np. nie kupuje sobie czasu? Oznajmia że  kliknij: ukryte , ale czy faktycznie to zrobi? A może wykluje mu się nowy plan? A może powiedział to co powiedział bo gra na zwłokę… tego się dopiero dowiemy.
  • Avatar
    blob 27.09.2026 20:55
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    A może o to właśnie chodzi? Rudeus właśnie nie ma być protagonistą doskonałym? To miła odskocznia od tych perfekcyjnych „yuusha”. Co do użalania się nad sobą – no cóż tu działa po pierwsze jego samodestrukcyjna natura, a drugie to fakt że jego „upadek” do złudzenia przypominał… ten Paula. Myślę że to nieprzypadkowy zabieg fabularny że  kliknij: ukryte .

    Moim zdaniem Rudeusowi nie zapalała się lampka bo Hitogami  kliknij: ukryte .

    Żeby nie było – też nie zawsze podobają mi się kierunki w jakich idzie seria, a zwłaszcza bohater który świetne momenty przeplata bardzo „krindżowymi” (te jego „szczere rozmowy” i relacje z płcią piękną potrafią u mnie wywołać żenadę). Ale z drugiej dla mnie jest to wciągająca historia i nie mogę się doczekać co będzie się działo dalej.
  • Avatar
    A
    blob 25.09.2026 17:04
    Komentarz do recenzji "Yani Neko"
    Trochę śmieszno, trochę straszno (bo zakładam że jest tu jakieś moralizatorskie przesłanie, typu np. „don't do drugs, mkay?”. Co nie? Co nie?). Czasem uroczo (piosenka Kansai wygrywa), ale z reguły niepoprawnie. To zdecydowanie nie seria dla dzieci, bo w dużym skrócie jest o human (a raczej cat :P) trash. Ale na pewno jest to najbardziej memowana seria sezonu :)
  • Avatar
    blob 24.09.2026 20:50
    Komentarz do recenzji "Youjo Senki II"
    Zdecydowanie. Ciekawe ile zamierzają jeszcze „biedną” Tanye ciągać po frontach, zanim będzie mogła iść na upragnioną „emeryture” xD
  • Avatar
    blob 24.09.2026 14:24
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Super – a to prawdopodobnie najważniejszy „Turning Point” z wszystkich w całym sezonie jeśli nie serii, bo zasadniczo nada ton już reszcie historii – nie chciałem sobie za dużo spojlerować i nie drążyłem (i tego dowiedziałem się w sumie przypadkiem), ale wiem jedno – dostaniemy w konsekwencji największy twist w całej tej historii (uwaga heavy spoiler: kliknij: ukryte ). Właściwie możnaby olać cały sezon a obejrzeć tylko 3 ostatnie odcinki xD
  • Avatar
    A
    blob 22.09.2026 18:20
    Komentarz do recenzji "Grand Blue Season 3"
    Zdrowo się pośmiałem – uwielbiam te serię mimo że bohaterowie to straszne sieroty xD
  • Avatar
    blob 22.09.2026 18:18
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Lol, nie oglądali poprzedniego?
  • Avatar
    A
    blob 21.09.2026 19:02
    Komentarz do recenzji "Black Torch"
    Faktycznie – seria nic szczególnego. Poza wyróżniającą się, charakterystyczną kreską i całkiem ładnie narysowanymi postaciami i animacją (szczególnie podoba mi się Ichika, ale podkreślam – nie ma tu chamskiego fanserwisu, po prostu ładna z niej anime panna :)), seria jest to n­‑ty akcyjniak typu ludzie vs demony­‑ludożercy, przy czym żaden nie pozostaje w pamięci na dłużej, poza współ­‑protagonistą – Rago, który jest po prostu ładnie narysowanym i całkiem dającym się lubić… kotem. Drugi protag do bólu sztampowy – typu „uparty, wyszczekany twardogłowy a la zrobię wszystko sam”. A, no i finałowa walka całkiem fajna.
  • Avatar
    A
    blob 20.09.2026 21:45
    S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Nie spodziewałem się że zdecydują się  kliknij: ukryte  i poświęcą na to cały odcinek – ale dzięki temu dostaliśmy jeden z lepszych w tym sezonie, więc nie ma czego żałować. Stwierdziłem że to jednak fajny element narracyjny – pokazanie  kliknij: ukryte  bez większych konsekwencji dla bohatera. Fakt, z punktu widzenia historii może nie trzeba było całego odcinka bo zasadniczo dostaliśmy już streszczenie co się stało wcześniej, ale myślę że chodzi o motywacje dla Rudeusa a widzowi daje powód żeby mu kibicować. Swoją drogą „plot armor” nabiera całkiem nowego znaczenia, bo protag dosłownie dostał  kliknij: ukryte . Fajne, podobało mi się to.
  • Avatar
    blob 9.09.2026 18:33
    Komentarz do recenzji "Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu [2026]"
    PS: Dobra, ogarnął się (chyba). Ale to była męka – oglądanie samo­‑deprecjonującego się gościa…
  • Avatar
    A
    blob 9.09.2026 17:09
    Komentarz do recenzji "Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu [2026]"
    Kurde, muszę przyznać że Subaru jest fatalny w tym arcu. Tak, wiem że są powody ku jego „cofnięciu w rozwoju (postaci)", największe wyzwanie do tej pory testy bla bla, ale ile jeszcze razy ten chop się będzie „zbierał w sobie”. Ciągłe oglądanie jego załamań psychicznych, jęków i „dead endów” już jest mocno męczące, zwłaszcza po poprzednim arcu gdzie jednak naprawdę brylował. Dawno już nie widziałem takiego regresu w żadnym anime. W każdym kolejnym odcinku już niby znajduje w sobie odwagę po czym znowu zderza się ze ścianą – to jego umieranie i jojczenie stało się już takim „gimmickiem” że przestaje to mieć jakąkolwiek wagę emocjonalną. Nie ma tu wogóle progresu, każda rewelacja i minimalne posunięcie fabuły do przodu okupione jest zbyt wielkimi jej meandrowaniem. Mam nadzieje że w końcu się już pozbiera po przebrnięcie przez ten arc zaczyna mi się mocno dłużyć… no i teraz jeszcze wyskoczyli z retrospekcjami jego poprzednich przygód. Noż kur…

    Weź że się chopie w końcu w garść, bo jesteś protagonsitą a nie galaretą.
  • Avatar
    A
    blob 6.09.2026 09:31
    Komentarz do recenzji "Bleach: Sennen Kessen Hen - Kashin Tan"
    Dobra, idzie rant (bo już się to we mnie gotowało od jakiegoś czasu).

    Poza fajerwerkami to anime przypomina mi dlaczego nie wspominałem ostatniego arcu z mangi zbyt dobrze. Quincy to naprawdę fatalni antagoniści – cała ich potęga opiera się na wyciąganiu z kapelusza coraz to kolejnych pokładów „magicznej mocy” – o ile jeszcze motyw z „blokowaniem” Bankai miał sens, tak później dostajemy już festiwal „ha, do tej pory tylko udawałem że mnie masz! – teraz dopiero pokaże ci moją prawdziwą moc, fazę xyz moich zdolności!”. A autor po prostu zachwycił się koncepcją niemieckiego wojska (języka?)/oficerów i musiał to jakoś wcisnąć do serii, pal licho spójność (nagle z tyłka wyskakuje jakaś organizacja, która rzekomo przygotowywała się do tego przez 1000 lat i nikt o nich nic nie wiedział). Autorowi ewidentnie skończyły się już wtedy pomysły – dostajemy miałkiego antagonistę którego mocą jest „mogę wszystko” (a za każdym razem gdy mówi „tak, przewidziałem to” – przypomina mi się mem z psiakiem w płonącym pokoju) i Ichigo który jest poniewierany przez 99% walki po czym i tak stwierdzi że to wcześniej to było tylko dla dramy i dopiero teraz pokaże na co go stać… choć już 100 razy powinien zginąć. Porównuję to sobie z takim Demon Slayerem który również jest traktowany jako „płytki” shounen, ale tam przynajmniej widać że każda walka toczy się na ostrzu noża i trzyma w napięciu do ostatniego ciosu – widać rozwój umiejętności postaci a i tak zwycięstwa są „wyszarpywane” – w Bleachu zwykle wygląda to: „dobra, to teraz będzie na serio”.

    Anime oczywiscie ratuje klimat, muzyka i animacja, ale sama treść jest fatalna – bardzo mi się też podoba jak pozostałe postaci poza Ichigo i Ishidą zostały zepchnięte na boczny tor – Chad miota się z jakimiś kukłami a Visored są w tym arcu na zasadzie „hej pamiętacie że były takie postaci?”. Kapitanowie w sumie też stali się popychadłami i to nawet Zaraki, choć tego seria niemożliwie ciągnie do góry za uszy. Mówiąc w skrócie – dostajemy tu wszystkie, podręcznikowe bolączki typowego shounena (nierówny power­‑scaling, „zapominanie” postaci, nakama power i „główny złol jest 10x silniejszy od poprzedniego złola, a stawka 100 razy większa”...

    Btw, wiem że Bleach ambitnym dziełem nigdy nie był a czasy i mody się zmieniają ale anime ceniłem głównie za taki trochę „uliczny” i specyficzny klimat. Czołówki i styl graficzny zawsze się w tej serii wyróżniały – rap przenikał się z metalem i… to wychodziło całkiem fajnie. Niestety, nic z tego nie zostało w tej serii, ino ostał się durny patos i typowe klisze.
  • Avatar
    blob 23.08.2026 12:05
    Komentarz do recenzji "Bleach: Sennen Kessen Hen - Kashin Tan"
    Faktycznie, ten odcinek robił wrażenie – jakby był o stopień wyżej niż poprzednie, zwłaszcza te animacje walk i muzyka.
  • Avatar
    blob 10.08.2026 17:14
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    To jedna z moich ulubionych serii w tym stylu – autor wyraźnie miał pomysł na swój świat i swojego bohatera, mimo że nie da się uniknąć kontrowersji z uwagi na jego… charakter. Ale muszę przyznać że już trochę zaczynają męczyć mnie te okruchy życia. Tempo akcji/wydarzeń wyraźnie spadło (po tych dwóch pierwszych odcinkach, które są w sumie jak w przypadku 2 sezonu adaptacją pobocznej historii) i choć fajnie ogląda się szczęście Rudy'ego, mam wrażenie że obecne wydarzenia można było zamknąć w max 2­‑3 odcinkach. Liczę na to że od następnego w końcu akcja ruszy z kopyta.
  • Avatar
    A
    blob 8.08.2026 23:23
    Komentarz do recenzji "Kimetsu no Yaiba: Mugen-jou Hen"
    Naprawdę spoko. Minimum durnego humoru, sceny walk poezja (i ta muzyka!). Może walka z  kliknij: ukryte  była krótka, ale wytłumaczyli to w miarę sensownie  kliknij: ukryte .

    Film skupia się głównie na walce z Upper Three choć i „dwójka” dostała sporo minut i trzeba przyznać że jest upiorny (doceniam że antagoniści to faktyczni psychole, no może poza  kliknij: ukryte . Będę to powtarzał – mimo że seria to standardowy shounen, to co mi się podoba to że każda walka jest znacząca – bohaterowie muszą naprawdę wyciskać z siebie maksimum żeby pokonać antagonistów, nie decyduje nagły przyrost potencjału/mocy, a nawet jeśli bohaterowie odkrywają nowe umiejętności to jest to bardzo organiczne i reaktywne. Bleach – ucz się.

    To po prostu świetnie się ogląda, Ufotable to w tym wypadku mistrzowie zrobienia z prostego shounena uczty dla zmysłów. W sumie trochę żałuje że nie poszedłem na to swego czasu do kina.
  • Avatar
    A
    blob 2.08.2026 09:03
    Odc. 4
    Komentarz do recenzji "Koukaku Kidoutai [2026]"
    Muszę przyznać że o ile „Puppet Master” arc oglądało mi się średnio mając w świadomości adaptacje Mamoru Oshii, tak „Robot Rondo” miało znakomity klimat (jednak jesienna szata/noc + deszcz to go­‑to jeśli chodzi o Cyberpunk). Animacja (a w szczególności backgroundy) też jakby poziom wyżej. No i z tym humorem też lekko wyluzowali, chodź dalej anime bombarduje cię mocno information­‑dumpami – tak że czasem ciężko nadążyć. Ale jeżeli ta seria tak dalej będzie wyglądać to moje odczucia będą o wiele bardziej pozytywne.
  • Avatar
    A
    blob 22.07.2026 14:09
    Komentarz do recenzji "Gaikotsu Kishi-sama, Tadaima Isekai e Odekake-chuu II"
    Nudna się ta seria jakoś zrobiła. Pierwszy sezon jakoś pozytywnie zapamiętałem – nie że to jakaś wybitna seria, ale na tyle że byłem zainteresowany kontynuacją.

    A tymczasem mamy jakiś do bólu wtórny i powtarzany schemat – bohaterowie dostają zlecenie, przenoszą się do nowej lokacji, jedzą, ratują niewolników i idą dalej.
  • Avatar
    A
    blob 9.07.2026 15:49
    Komentarz do recenzji "Koukaku Kidoutai [2026]"
    Tak wiem że to adaptacja w formie właściwej oryginałowi. I to jest spoko, czasem trzeba czegoś „innego”. Ale mam wrażenie że bardzo to chcą na każdym kroku podkreślać – od muzyki po kolory – że to jest coś zupełnie innego w formie niż utarło się w popkulturze. Wiadomo.

    Ale ja nie wiem czy się do tego przekonam… jestem fanem tego ciężkiego, poważnego stylu od Mamoru Oshiego, a nawet późniejszych adaptacji telewizyjnych (SAC). Brakuje mi tego klimatu, tej muzyki Origi (z serii TV). To tylko pokazuje jakim geniuszem był Oshii, że poszedł tak pod prąd i zupełnie zmienił lub całkowicie wyciął niektóre elementy mangi.
  • Avatar
    A
    blob 27.06.2026 09:14
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    Jakby od początku poszli w ten mroczniejszy, poważniejszy ton i nie skupiali się na próbach nadania logiki temu jak działa magia w tym świecie, to może byłoby ostatecznie lepiej. Bo dostajemy chyba coś na kształt produkcji studia Ghibli (trochę magicznie, trochę straszno), ale z fatalnymi postaciami i nudnymi jak flaki slice of life choć na szczęście czasem coś się dzieje. No właśnie – niewątpliwie najsłabszym elementem serii są jej bohaterowie. Ten świat ma sporo do zaoferowania, ale męczenie się w każdym odcinku z tymi niedojrzałymi emocjonalnie bachorami i ich przerysowanymi emocjami odbiera całą przyjemność z seansu. Najlepszym podsumowaniem postaci jest reakcja takiej Agott w ostatnim odcinku, na kłopoty –  kliknij: ukryte . No właśnie, postacie:
    1. Ciamajda protagonistka której jedynym atutem jest że „się stara” i jest… miła?
    2. Wredna samolubna/zazdrosna kujonica obrażona na świat w związku z jakąś rodzinną „dramą” dot. jej rodowodu, która niby ma być tą z „zimną krwią”, a której nieodpowiedzialne postępowanie m. in. mogło doprowadzić do tragedii ( kliknij: ukryte 
    3. Rozpuszczona „artystka” która się ciepie że inni ją „ograniczają” (choć tu przynajmniej w ostatnim odcinku widzimy że może jeszcze zrewiduje swoje poglądy)
    4. No i oczywiście obowiązkowa „wesołkowata” tej bandy która właściwie nie wyróżniła się w serii niczym tylko tym że jak pojawiły się kłopoty to wystawiła protagonistkę

    Ja rozumiem że twórcy (zapewne) stworzyli te postacie tak żeby „dorastały” wraz z serią, ale czemu widz musi się przy tym tak męczyć…

    Na koniec nie mogę wspomnieć o chyba najbardziej idiotycznym koncepcie magii jakikolwiek widziałem – rysowanie „schematów”. Miałoby to sens gdyby nie totalnie nierówny power scaling. Niby najpierw próbuje się tę magię zamknąć w jakiś zbiór zasad po czym właściwie pojawia się koncept „zakazanej magii” z którą robią co chcą albo akurat zawsze mają wzorek czy kartkę która akurat wywoła potrzebny efekt z pogranicza fizyki i czasem chemii. Uczą się że nawet najdrobniejszy błąd może wywołać katastrofalny efekt, po czym w locie wyciągają/rysują „schemacik” który idealnie zamraża im ścieżkę. Nie chce mi się nawet wymieniać ile tu jest niespójności, lepiej by już dla nich było jakby magia w tej serii to było „piu piu” wyczarowywane z dłoni…

    Daje 5/10 za grafikę. Może ze 6 za Brimmed Caps bo to fajni edgelordzi (ja bym wogóle wywalił te dzieci i zrobił serię o konflikcie Wiedźm i „Czapek” wokół tematu zakazanej magii).
  • Avatar
    A
    blob 24.06.2026 20:44
    Komentarz do recenzji "Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu [2026]"
    Ech, czemu te mendy muszą dzielić te sezony Re Zero na dwa coury…
  • Avatar
    blob 19.06.2026 16:06
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    Dokładnie moje myśli. Oglądam z poczucia obowiązku już chyba. Myślałem że ta emo będzie najgorsza, ale „odpaliła” się niebieskowłosa „artystka” (do tej pory raczej stanowiła tło) – „nie będę robić jak inni, będę robić po swojemu i się obrażać że nikt nie akceptuje mojej beznadziejnej, eee, sztuki”. Jedynie się podoba lasce która się jara wszystkim co jest magią. Może na koniec się okaże że ten cały Quifrey wziął te odpady z litości albo coś knuje, bo jako nauczyciel pozwala sobie coś za dużo żeby te bachory stawały mu na głowie…

    Ale przede wszystkim jest to nudne jak flaki z olejem.
  • Avatar
    A
    blob 10.06.2026 18:05
    Komentarz do recenzji "Dorohedoro [2026]"
    To jedna z tych serii w których nie wiesz o co chodzi bo wyskakuje co rusz z randomowymi wątkami, ale to wszystko jest tak intrygujące i (o dziwo) się spina, że chcesz więcej. Jakby ktoś mnie spytał o to czym jest ta seria miałbym problem z odpowiedzią – to jest po prostu poryte anime, nie pytaj – sam zobacz :)